Windykacja należności i faktoring: Elektroniczna rewolucja w sądach
Z mec. Maciejem Panfilem z Kancelarii Prawniczej Maciej Panfil i Partnerzy rozmawia Stanisław Brzeg-Wieluński
Miesięcznik Finansowy BANK (luty 2012)
Z mec. Maciejem Panfilem z Kancelarii Prawniczej Maciej Panfil i Partnerzy rozmawia Stanisław Brzeg-Wieluński
Teleinformatyka jest wykorzystywana nie tylko do dokonywania przelewów drogą elektroniczną czy wystawiania towarów w sklepach internetowych, ale coraz częściej do windykacji niespłaconych zobowiązań.
Czy wykorzystanie e-sądu może przynieść namacalne korzyści biznesowe dla wierzyciela-powoda? Czy automatyzacja procesów windykacyjnych na etapie postępowania sądowego jest możliwa? Czy możliwe jest samodzielne i zautomatyzowane przygotowanie pozwu sądowego? Czy możliwe jest radykalne skrócenie czasu oczekiwania na odzyskanie należności? Czy postępowanie sądowe może być ekologiczne?
Jeszcze do niedawna windykacja kojarzyła się przede wszystkim ze… stertą papieru. Opasłe segregatory, pełne monitów, przedsądowych wezwań do zapłaty, nakazów i dokumentacji procesowej stanowiły nieodłączny element masowej egzekucji należności w każdej instytucji finansowej. Dziś, dzięki wsparciu zaawansowanych systemów informatycznych, skuteczne działania windykacyjne prowadzić można nie wstając od komputera.
Złożone procesy windykacyjne często trwają latami, angażują wiele osób z różnych działów oraz wymagają sprawnego przepływu pracy i skutecznego monitoringu ze strony przełożonych. Wiele firm oferuje produkty klasy Business Process Management, reklamowane jako recepta na wszystkie bolączki towarzyszące próbie ich samodzielnej obsługi. Jednak tradycyjne rozwiązania tej klasy zakładają kompletne zamodelowanie wszystkich procesów w systemie i mogą nie sprawdzać się w przypadku bardzo złożonego obszaru windykacji.
O prawie 20 proc. wzrosły w 2011 r. obroty firm faktoringowych zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów. Według przedstawicieli branży faktoring nadal będzie się w Polsce rozwijał, gdyż dla wielu firm jest dobrym sposobem na przetrwanie i rozwój w trudnych czasach
Rynki akcji i papierów dłużnych krajów szybko rozwijających się w większości wspaniale rozpoczęły nowy rok. Oprócz czynników sezonowych (przede wszystkim palącej potrzeby świeżego kapitału na ponowne/nowe inwestycje na początku roku) w znacznym stopniu przyczyniło się do tego masowe luzowanie polityki pieniężnej EBC pod koniec roku 2011 oraz oczekiwanie ponownego, równie szeroko zakrojonego działania pod koniec lutego.
Z Mirosławem Jakowieckim, przewodniczącym Komitetu Wykonawczego Polskiego Związku Faktorów, prezesem zarządu Pekao Faktoring Sp. z o.o., rozmawia Janusz Grobicki.
Polska gospodarka w 2011 r. obroniła się przed recesją i spadkiem popytu wewnętrznego. Makroekonomiczne aspekty znacząco nie wpłynęły w sposób negatywy na płynność finansową przeciętnego kredytobiorcy hipotecznego. Nastąpił wzrost płac, przy nikłym wzroście bezrobocia i niskiej inflacji. W 2011 r. gospodarce towarzyszyły jednak również dwa negatywne zjawiska; spadła dynamika przyrostu oszczędności i pogorszył się wskaźnik optymizmu konsumentów (WOK), monitorowany przez IPSOS. Nadal utrzymuje się wysoki kurs franka szwajcarskiego i euro, a im wyższe kursy tych najpopularniejszych walut udzielonych kredytów hipotecznych, tym bardziej dotkliwe mogą być skutki utraty płynności finansowej przez kredytobiorców zarówno dla nich samych, jak i dla kredytodawców.
Ustawa z 16 września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw znacząco zmienia dotychczas obowiązujące reguły procesu cywilnego w polskim systemie prawa. Wiele zmian dotyczy przedsiębiorców, którzy od momentu wejścia w życie przedmiotowej ustawy prowadzić będą spory na innych zasadach.
