Spokojny poranek na GPW i złotym
Wtorkowy poranek przynosi niewielkie wahania zarówno na GPW, jak i na rodzimym rynku walutowym. Nastroje w kolejnych godzinach będą kształtowane głównie przez rynki globalne.
Wtorkowy poranek przynosi niewielkie wahania zarówno na GPW, jak i na rodzimym rynku walutowym. Nastroje w kolejnych godzinach będą kształtowane głównie przez rynki globalne.
Bieżący tydzień rozpoczął się publikacją kolejnych słabych danych z Chin. Dynamika wzrostu PKB gospodarki chińskiej spadła w trzecim kwartale, po raz pierwszy od 6 lat, poniżej 7%. Spadek do poziomu 6,9% nastąpił pomimo pięciokrotnego zastosowania od listopada ub.r. przez władze monetarne obniżek stóp procentowych, które miały pobudzić gospodarkę.
Poniedziałek nie przyniósł większych zmian na rynku walutowym, eurodolar pozostawał blisko 1,14 a eurozłoty 4,22. Ze względu na brak ważniejszych danych rynek pozostał blisko poziomów, które ukształtowały się w zeszłym tygodniu pod wpływem Minutes Fed-u z wrześniowego spotkania FOMC (z jego treści wynikało, że większość członków głosujących nie była wcale tak bliska decyzji o podwyższeniu stóp procentowych jak to wcześniej mogło wynikać z niektórych wypowiedzi członków Fed-u), a także pod wpływem wypowiedzi M. Draghiego, który stwierdził, że program skupu aktywów działa lepiej niż można się było spodziewać, pomimo że osiągnięcie celu inflacyjnego zajmie więcej czasu niż pierwotnie oczekiwano.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Nadchodzący tydzień rozpocznie się spokojnie, ale już we wtorek na rynki trafią bardzo ważne dane z Chin, których gospodarka jest przedmiotem największych obaw. Dowiemy się jak we wrześniu radziła sobie w handlu zagranicznym. Od kilku miesięcy obserwowana jest silna spadkowa tendencja zarówno w eksporcie, jak i imporcie. W sierpniu eksport był niższy niż przed rokiem o 5,5 proc., a import obniżył się aż o 13,8 proc.
Chiny ciągle świętują, ale już jutro wrócą do gry. „Złoty tydzień”, czyli benefit z okazji powstania Chińskiej Republiki Ludowej, nieubłaganie zbliża się do końca. Pekin w czwartek przypomni o sobie, a to znaczy, że na rynkach zrobi się bardziej nerwowo. Środa to ostatni dzień względnego spokoju, kiedy Zachód mógł zająć się tylko sobą, czyli spekulacjami na temat polityki Fedu.
Na krajowym rynku stopy procentowej podczas wtorkowej sesji najciekawszym wydarzeniem było posiedzenie RPP. Tak jak się spodziewaliśmy, bank centralny nie tylko utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie, ale również podtrzymał oczekiwania w odniesieniu do przyszłej ścieżki PKB oraz inflacji. Według prezesa NBP M. Belki, mimo ostatnich nieco słabszych od oczekiwań danych makroekonomicznych, prognozowana ścieżka wzrostu gospodarczego nie ulegnie istotniejszej korekcie.
Początek tygodnia pełnego danych, których analiza poddawana będzie głównie w kontekście oczekiwań na podwyżki stóp w USA rozpoczął się z silniejszym euro i słabszym złotym. Kurs EURUSD wzrósł do 1,126 zaś EURPLN przetestował opór na 4,24.
Chińska gospodarka jest największą gospodarką tzw. rynków wschodzących przez co zmiany w niej zachodzące mają istotny wpływ nie tylko na inne kraje należące do tej kategorii ale również na gospodarkę globalną.
W odpowiedzi na globalny kryzys finansowy, który rozpoczął się w 2008 roku, chińskie władze dla podtrzymania wzrostu gospodarczego znacząco zwiększyły skalę inwestycji co stopniowo doprowadziło do przeinwestowania oraz stopniowego spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego.
Wtorek może być kolejnym stosunkowo spokojnym dniem na rynku ze względu na dość puste kalendarium makroekonomiczne. Co prawda czekają nas dziś dwie decyzje banków centralnych w sprawie stóp procentowych, tyle że mowa o bankach Turcji i Węgier i w obu przypadkach konsensus rynkowy nie zakłada zmian w parametrach polityki monetarnej. Oprócz tego czekają nas dwa odczyty niskiej wagi ze Stanów Zjednoczonych: indeks cen nieruchomości FHFA, oraz indeks FED z Richmond.
Polska waluta pozostanie we wtorek pod głównym wpływem rynków globalnych, podążając ścieżką wyznaczoną przede wszystkim przez wahania EUR/USD i EUR/CHF.
