Lokaty: oprocentowanie spada, ale wolniej
Choć rynek oczekuje kolejnych obniżek stóp procentowych, to cięcie odsetek od bankowych depozytów przebiega coraz łagodniej. Obraz ten szybko może jednak zmienić najbliższa decyzja Rady Polityki Pieniężnej.
Choć rynek oczekuje kolejnych obniżek stóp procentowych, to cięcie odsetek od bankowych depozytów przebiega coraz łagodniej. Obraz ten szybko może jednak zmienić najbliższa decyzja Rady Polityki Pieniężnej.
Nadeszła poprawa pogody na rynku kredytowym. W drugim kwartale klienci mogą liczyć na niższe ceny i łagodniejsze traktowanie zarówno przy zadłużaniu się na konsumpcję jak i mieszkania – wynika z ankiety NBP. Nadal nie ma jednak mowy o łagodzeniu polityki kredytowej dla przedsiębiorstw.
Po miesięcznej przerwie Rada Polityki Pieniężnej znów stanęła po stronie kredytobiorców. Obniżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych oznacza ratę kredytu niższą prawie o 50 złotych. Tyle zaoszczędzą osoby spłacające kredyt w wysokości 300 tysięcy złotych zaciągnięty na 30 lat. Również nowi kredytobiorcy dzięki decyzji RPP będą mogli zaciągnąć wyższy kredyt, gdyż ich zdolność wzrośnie o około 3-4 procent.
Od wieków złoto było uważane na najbezpieczniejszy sposób inwestycji. Niestety ostatnie tygodnie pokazały, że również ta bezpieczna przystań została zalana przez fale kryzysu. Osoby, które zainwestowały w złoto w ciągu dwóch ostatnich lat osiągnęły gorszą stopę zwrotu niż ci, którzy w tym samym czasie wybrali zwykłe bankowe lokaty – analizuje Michał Banach, ekspert Banku BGŻOptima.
Kilka godzin przed dzisiejszą decyzją Rady Polityki Pieniężnej, pewne jest jedynie to, że RPP nie podwyższy stóp procentowych. Co jednak ciekawe podczas gdy większość ekonomistów uważa, że na majowym posiedzeniu RPP nie dojdzie do obniżki, ale to Ci, którzy uznają że cykl redukcji stóp się zakończył pozostają w mniejszości.
Zastanawiające jest podejście zgodnie z którym dostrzega się potrzebę dostosowania kosztu pieniądza do sytuacji gospodarczej w Polsce i na świecie, a jednocześnie odsuwa się ją w czasie.
Polityka monetarna pozostaje w centrum uwagi. Pomimo, że upatrujemy „w potencjale własnym” poszczególnych gospodarek, który siłą odśrodkową powinien rozpędem dźwigać się z „dołków” cyklu koniunkturalnego (l.mn. jest tutaj zastosowana nie bezpodstawnie; pomimo globalnej słabości, uwidacznia się desynchronizacja ścieżek wzrostu tak między grupami krajów, jak i w ramach bloku wspólnej waluty), to jednak mamy już maj, a sygnały ożywienia wciąż jakby… słabe.
Wypoczęci i gotowi do dalszej drogi rozpoczynamy aktywność majową. Poprzedni tydzień przebiegał po znakiem mieszanych nastrojów i wstrząsających rozstrzygnięć na rynku. Jeśli ktoś z powodzeniem oderwał się od rynków finansowych, to mógłby uznać de facto, że majowy długi weekend niewiele namieszał na podstawowych wykresach. Nic bardziej mylnego. Seria kluczowych na rynku i skondensowanych na przełomie miesiąca wydarzeń zapewniła nawet rynkowi stopy procentowej dość dużą, jak na ostatnie warunki, zmienność.
Zalew reklam pożyczek gotówkowych zrobił swoje – w marcu wartość kredytów konsumpcyjnych wzrosła o kwotę nienotowaną od półtora roku. Wszystko zgodnie z planem: pożyczki mają być w tym roku kurą znoszącą bankom złote jaja.
