Strefa VIP | Ze storczykiem we włosach
Ta wyspa to wiecznie zielony podzwrotnikowy raj z niewiarygodną ilością różnych gatunków kwiatów. Koi łagodnym klimatem. A przy tym ma wspaniale rozwiniętą infrastrukturę turystyczną.
Ta wyspa to wiecznie zielony podzwrotnikowy raj z niewiarygodną ilością różnych gatunków kwiatów. Koi łagodnym klimatem. A przy tym ma wspaniale rozwiniętą infrastrukturę turystyczną.
Tytułowe pojęcie zyskało sobie w ostatnich latach znaczenie i rozgłos dla określenia nowoczesnych struktur na rynku, które w dobie cywilizacji informacji potrafią w sposób systemowy wiedzę i informację pozyskiwać, gromadzić i przetwarzać na użytek bieżących i przyszłych potrzeb organizacji.
W czasach kryzysu gospodarki niedoboru węgierski ekonomista Janos Kornai wprowadził do obiegu publicznego pojęcie „miękkiego” i „twardego” finansowania uczestników rynku. Twardemu ograniczeniu miały podlegać gospodarstwa domowe. Na straży przestrzegania dyscypliny finansowej obywateli stały banki uzbrojone w plan dochodów i wydatków gospodarstw domowych. Źródłem nawisu inflacyjnego były nadmierne wydatki ludności.
Przysłuchując się obecnej debacie polityków opozycji na temat stanu naszej gospodarki, trudno pozbyć się uczucia, że im ktoś gorzej radzi sobie ze zrozumieniem świata ekonomii, tym pewniej wygłasza sądy i opinie najbardziej zdecydowane i pozbawione jakichkolwiek wątpliwości. Ogłaszając wszem i wobec, w jak głębokim kryzysie znajduje się polska gospodarka, wielu prominentnych przedstawicieli opozycji byłoby zapewne bardzo zdziwionych, gdyby spróbowali te obiegowe pojęcia zidentyfikować w kategoriach ekonomicznych. Ot, choćby przywoływane najczęściej słowo: kryzys. Dlaczego jest stale odmieniane przez wszystkie przypadki? Bo samo w sobie jest już negatywnie nacechowane i posługujący się nim ma poczucie, że nic już nie musi wyjaśniać. A wystarczyłoby sięgnąć do jakiegokolwiek podręcznika ekonomii, aby stwierdzić, że nie istnieje nawet takie pojęcie. Posłowie Kaczyński, Gosiewski czy Putra zapewne by się żachnęli, stwierdzając, że wiadomo o co chodzi – przecież gospodarka się wali. Ale właśnie w tym problem. Gdzie i co się wali?
Oczywiście młodego urzędnika bankowego. W Warszawie w XIX wieku. Możemy je odtworzyć na podstawie ocalałych dokumentów. Okraszając wszystko, rzecz zrozumiała, odrobiną wyobraźni. A zatem do dzieła!
W czasach dekoniunktury ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej znacznie wzrasta. Taki okres to prawdziwa próba sił dla każdego przedsiębiorcy. Gdy spada liczba zamówień i pojawiają się opóźnienia w regulowaniu należności przez kontrahentów, nawet w firmach o stabilnej sytuacji finansowej i mocnej pozycji rynkowej mogą pojawić się kłopoty z płynnością. To wirus, który może stanowić zagrożenie nawet dla bardzo zdrowego organizmu każdej firmy.
Rozpoczynająca się właśnie prezydencja Hiszpanii w Unii Europejskiej będzie bardzo istotna. Ma to być pierwsza tego typu kadencja, podczas której funkcjonować będą formalni, stali przywódcy Unii: przewodniczący Rady Europejskiej Herman Achille Van Rompuy oraz komisarz ds. zagranicznych i bezpieczeństwa brytyjska baronessa Catherine Margaret Ashton of Upholland.
Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że życie na kredyt jest bardzo niebezpieczne. W takiej sytuacji człowiek przekonuje się, że warto mieć gotówkę na koncie oraz alternatywne źródło dochodu.
