Autor: AL

BANK 2017/05

Strefa VIP: Wymuszona erozja etosu

Postawmy taką tezę. Antoni Macierewicz chce zdekomunizować wojsko i wyobraźmy sobie, że jest to działanie sensowne, przynajmniej w założeniu. Problem polega na tym, że mając taki oto cel, całkowicie sparaliżował system dowodzenia. Armia ma takich oficerów, jakich ma i z punktu widzenia zdolności operacyjnych nie są istotne ich przekonania, tylko skuteczność i oddanie Rzeczypospolitej. Problem polega też na tym, że nie ma na razie możliwości ich zastąpienia kompetentnymi dowódcami, co więcej, te działania – w założeniu dekomunizacyjne – prowadzą w rzeczywistości do zniszczenia etosu oficerskiego z takim trudem budowanego. I oto mamy dwa negatywne skutki – destrukcję systemu dowództwa i upadek etosu oficerskiego, co pewnie jest najgorszym skutkiem gier Antoniego Macierewicza. Mówi o tym prof. dr hab. Tomasz Nałęcz, z którym rozmawiał Krzysztof Mika. Rozbroić armię – w imię czego?

Komentarze ekspertów

Polska gospodarka jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Unii

W tym tygodniu poznaliśmy wyniki polskiego PKB za pierwszy kwartał 2017 roku. Odczyty były bardzo dobre, polska gospodarka wzrosła o 4% w rocznym porównaniu. Gospodarka korzystała między innymi z ożywienia na rynku pracy. Zatrudnienie długoterminowe rośnie, a dzięki większej liczbie pracowników rośnie również krajowy produkt brutto. Wg prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego w tym roku polski PKB powinien wzrosnąć o 3,6%. Polska pozostaje więc jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Unii. Jednak niepokojący jest fakt, że mimo pozytywnego rozwoju gospodarczego kraj cały czas się zadłuża. Deficyt budżetu państwa powinien w tym roku osiągnąć poziom 2,9% PKB. To tylko minimalnie mniej niż próg (3%) określony w kryteriach z Maastricht. W momencie tak silnego wzrostu gospodarczego budżet państwa powinien mieć nadwyżkę lub jedynie nieznaczny deficyt.

BANK 2017/04

Rynek Finansowy: Czy wymogi regulacyjne są barierą dla biznesu bankowego?

Dr hab. Krzysztof Kalicki
prezes zarządu Deutsche Banku Polska S.A.

Regulacje zmierzające do eliminacji jakiegokolwiek ryzyka nie mają sensu. Koszty, które z tego powodu ponosi sektor bankowy, będą potem zaszyte w kosztach usług, produktów, marżach, spreadach itp., bo muszą dać zwrot na kapitale. Do roku 2010-2011 banki jakoś sobie dawały radę z regulacjami, ale od tego momentu, z powodu buforów i wymogów, sektor zaczyna mieć problemy ze sprawnym funkcjonowaniem. Widać wyraźną korelacje pomiędzy skalą kredytowania a wzrostem PKB, bowiem ograniczenie akcji kredytowej powoduje jego spadek. Według moich obliczeń na 1% wzrostu PKB przypada 2% wzrostu udzielonych kredytów. To obecne regulacyjne zamrożenie kapitału i interpretacje czynione przez nasz nadzór dotyczące aktywów ważonych ryzykiem powodują, że w Polsce skala bezpieczeństwa jest o ok. 20% wyższa niż w krajach Zachodu. Podatek bankowy dodatkowo spowodował, że skala wzrostu kredytów jest mniejsza niż skala wzrostu udziału papierów skarbowych w portfelach banków. Po raz pierwszy od wielu lat depozyty walutowe ludności rosną szybciej niż depozyty złotowe, co jest efektem niepewności politycznej i regulacyjnej. Trzeba ustabilizować nastroje inwestorów i konsumentów, bo inaczej nastąpi odchodzenie klientów w kierunku bankowości zagranicznej.

STRONA 102 Z 177