Spożycie żywności wg GUS spada, ale czy rzeczywiście jemy aż o tyle mniej?
Zmiany w strukturze spożycia wskazują na stopniowe odchodzenie od diety opartej na produktach skrobiowych i cukrze na rzecz większego udziału owoców i produktów mlecznych.
Jednocześnie spadek całkowitego spożycia żywności może odzwierciedlać zarówno zmiany stylu życia (np. częstsze wychodzenie do restauracji), jak i większą świadomość żywieniową konsumentów.


Jak różnią się nawyki żywieniowe, spożycie żywności według grup społeczno-ekonomicznych
Widoczne są wyraźne różnice w strukturze spożycia żywności pomiędzy grupami społeczno-ekonomicznymi. Najwyższe spożycie odnotowano w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów, którzy konsumują więcej pieczywa, mięsa, warzyw, owoców oraz jaj niż pozostałe grupy.
Rolnicy wyróżniają się relatywnie wysokim spożyciem produktów tradycyjnej diety tj.: mąka, mięso, mleko czy ziemniaki.
W gospodarstwach domowych pracowników i samozatrudnionych spożywa się znacznie mniej pieczywa i cukrów. Różnice pomiędzy grupami wynikają m.in. z odmiennej struktury wieku, aktywności zawodowej i stylu życia.
W porównaniu z 2015 rokiem spadek łącznego spożycia żywności odnotowano we wszystkich grupach. Najsilniej zmniejszyło się ono w gospodarstwach rolników (-22%), podczas gdy najmniejszy spadek wystąpił u pracowników (-9%).
Oznacza to, że zmiany nawyków żywieniowych mają charakter powszechny, choć ich skala różni się pomiędzy poszczególnymi grupami.
Warto również pamiętać, że prezentowane dane dotyczą spożycia w gospodarstwach domowych i nie obejmują wszystkich kategorii żywności w tym m.in.: słodyczy, przekąsek, dań gotowych, a także żywności spożywanej w placówkach gastronomicznych.
Częstsze korzystanie z restauracji, barów czy cateringu, zwłaszcza przez osoby aktywne zawodowo, może częściowo tłumaczyć niższe spożycie części produktów w domu.

Więcej wydatków konsumpcyjnych – więcej jemy poza domem
Przedstawione wcześniej dane GUS dotyczą wyłącznie spożycia żywności w gospodarstwach domowych i nie obejmują posiłków spożywanych w placówkach gastronomicznych.
Oznacza to, że obserwowany w ciągu ostatnich 10 lat spadek spożycia żywności o ok. 12% nie musi oznaczać, że Polacy faktycznie jedzą aż o tyle mniej. Część konsumpcji mogła bowiem przenieść się po prostu poza dom.
Potwierdzają to dane HICP dotyczące struktury wydatków konsumpcyjnych. W ciągu ostatnich 15 lat udział wydatków na żywność i napoje bezalkoholowe w wydatkach gospodarstw domowych obniżył się z ok. 21% do 19%, a jeszcze przed pandemią wynosił ok. 18%.
Jednocześnie udział wydatków na restauracje i usługi gastronomiczne systematycznie rósł – z ok. 2,5% do ponad 4% wszystkich wydatków.
Pandemia i związane z nią ograniczenia czasowo zahamowały ten trend, jednak od 2022 r. wydatki na gastronomię ponownie bardzo dynamicznie rosną. Co istotne, kategoria ta obejmuje nie tylko restauracje z pełną obsługą ale również placówki typu fast food, lokale samoobsługowe, usługi cateringowe (w tym rosnące na popularności diety pudełkowe), a także kantyny i stołówki.
Rosnące znaczenie konsumpcji poza domem potwierdza wnioski płynące z poprzednich analiz. Niższe spożycie żywności rejestrowane w gospodarstwach domowych nie musi oznaczać aż tak drastycznego spadku całkowitej konsumpcji, lecz odzwierciedla zmieniający się styl życia i coraz częstsze korzystanie z usług gastronomicznych.
