UniCredit może mieć już 34 procent akcji Commerzbanku

UniCredit może mieć już 34 procent akcji Commerzbanku
Andrea Orcel, Źródło: UniCredit,
Wieloletnia batalia o przejęcie niemieckiego Commerzbanku przez UniCredit weszła w nową fazę. Włoski bank poinformował, że inwestorzy odpowiedzieli na jego ofertę i po zakończeniu transakcji bank będzie kontrolował około 34% akcji niemieckiego rywala.

Jak donosi Bloomberg do 2 czerwca akcjonariusze reprezentujący 7,58% kapitału Commerzbanku zgodzili się sprzedać swoje udziały w ramach trwającej oferty. Przejęcie akcji zgłoszonych w ofercie będzie możliwe dopiero po jej zakończeniu i uzyskaniu wszystkich zgód regulacyjnych.

Dla Andrei Orcela, który kieruje UniCredit  to ważne zwycięstwo. Od września 2024 roku konsekwentnie buduje pozycję na niemieckim rynku. Jego celem jest stworzenie silnego europejskiego banku zdolnego konkurować z największymi instytucjami finansowymi Stanów Zjednoczonych. Niemcy są dla tej strategii kluczowe, a Commerzbank – drugi co do wielkości bank komercyjny w kraju – stanowi atrakcyjny cel przejęcia.

Opór Berlina

Transakcja od początku budzi jednak ogromne kontrowersje. Zarząd Commerzbanku zdecydowanie sprzeciwia się przejęciu, argumentując, że bank jest w stanie samodzielnie realizować strategię wzrostu. Jeszcze ostrzej przeciwko planom UniCredit występuje niemiecki rząd, który nadal posiada ponad 12% akcji Commerzbanku.

Berlin obawia się utraty wpływu na jedną z najważniejszych instytucji finansowych kraju i nie ukrywa, że wolałby zachować jej niezależność.

Część inwestorów najwyraźniej nie podziela tych obaw. Oferta UniCredit została bowiem przyjęta, mimo że wycena Commerzbanku zaproponowana przez Włochów jest niższa od bieżącej ceny rynkowej. UniCredit oferuje 0,485 własnej akcji za każdą akcję Commerzbanku, co według kursów z początku czerwca oznacza wycenę niemieckiego banku na około 35,75 euro za akcję. To około 3% mniej niż wynosił rynkowy kurs Commerzbanku.

Co zrobi EBC?

Orcel od początku podkreślał, że nie zależy mu na natychmiastowym przejęciu pełnej kontroli. Kluczowe było przekroczenie progu 30%, który zgodnie z niemieckim prawem uruchamia obowiązek ogłoszenia oferty przejęcia. Po osiągnięciu tego poziomu UniCredit zyskuje większą swobodę w dalszym zwiększaniu zaangażowania kapitałowego.

Droga do finalizacji transakcji pozostaje jednak długa. Sam bank przewiduje, że proces może potrwać wiele miesięcy, a ostateczne rozliczenie nastąpi najpóźniej w pierwszej połowie 2027 roku.

Rosnący udział UniCredit stawia też przed Europejskim Bankiem Centralnym nowe pytania. Jeśli EBC uzna, że włoski bank sprawuje faktyczną kontrolę nad Commerzbankiem, może nakazać konsolidację obu podmiotów.

Taka decyzja oznaczałaby dla UniCredit wyższe wymogi kapitałowe, ale jednocześnie byłaby kolejnym dowodem, że przejęcie staje się faktem.

Po latach marzeń o stworzeniu prawdziwie paneuropejskich grup bankowych Europa może być świadkiem jednej z najważniejszych transakcji w sektorze finansowym od czasu kryzysu finansowego.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: BANK.pl