Premier o suwerenności technologicznej Polski

Premier o suwerenności technologicznej Polski
Donald Tusk, EKF 2026, Fot. BANK.pl,
Suwerenność technologiczna to zadanie strategiczne dla państwa, by obszary istotne dla jego bezpieczeństwa - systemy, rejestry, dane - były pod kontrolą krajową - ocenił premier Donald Tusk na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie. Zakupy technologii dla państwa powyżej 5-15 mln zł będą testowane pod tym kątem.

„Będziemy mówili na pewno w najbliższych tygodniach i miesiącach dużo o suwerenności gospodarczej. (…) Polska potrzebuje dzisiaj wewnętrznej mocy, aby nasza gospodarka była także możliwie suwerenna w permanentnej konfrontacji geopolitycznej, także w wymiarach gospodarczych i technicznych. W żadnym wypadku nie możemy uwierzyć, istnieją takie iluzje, że odetniemy się od świata zewnętrznego, że suwerenność będzie oznaczała zamknięcie przed światem zewnętrznym czy przed globalnymi firmami” – powiedział premier.

„W tej chwili skala uzależnienia, mówię teraz o relacji państwo i przestrzeń cyfrowa, ma już taki wymiar, który musi powodować poważne decyzje gospodarcze, instytucjonalne i organizacyjne. (…) Skala uzależnienia, jeśli chodzi o produkty cyfrowe, to jest 45 miliardów złotych rocznie. To było w 2025 r., a w 2016 było to tylko 9 miliardów (…). Mamy ciekawą rekomendację Rady Przyszłości, żeby potraktować suwerenność technologiczną jako zadanie strategiczne dla państwa, a nie temat tylko branżowy” – dodał.

Zaznaczył, że rekomendacja Rady będzie wdrażana przy wykorzystaniu już istniejących mechanizmów i instytucji, w tym Komitetu ds. Cyfryzacji.

Unikać zależności technologicznej

Wg premiera państwo nie powinno być uzależnione od wąskiej grupy dostawców, czy jednego dostawcy w kwestiach technologii.

„Może sami nie wypełnimy tej przestrzeni własnymi pomysłami i własną produkcją, ale to co możemy zrobić i będziemy robić, to budowanie suwerenności technologicznej w taki sposób, aby mieć przynajmniej możliwość wyboru pomiędzy różnymi konkurującymi podmiotami” – dodał.

Premier poinformował, że rząd planuje testować wszystkie projekty technologiczne, szczególnie kupowane albo współfinansowane przez państwo, pod kątem ewentualnego zagrożenia zależności – na ile dany projekt zostawia państwu kontrolę nad własnymi systemami i danymi.

„Jest to kwestia i bezpieczeństwa militarnego. Głośno się zrobiło o rozmaitego typu technicznych możliwościach, jakie ma np. wielkie państwo azjatyckie, którego produkty są praktycznie wszędzie. Ze względu na bezpieczeństwo, także militarne, temat pojawił się nie tylko w Polsce – w jaki sposób zabezpieczyć się przed może nie do końca przewidzianym przez kupujących sposobem wykorzystania tego, co jest zainstalowane w tych produktach” – powiedział premier.

Prosty test suwerenności

„Ten prosty test suwerenności (…) będzie obowiązywał przy każdym dużym zakupie technologii dla państwa: powyżej 5 milionów złotych – rejestry, usługi, systemy – jeśli to jest dla państwa i powyżej 15 milionów dla infrastruktury. Większe projekty będą testowane właśnie pod względem suwerenności i możliwości kontroli państwa” – dodał.

Premier poinformował, że corocznie rząd przedstawi jawny raport, co uzyskano poprzez zbudowanie takiego systemu kontroli suwerenności.

Tusk zaznaczył, że wykorzystując środki europejskie państwo nie powinno jedynie kupować produktów europejskich spoza Polski, ale je współprodukować i tworzyć.

„Zdecydowanie lepiej nam to wyjdzie, kiedy będziemy integrowali swoją robotę i swoje myślenie z Unią Europejską. (…) Problemy innych państw, nawet tych największych europejskich, są podobne do naszych. I dlatego o wiele łatwiej znaleźć taki wspólny język i partnerskie relacje z partnerami europejskimi” – dodał.

Źródło: PAP BIZNES