Ceny akcji na świecie ustanawiają kolejne tegoroczne szczyty, jednak tylko garstka najodważniejszych, która zdobyła się w marcu na odwagę i zainwestowała swoje środki, dziś generuje imponujące zyski. W perspektywie kolejnych dwóch miesięcy osiągnąć zysk będzie jednak zdecydowanie trudniej. Rynki tracą swój impet ze względu na narastające problemy z gospodarką – powoli zbliża się moment zapłaty rachunku za rządowe pakiety ratunkowe.
Wiele argumentów przemawia za tym, że rynek walutowy stwarzać będzie wiele okazji inwestycyjnych w kolejnych miesiącach. Najbardziej interesujące jest to, że dokonywać tego będzie można w bardzo szerokim spektrum par walutowych.
Hossa na rynku sztuki należy przynajmniej na razie do przeszłości. Czasy, kiedy dzieła sztuki były rozchwytywane po emocjonującej licytacji, jak się wydaje, szybko nie powrócą.
Wydarzenia i wskaźniki
Produkt Krajowy Brutto wzrósł w III kwartale 2008 r. o 4,8 proc. Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo spadła w listopadzie 2008 r. o 4,2 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem o 4,2 proc. (produkcja przemysłowa spadła w listopadzie 2008 r/r o 8,9 proc., po wzroście o 0,2 proc. r/r w październiku 2008 r., a m/m spadła o 13,1 proc.). W listopadzie 2008 r. były cztery dni robocze mniej niż w październiku. W stosunku do analogicznego okresu 2007 r., różnica na niekorzyść wynosiła dwa dni – poinformował Główny Urząd Statystyczny.
Piotr Radzewicz
główny ekonomista Kredyt Banku SA
W przypadku MŚP przyszłoroczna produkcja kredytów będzie w prostej linii wypadkową osłabienia popytu na ich produkty/usługi i ograniczenia dostępności kredytu bankowego. W przypadku obu czynników skala i czas ich trwania są niestety trudne do przewidzenia. Należy jednak liczyć się z tym, że w obliczu trwającej na rynku walki o depozyty i wobec trudności z uzyskaniem finansowania dla nowej akcji kredytowej z rynku, banki będą skłonne do utrzymywania podwyższonych marż i dalszego zaostrzenia kryteriów oceny ryzyka przez znaczną część 2009 r.
Rozmowa z Andrzejem Sadowskim, założycielem i wiceprezydentem Centrum im. Adama Smitha
Rekomendacja T stała się straszakiem dla rynku, w jakiś sposób przypominając dzieje rekomendacji S. Jednak ta pojawiła się w chwili, gdy rynek kredytowy działał na wysokich obrotach, a rekomendacja T jest znakiem czasów kryzysu.
Z przeprowadzonego badania spółek notowanych na warszawskiej giełdzie jednoznacznie wynika, że zabezpieczenie naturalne jest podstawowym sposobem na ograniczenie ekspozycji walutowej w przedsiębiorstwie. I nieraz jedynym. Determinuje ono stopień wykorzystania instrumentów pochodnych.
Bożena Graczyk,
partner w dziale Bankowości i Instytucji Finansowych KPMG
Genezy problemów, z jakimi borykają się polscy eksporterzy zawierający latem ubiegłego roku kontrakty opcyjnie, upatrywać należy w rekordowo niskich poziomach kursu złotego względem walut krajów, w których polscy przedsiębiorcy plasowali swoją sprzedaż. Pomimo rosnących wolumenów eksportu kurs złotego w lipcu i sierpniu zaczął sięgać poziomów, przy których opłacalność działalności stawała się wątpliwa.
Zawirowania na rynkach finansowych w ostatnich miesiącach pokazują, jak trudno jest zarządzać finansami przedsiębiorstwa w warunkach niestabilnego otoczenia. Zwłaszcza transakcjami walutowymi.
Niezwykła normalność. Brzmi nienaturalnie i prowokacyjnie. Ale chyba takie właśnie określenie, stanowiące przykład pozornej sprzeczności, najlepiej oddaje to, co obserwujemy obecnie w światowej gospodarce.
Rządowy „Plan stabilności i rozwoju” zakłada, jak wyjaśnia podtytuł dokumentu, wzmocnienie gospodarki Polski. I zabezpieczenie jej przed skutkami światowego kryzysu finansowego.