Od połowy stycznia coraz więcej Węgrów wycofuje oszczędności z ojczystych banków i otwiera konta u sąsiadów – w Austrii, Słowacji i nawet Rumunii. Ani instytucje finansowe, ani media nie podają rozmiaru tego zjawiska i prawdopodobnie nie jest ono – przynajmniej na razie – znaczące finansowo. Na dodatek doszło do wyjątkowo ostrego sporu między Węgrami a czołowymi instancjami UE. Komisja Europejska, pierwszy raz w swoich dziejach, wszczęła procedury karne przeciw reformom ustrojowym w państwie członkowskim. Do tego dochodzi groźba sankcji.
Dziesięć lat od powstania wspólnej europejskiej waluty jej przyszłość rysuje się w ciemnych barwach. Zdaniem analityków brytyjskiego instytutu badań gospodarczych CEBR w najbliższej dekadzie prawdopodobieństwo rozpadu strefy euro wynosi 99 proc. Nie jest jednak wykluczone, że z obecnego kryzysu europejska waluta wyjdzie silniejsza. Który scenariusz wydaje się bardziej realny?
Niemcy stały się największym płatnikiem Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF). Tamtejsze banki są bowiem mocno zaangażowane na rynkach krajów PIGS (Portugalia, Włochy, Grecja, Hiszpania i Irlandia). Coraz częściej słychać zatem głosy, aby wyjść ze strefy euro i powrócić do marki. Czy jest to możliwe?
W amerykańskiej kulturze szczególne miejsce zajmuje konsekwencja i próbowanie aż do skutku. Pierwsze niepowodzenie nie powinno nas zatrzymać w działaniu, które uznajemy dla nas za korzystne. Wojownicy realizujący się w międzynarodowym prawie cywilnym są zatrudniani przez amerykańskiej kancelarie prawnicze. Amerykańska administracja również ceni ambasadorów, którzy potrafią się upomnieć o interesy amerykańskich podatników.
Już zacytowana tytułowa gra słów trochę intryguje. Bo czy autor „Ekonomii dobra i zła” ma na myśli różne rodzaje ekonomii, czy też ekonomię różnicowaną na podłożu etycznym? Ale właśnie tego rodzaju mnogość skojarzeń jest wręcz cechą charakterystyczną nietypowej książki Tomáša Sedláčka, głównego ekonomisty jednego z największych czeskich banków. Dodatkowego smaku tej publikacji nadaje wstęp napisany przez prezydenta Vaclava Havla. Trochę przypomina to casus związany z książką Hanny Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem”, do której właśnie wstęp napisał ówczesny kanclerz RFN Willy Brandt. W tym przypadku chodzi o również o zarekomendowanie nietypowego dzieła.
Victor Orban zrealizował się u siebie jako polityk niemal w pełni. Węgierski premier nie może jednak przełknąć tego, że wciąż jest nikim na międzynarodowych salonach. I nie zmieni tego, wywołując kolejne konflikty.
Świat zmienia się bezustannie – to w zasadzie rzecz tak oczywista, że nie wymaga specjalnego wyjaśnienia, ale jednak ostatnie miesiące pokazały, że tempo przemian o skali globalnej zdaje się rosnąć lub też wiele z nich zachodzi jednocześnie i stwarza takie wrażenie. W minionym roku mieliśmy do czynienia z kumulacją społecznych i politycznych procesów, które najprawdopodobniej okażą się punktem zwrotnym w biegu historii, a bez wątpienia odcisną na niej piętno. Jak duże? Czas pokaże. Pewne jest, że Polska jako członek europejskiej Wspólnoty także je odczuje.
Praktyk z sukcesami
Nazywanie Leszka Czarneckiego „wizjonerem polskiego sektora bankowego” nie jest sformułowaniem na wyrost. Niczym mityczny król Midas zamienia swoje wizje w wymierne sukce – sy finansowe. Dlatego jego spojrzenie na różnego typu kategorie ryzyk bankowych z perspektywy akcjonariuszy, KNF, resortów państwa oraz menedżerów podejmu – jących wiążące decyzje jest niezbędne, bo oparte na realnym zarządzaniu ban – kami. Autor na konkretnych przykładach pokazuje błędy amerykańskich banków oraz nowe wymogi dla polskiego sektora finansowego spowodowane Bazyleą III. (SBW)
Leszek Czarnecki
Ryzyko w działalności bankowej.
Nowe spojrzenie po kryzysie Wydawnictwo Studio Emka,
ISBN 978-83-62304-13-4, str. 178,
Warszawa 2011
![]()
Bank Spółdzielczy w Starogardzie Gdańskim i Związek Banków Polskich informują:
![]()
Bank Spółdzielczy w Kobierzycach i Związek Banków Polskich informują: