Nowa mapa ryzyka EBA dla sektora bankowego
Wnioski EBA są szczególnie interesujące z perspektywy Polski. Krajowy sektor bankowy pozostaje rentowny i dysponuje znacznymi nadwyżkami kapitału oraz płynności.
Jednocześnie wysoki udział obligacji skarbowych w aktywach, rosnące ryzyko geopolityczne, normalizacja marży odsetkowej oraz ryzyko prawne kredytów konsumenckich tworzą specyficzną kombinację zagrożeń.
Dobra kondycja bieżąca nie zwalnia więc banków z konieczności przygotowania się na mniej korzystne otoczenie.
Mocny punkt wyjścia
Obraz europejskiej bankowości przedstawiony przez EBA jest na pierwszy rzut oka uspokajający. Na koniec 2025 r. łączny współczynnik kapitałowy banków w Unii Europejskiej i Europejskim Obszarze Gospodarczym wynosił 20,4%, a współczynnik kapitału podstawowego CET1 – 16,3%. Wskaźnik dźwigni osiągał 5,9%, pozostając wyraźnie powyżej regulacyjnego minimum.
Dobrej pozycji kapitałowej towarzyszyła stabilna jakość aktywów. Łączna wartość kredytów nieobsługiwanych wynosiła około 370 mld euro, ale ich udział w całym portfelu kredytowym pozostawał niski i na koniec 2025 r. wyniósł 1,82%. Jednocześnie wartość finansowania gospodarstw domowych i przedsiębiorstw zwiększyła się w ciągu roku o 2,7%.
Wskaźniki te potwierdzają, że sektor europejski zachował zdolność do absorpcji strat, finansowania gospodarki i funkcjonowania w warunkach podwyższonej niepewności.
Czytaj także: Jakich banków potrzebuje Europa?
Polska wśród rynków o większym potencjale wzrostu kredytów
Mocna pozycja kapitałowa europejskich banków ma służyć nie tylko absorpcji potencjalnych strat, lecz także dalszemu zwiększaniu finansowania gospodarki. Z planów przedstawionych EBA wynika, że w latach 2026-2028 kredyty dla gospodarstw domowych mają rosnąć w skali UE/ EOG o około 3,5-4% rocznie.
Za przeciętną dynamiką kryją się jednak istotne różnice między poszczególnymi krajami. Polska, obok Węgier i Bułgarii, znalazła się w grupie państw, w których banki zakładają strukturalnie wyższe tempo wzrostu finansowania gospodarstw domowych.
Znacznie ostrożniejsze prognozy formułują instytucje działające na największych rynkach Europy Zachodniej, takich jak Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania.
Różnice te odzwierciedlają nie tylko odmienne perspektywy gospodarcze, ale również poziom nasycenia kredytem, strukturę portfeli oraz punkt wyjścia poszczególnych systemów bankowych.

W przypadku Polski realizacji tych planów sprzyjają wysoka płynność sektora i duża nadwyżka depozytów nad kredytami. Potencjalnym ograniczeniem nie jest zatem dostęp do finansowania, lecz skala popytu na kredyt, opłacalność poszczególnych rodzajów ekspozycji oraz gotowość instytucji do podejmowania ryzyka.
Spadek stóp procentowych może zwiększać zdolność kredytową gospodarstw domowych i wspierać popyt na finansowanie mieszkaniowe oraz konsumpcyjne. Jednocześnie szybka ekspansja kredytowa wymaga zachowania ostrożnych standardów oceny zdolności kredytowej, zwłaszcza że kredyty konsumpcyjne należą obecnie do segmentów o najwyższym wskaźniku należności nieobsługiwanych.
Podobny obraz wyłania się z prognoz dotyczących kredytów dla przedsiębiorstw niefinansowych. W większości państw banki zakładają ich wzrost w tempie od 3% do 8% rocznie, przy czym Polska – wraz z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej – należy do rynków o relatywnie wyższych planach ekspansji.
W przypadku Polski zakładane tempo wzrostu portfela kredytów dla przedsiębiorstw niefinansowych w 2026 r. to 12,4% oraz 11,8% i 8,2% w latach 2027-2028.
