Podatek od MAGA

Podatek od MAGA
fot. Robert Lidke
Nie ulega wątpliwości, że koszty ponownego wyboru Donalda Trumpa na urząd sprawowany w Białym Domu są olbrzymie, ale czy można je wyrazić w liczbach?, zastanawia się Jan Cipiur.

Jest to do zrobienia, ale w wielkim uproszczeniu i głównie w odniesieniu do gospodarki amerykańskiej, bowiem skutków dla świata nie sposób skalkulować od ręki.  

Wpływ tzw. „MAGA tax” na amerykańską gospodarkę ocenił  Alex Domash z tygodnika „The Economist”. Wyszło mu, że ów podatek kosztuje Stany Zjednoczone jeden punkt procentowy utraconego wzrostu gospodarczego rocznie.

W przeliczeniu na dolary to 250 mld dolarów, a więc wielkie pieniądze. W ujęciu per capita to 730 dolarów. Właściwie, niewiele, ale lepiej nie mówić czegoś takiego komuś z 35 milionowego grona 10 proc. najuboższych Amerykanów.

W obliczu decyzyjnej pląsawicy prezydenta Trumpa wielkość hipotetycznych strat nie wydaje się olbrzymia, choć są one w przybliżeniu równe jednej czwartej obecnego PKB Polski.

Lepsze nastroje na Wall Street

Szczęściem dla Ameryki, mają tam teraz świetny klimat dla inwestycji. Fuzje i przejęcia są łatwiejsze, biurokracja została co nieco okiełznana, lepsze są warunki Pierwszych Ofert Publicznych (IPO) na giełdach. To wszystko przypisywane jest Donaldowi Trumpowi.

Trwa więc w USA tumult inwestycyjny, ale ogranicza się przede wszystkich do sektora sztucznej inteligencji i jego najbliższych okolic (czipy, centra danych…).

Liczyrzepy z The Economist zauważyły jednak, że boom inwestycyjny w AI przekłada się w dość małym stopniu na amerykańskie PKB, bowiem hardware jest głównie z importu i to Tajwan dodaje miliardy do swojego produktu dzięki jego sprzedaży do USA.

Hossa w AI dodaje zatem jedynie na 0,2 punktu procentowego (pp.) do amerykańskiego wzrostu, wielkie ożywienie na giełdach będące efektem przekonania zamożnych Amerykanów, że stali się bogatsi, dokłada następne 0,3 pp. Obniżki podatków, łatwiejsze dopinanie wielkich umów i inne polityki probiznesowe Trumpa miałyby przynosić rocznie ok. 0,7 pp. ekstraordynaryjnego wzrostu.

Plusy ujemne

Jednak pojawiają się też przeszkody zmuszające wzrost gospodarczy do deptania po hamulcach. Cła zmniejszyły efektywną siłę nabywczą amerykańskich gospodarstw domowych oraz dobrały się do marż zysku przedsiębiorstw. Represje wobec imigrantów zmniejszyły dostępność pracy. Razem wpływ tych efektów na PKB oceniony został na minus 0,4 pp.

Euforia inwestycyjna nie wyszła poza sektor AI. Jeśli pominąć przedsięwzięcia dotyczące sztucznej inteligencji to inwestycje kapitałowe (capex) w pozostałej i ogromnej części gospodarki USA spadły w ujęciu rocznym o 3 proc.

To bardzo dużo, ponieważ w ostatniej dekadzie średnioroczny wzrost capex wynosił 5 proc. Każdy inaczej widzi różnice między „mały”,  „taki sobie” a „olbrzymi” , więc liczby się przydają, nawet gdy byłyby przestrzelone w tę lub drugą stronę. Metodologia była spod wielkiego palca”, ale paradoksalnie taka jest chyba bardziej wiarygodna niż model ekonometryczny z tysięcznymi zmiennymi.

Podatek MAGA jest faktem i można go wyrazić w dolarach jednak jego oddziaływanie umyka uwadze szerokiej opinii publicznej, bowiem statystycznie, z powodu wielkich kroków podejmowanych (głównie) w sektorze AI, Ameryka zdaje się kwitnąć.

Najważniejsze państwa Zachodu: W. Brytania, Francja, Niemcy, Japonia stoją w miejscu lub ledwo drepcą, a gospodarka USA urosła w 2025 r. o zauważalne 2 proc. i wg IMF, w perspektywie do 2030 i dalej  ma mieć się coraz lepiej.

Jan Cipiur
Jan Cipiur, dziennikarz i redaktor z ponad 40-letnim stażem. Zaczynał w PAP, gdzie po 1989 r. stworzył pierwszą redakcję ekonomiczną. Twórca serwisów dla biznesu w agencji BOSS. Obecnie publikuje m.in. w Obserwatorze Finansowym. Jest członkiem Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP).
Źródło: BANK.pl