![]()
W czwartek rano kurs EUR/USD oscylował w okolicach wtorkowego zamknięcia, co oznacza, że zgodnie z naszymi oczekiwaniami wczorajsza decyzja FOMC pozostała bez wpływu na nastroje rynkowe.
![]()
Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym nie zmieniła obrazu technicznego głównej pary walutowej. Po porannym wzroście euro do 1,31 USD kolejne godziny sesji przyniosły stabilizację. Impuls do umocnienia wspólnej waluty nadszedł z Włoch, gdzie po dwumiesięcznym impasie wyłoniony został rząd E.Letty.
Stawka WIBOR spada jak szalona, w poniedziałek WIBOR 3M wyniósł 3,09 proc. i był już o 0,16 p.p. niższy od podstawowej stopy procentowej. Efekt? Klienci mają najniższe raty kredytów złotowych w historii, a RPP ogromną presję na obniżkę stóp.
![]()
Niektórzy rozpoczęli już majówkę, niektórzy dopiero się do niej szykują, a inni nawet nie myślą o wolnym koncentrując się na kolejnych wydarzeniach i publikacjach ekonomicznych. Rozpoczynający się tydzień może bowiem zmienić realia w jakim przyjdzie nam poruszać się w kolejnych miesiącach.
Pożyczając we własnym banku 5 tys. zł po roku przyjdzie oddać średnio o 582,2 zł więcej. Pomimo rekordowo niskich stóp procentowych, to o 2,4 proc. więcej niż rok wcześniej.
Pomimo spadku, złoto wciąż jest doskonałą inwestycją, jego wyniki znacznie przewyższają inne indeksy akcyjne. Jednak przy krótkoterminowej inwestycji należy go unikać!
Banki centralne ponownie przykuwają uwagę inwestorów, a oczekiwania na ich decyzje determinują zachowanie rynków finansowych. Długi majowy weekend nie obowiązuje EBC i Fed, a ich komunikaty będą bardzo ważne jeśli nie kluczowe dla zachowania polskiej krzywej rentowności i stawki derywatów stopy.
Z ofertą kredytów z dopłatami na budowę i zakup energooszczędnych nieruchomości banki ruszą na dobre dopiero w III kwartale. Na 30-50 tys. zł dotacji warto jednak poczekać.
Publikacja Ifo była kolejnym negatywnym ciosem dla oceny kondycji niemieckiej gospodarki. Odczyt rozczarował spadkiem do poziomu 104,4. Obniżyły się sub-indeksy bieżącej oceny sytuacji i wskaźnika oczekiwań oscylując na minimach z przełomu roku. Ifo uznać można za zwieńczenie serii słabszych danych z gospodarki niemieckiej potwierdzając, że tempo odbicia wyraźnie osłabło, a stało się udziałem pełnego przekroju podmiotów gospodarczych.
Wtorek był dniem wyjątkowych emocji. Dramatyczne zwycięstwo Bayernu nad Barceloną przechodzi do historii, ale pomimo niewątpliwie znacznego wpływu na nastroje społeczne w Hiszpanii, nie jest w stanie podnieść ryzyka systemowego w Europie, bądź zmniejszyć wpływu czynników decydujących o „rally” na rynku obligacji europejskich w czasie wczorajszej sesji.
Kilka ciosów przychodzi znieść światowym rynkowym finansowym na początku tygodnia. Żaden z tych ciosów nie jest zaskoczeniem, stąd zmienność na rynku stopy procentowej pozostała niska i plasuje się w okolicach historycznych minimów. Negatywne dla oceny wzrostu gospodarczego okazały się nie tylko wczorajsze dane na temat deficytu sektora finansów publicznych w krajach strefy euro ale przede wszystkim poranne dane z Chin.
Na rynku kredytów mieszkaniowych powiało optymizmem. Po pięciu kwartałach nieprzerwanych wzrostów marże lekko drgnęły w dół, mocno spadło oprocentowanie i gwałtownie wzrosła zdolność kredytowa klientów. Po najlepsze oferty warto pójść do Pekao i PKO BP – wynika z najnowszego rankingu Open Finance.