Odmiennie przedstawiają się oczekiwania największych systemów bankowych Europy Zachodniej, gdzie prognozowane tempo wzrostu jest niższe i bardziej stabilne. W przypadku Polski potencjał zwiększenia finansowania przedsiębiorstw wiąże się m.in. z potrzebami inwestycyjnymi w energetyce, infrastrukturze, cyfryzacji i obronności.
EBA zastrzega jednak, że przyszła akcja kredytowa będzie prawdopodobnie napędzana nie przez szerokie, cykliczne ożywienie popytu, lecz przez konkretne potrzeby sektorowe, wydatki publiczne i procesy transformacji strukturalnej.
Oznacza to, że obok możliwości wzrostu banki będą musiały uwzględniać silne zróżnicowanie perspektyw poszczególnych branż oraz ich podatność na ryzyko geopolityczne, koszty energii i zakłócenia w handlu.
Ryzyko skupia się w wybranych portfelach
Choć ogólny wskaźnik NPL pozostaje niski, jego poziom jest wyraźnie wyższy w przypadku kredytów konsumpcyjnych, finansowania małych i średnich przedsiębiorstw oraz nieruchomości komercyjnych. Według EBA udział kredytów nieobsługiwanych wynosił około 5,4% w kredytach konsumpcyjnych, 4,4% w finansowaniu MŚP oraz 4,1% w przypadku ekspozycji zabezpieczonych nieruchomościami komercyjnymi.
Nie są to wartości wskazujące na kryzys jakości aktywów, ale pokazują, że ryzyko kredytowe staje się coraz bardziej selektywne. Coraz większego znaczenia nabiera identyfikacja grup kredytobiorców szczególnie wrażliwych na spowolnienie, wzrost kosztów energii, zakłócenia w handlu albo trwałe zmiany strukturalne.
Dotyczy to zwłaszcza nieruchomości komercyjnych. Wysokie koszty finansowania, zmiana modelu pracy, rosnące wymagania energetyczne oraz niepewność dotycząca przyszłego popytu mogą powodować silne zróżnicowanie jakości poszczególnych aktywów.
Nowoczesny biurowiec w dobrej lokalizacji i starszy, energochłonny budynek poza głównym centrum biznesowym formalnie należą do tego samego segmentu, lecz ich rzeczywisty profil ryzyka jest zupełnie inny.
Na polskim rynku tradycyjne ryzyko kredytowe pozostaje obecnie niskie. NBP ocenia jakość portfela bankowego jako dobrą, a odporność kredytobiorców jako wysoką. Jednocześnie szybko rośnie wartość kredytów konsumpcyjnych oraz finansowania przedsiębiorstw. Nie musi to prowadzić do pogorszenia jakości aktywów, ale zwiększa znaczenie standardów oceny zdolności kredytowej i monitorowania nowych roczników kredytów.
Polska specyfika polega również na tym, że ryzyko związane z kredytami detalicznymi ma w dużej mierze charakter prawny, a nie tylko kredytowy. Po ograniczeniu znaczenia sporów dotyczących kredytów walutowych większą uwagę przyciągają roszczenia związane z sankcją kredytu darmowego.
Potencjalne koszty tego zjawiska nie muszą być skorelowane z faktyczną jakością obsługi kredytów. Nawet dobrze spłacany portfel może więc generować istotne ryzyko finansowe, jeżeli masowo kwestionowane są warunki zawartych umów.
Optymistyczna prognoza rentowności opiera się na cięciu kosztów
EBA zakłada, że po lekkim spadku rentowności w 2026 r. banki ponownie zaczną zwiększać zwrot z kapitału. Przeciętne ROE sektora, wynoszące 9,9% w 2025 r., ma obniżyć się do 9,8% w 2026 r., a następnie wzrosnąć do 10,3% w 2027 r. i 11,2% w 2028 r.
Kluczowym źródłem oczekiwanej poprawy nie ma być jednak dalszy wzrost marży odsetkowej, lecz ograniczenie kosztów. I właśnie ten element prognoz może okazać się najbardziej wymagający. EBA szacuje, że gdyby wydatki banków pozostały na niezmienionym poziomie, ROE w 2027 r. wyniosłoby około 9,9%, a w 2028 r. – 10,1%. Byłoby więc wyraźnie niższe niż zakładane w planach samych banków.
Możliwości cięcia kosztów ogranicza konieczność ponoszenia coraz większych nakładów na technologię, ochronę danych, cyfrową odporność operacyjną oraz wdrażanie sztucznej inteligencji. W 2025 r. wydatki ICT stanowiły już 32,1% pozostałych kosztów administracyjnych europejskich banków, wobec 31,2% rok wcześniej. Technologia pozostaje źródłem potencjalnych oszczędności, ale zanim pozwoli je osiągnąć, wymaga znacznych inwestycji.
Dodatkowym problemem jest skala. Duże grupy bankowe mogą rozłożyć koszty infrastruktury, cyberbezpieczeństwa i regulacji na większą bazę klientów i aktywów. Mniejsze instytucje mają w tym zakresie ograniczone możliwości. W badaniu EBA wzrostu rentowności oczekiwało 55% dużych banków, ale tylko 27% banków małych i średnich.
EBA: cyberbezpieczeństwo staje się wymiernym ryzykiem finansowym
Raport EBA wyraźnie pokazuje, że ryzyko operacyjne przestaje być dodatkiem do tradycyjnej analizy bankowej. W 2025 r. banki zarejestrowały około 3,9 mln zdarzeń powodujących straty operacyjne, o jedną czwartą więcej niż rok wcześniej.
Udział wymogów związanych z ryzykiem operacyjnym w całkowitych wymogach kapitałowych zwiększył się z 10,6% na koniec 2024 r. do 13,4% rok później.
Od początku obowiązywania DORA do marca 2026 r. europejskie instytucje finansowe przekazały ponad 18 tys. raportów dotyczących incydentów. Do najczęściej obserwowanych należą ataki typu DDoS, kradzież tożsamości oraz przejmowanie i wyprowadzanie danych.
Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji może dodatkowo zwiększać wiarygodność fałszywych wiadomości, ułatwiać podszywanie się pod klientów i pracowników oraz automatyzować poszukiwanie słabych punktów w systemach.
Mocne kapitały dają przestrzeń do finansowania, ale nie usuwają ryzyka
Polski sektor rozpoczyna ten okres zmian z bardzo mocnej pozycji. Na koniec marca 2026 r. łączny współczynnik kapitałowy wynosił 21,2%, a współczynnik Tier 1 – 19,7%. Wskaźnik LCR osiągał w kwietniu 232%, a NSFR w marcu 171%. Nadwyżka depozytów nad kredytami sektora niefinansowego wynosiła 824 mld zł, zaś relacja kredytów do depozytów spadła do 61%.
Tak wysoka płynność i kapitalizacja zapewniają bankom zdolność do absorpcji potencjalnych strat. Dają też przestrzeń do zwiększania finansowania gospodarki. Nie powinny być jednak interpretowane wyłącznie jako niewykorzystany kapitał, który można bezpiecznie przeznaczyć na dodatkowe obciążenia albo maksymalizację wypłat dla właścicieli.
Kapitał jest obecnie zasobem potrzebnym do równoczesnego finansowania cyfrowej transformacji, zwiększania odporności operacyjnej, pokrywania ryzyka prawnego i wspierania inwestycji gospodarczych. W warunkach geopolitycznej niepewności oraz rosnących potrzeb finansowania infrastruktury, energetyki i obronności jego znaczenie będzie prawdopodobnie rosło.

Agnieszka Nierodka – ekonomistka, doradca zarządu w Zespole Badań i Analiz Związku Banków Polskich. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących rozwoju rynku hipotecznego i nieruchomości, refinansowania kredytów hipotecznych, ochrony konsumenta oraz prawa europejskiego. Posiada bogate doświadczenie jako prelegent i trener dla sektora bankowego i deweloperskiego oraz jako autorka publikacji na temat rozwoju bankowości hipotecznej i rynku listów zastawnych w Polsce i UE, ochrony konsumenta hipotecznego oraz efektywności obowiązków informacyjnych wobec konsumenta. Od ponad 15 lat zapewnia wsparcie w zakresie badań statystycznych i problemów legislacyjnych grupom roboczym przy Europejskiej Federacji Hipotecznej w Brukseli.