Nowy tydzień na rynku głównej pary walutowej przyniósł kontynuację piątkowego umocnienia dolara wobec euro. Podczas poniedziałkowej sesji europejskiej kurs EURUSD spadł poniżej wsparcia na 1,12 po tym jak w reakcji na decyzję Fed testował opór na poziomie 1,146. Nastroje wobec dolara poprawiła bowiem informacja płynąca z Chin, iż kraj chce rozwijać swoje rynki kapitałowe, tak by stały się one „otwarte i przejrzyste”.
W drugim kwartale 2015, najważniejszym tematem dla rynków finansowych był Grexit, który przesunął na drugi plan odliczanie do pierwszego podwyższenia stóp procentowych w USA od ponad dekady. Jednak, wraz ze zbliżaniem się do tej decyzji, uwaga inwestorów, analityków i mediów coraz bardziej będzie koncentrować się na Prezes Rezerwy Federalnej (Fed) Janet Yellen. Gospodarka USA powoli ale stopniowo wraca na właściwe tory po rozczarowującym pierwszym kwartale (teraz wiadomo, że okazał się on negatywnym wyjątkiem).
Kryzysowa sytuacja związana z Grecją spowodowała ponowne narodziny obaw i niepokoju dotyczących pozostałych krajów z południa Europy, które przez ostatnie lata borykały się z podobnymi do Grecji problemami. Czy taki sam los, jaki spotyka obecnie Grecje, może w przyszłość spotkać również Portugalię, Hiszpanię oraz Włochy?
Skandynawskie banki centralne obniżają stopy procentowe, aby chronić własne gospodarki
przed nadmiernym umocnieniem swoich walut. Ofiarą tych działań są polscy eksporterzy.
Sprzedaż krajowych towarów na rynkach tego regionu spada od początku roku.
EBC tym razem nie przychylił się do prośby Bank Grecji o zwiększenie limitu pożyczek w ramach programu ratowania płynności ELA, co uniemożliwiło otwarcie tamtejszych instytucji finansowych tak, jak oczekiwano. Wakacje zostały przedłużone do środy włącznie. Rynki w oczekiwaniu na dalszy rozwój wydarzeń. Nadal widzimy potencjał do umocnienia złotego w perspektywie końca miesiąca.
Dziś dopracowane mają zostać szczegóły rozwiązań warunkujących wypłatę pieniędzy dla Grecji, a do niedzieli premier A. Cipras musi przeprowadzić reformy przez parlament. Paradoksalnie większe wsparcie znajdzie wśród posłów opozycji, niż własnego ugrupowania Syriza. W poniedziałek lub wtorek głosowanie w Bundestagu.
Mimo że formalnie nie doszło do zawarcia ugody, rynkom wystarczyły informacje, że w rozmowach nastąpił postęp, i że greckie propozycje są ‘’’dobrą bazą’’ do dalszych negocjacji. Od poniedziałku giełdy w Francji i Niemiec zyskują ponad 4%. O super euforii można mówić w przypadku giełdy w Atenach.
Bardzo dobre dane makroekonomiczne, optymistyczne prognozy, poprawa sytuacji w strefie euro, to tylko niektóre z sygnałów, wskazujących na duże prawdopodobieństwo kontynuacji dobrej passy naszej gospodarki. Pozostałe to dynamiczny wzrost inwestycji i eksportu, perspektywa wykorzystania pieniędzy z Unii Europejskiej oraz ożywienie na rynku pracy.
Opublikowane niedawno informacje Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że polska gospodarka wzrosła w pierwszym kwartale o 3,6 proc., stawiają nas w europejskiej i światowej czołówce krajów najbardziej dynamicznie rozwijających się. W naszym regionie geograficznym wyprzedzają nas jedynie niewielkie gospodarki, takie jak czeska, czy rumuńska, zaś w skali globalnej, państwa, dla których wysokie tempo wzrostu jest typowe, ze względu na specyfikę, a więc Chiny, Indie, Arabia Saudyjska.
EUR/USD
Dolar kontynuuje zdecydowane wzmocnienie względem euro. Z ostatnich siedmiu dni notowań, tylko w trakcie jednego na wykresie EUR/USD nie widzieliśmy spadków. Od wyznaczonego 15 maja 3,5-miesięcznego maksimum wykres obniżył się o 600 pipsów. Jest to tym samym najgłębszy spadek od początku marca. Bykom nie było więc dane podjąć próby ataku na linię średnioterminowego trendu spadkowego.
Wtorek minął pod znakiem zaskakującej wypowiedzi członka zarządu Europejskiego Banku Centralnego, która wpłynęła na obniżenie wyceny euro do dolara amerykańskiego. Ruch na południe na głównej parze walutowej okazał się najsilniejszym ruchem od kilku tygodni.