UniCredit zbardzo blisko faktycznej kontroli nad Commerzbank
Według Bloomberga, który zapoznał się z wewnętrzną informacją Commerzbanku, szefowa banku podkreśliła, że rozmowy będą prowadzone w ścisłej współpracy z radą nadzorczą, przedstawicielami pracowników oraz rządem federalnym.
Włoski bank, kierowany przez Andreę Orcela, po zakończeniu wezwania, które miało miejsce na początku lipca, będzie posiadał niemal 50% udziałów. Oznacza to, że podczas najbliższego walnego zgromadzenia może uzyskać większość głosów.
Bettina Orlopp zaznacza jednak, że nawet w takim przypadku UniCredit nie będzie w stanie samodzielnie przeforsować zasadniczych zmian strukturalnych w Commerzbanku.
6 sierpnia ’26 zdalne spotkanie prezesów obu banków
Stawka rozmów jest więc znacznie większa niż zwykłe ułożenie relacji między bankiem a jego głównym akcjonariuszem. UniCredit jest inwestorem zdolnym wpływać na skład władz Commerzbanku i jego strategiczne decyzje.
Jednocześnie pozycja rady nadzorczej, udział pracowników oraz oczekiwania rządu federalnego Niemiec sprawiają, że sam pakiet akcji nie daje Orcelowi pełnej swobody strategicznej i operacyjnej.
Do pierwszej bezpośredniej rozmowy prezesów obu banków ma dojść w formie wideokonferencji krótko po publikacji wyników Commerzbanku, zaplanowanej na 6 sierpnia ’26.
Spotkanie Orlopp i Orcela prawdopodobnie nie przyniesie natychmiastowego przełomu. Może jednak otworzyć drogę do bardziej szczegółowych negocjacji w kolejnych tygodniach i miesiącach.
Czytaj także: Dyrektor generalny UniCredit o terminie pełnego przejęcia Commerzbanku
Rząd Niemiec o warunkach kontroli Włochów nad niemieckim bankiem
Istotną rolę odegra rząd w Berlinie, posiadający około 12% akcji Commerzbanku. Niemieckie władze złagodziły ostatnio sprzeciw wobec planów UniCredit, usuwając w ten sposób jedną z głównych politycznych przeszkód dla transakcji.
Nie oznacza to jednak bezwarunkowej akceptacji przejęcia. Rząd przygotowuje zestaw najważniejszych postulatów, które zamierza przedstawić w ewentualnych rozmowach z włoskim bankiem.
Jednym z podstawowych żądań Berlina będzie prawdopodobnie zachowanie roli Commerzbanku jako ważnego źródła finansowania niemieckich przedsiębiorstw. Bank ma szczególnie mocną pozycję w obsłudze średnich firm, stanowiących trzon tamtejszej gospodarki. Władze, pracownicy i zarząd będą więc zabiegały, aby ewentualne połączenie nie osłabiło kredytowania krajowego biznesu ani nie prowadziło do podporządkowania niemieckiej instytucji interesom grupy z Mediolanu.
Zapowiadane rozmowy oznaczają zmianę charakteru sporu. UniCredit znalazł się bardzo blisko faktycznej kontroli, natomiast Commerzbank i rząd niemiecki koncentrują się obecnie na warunkach, na jakich kontrola ta mogłaby być wykonywana.

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje.
Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.