GUS: stopa bezrobocia spadła do 5,5 proc. w październiku

GUS: stopa bezrobocia spadła do 5,5 proc. w październiku
Fot. stock.adobe.com/khosrork
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Stopa bezrobocia zarejestrowanego na koniec października br. wyniosła 5,5%, czyli spadła o 0,1 pkt proc. wobec września br., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W październiku 2020 r. stopa ta wyniosła 6,1%.

Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu października 2021 r. wyniosła 910,9 tys. wobec 934,7 tys. miesiąc wcześniej i w porównaniu do 1 018,4 tys. przed rokiem.

Z szacunków Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej (MRPiPS) opublikowanych na początku listopada br. wynikało, że stopa bezrobocia rejestrowanego w październiku br. spadła o 0,1 pkt proc do 5,5%.

Liczba nowych bezrobotnych spadła mdm do 107 tys. osób

Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 107 tys. w październiku 2021 r. wobec 114,1 tys. miesiąc wcześniej, podał także GUS.

W październiku 2020 r. liczba nowych bezrobotnych wyniosła 115,1 tys. osób.

Priorytetem powinno być zwiększenie liczby pracowników

Komentarz Moniki Fedorczuk, ekspertki Konfederacji Lewiatan”

„Bezrobocie jest również niższe niż rok wcześniej (spadek o 0,6 pkt proc.). Liczba osób bezrobotnych, zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 910,9 tys. czyli 23,7 tys. mniej niż we wrześniu.

Nadal utrzymuje się duże zróżnicowanie sytuacji na rynku pracy pomiędzy województwami. Najniższe bezrobocie odnotowano w województwie wielkopolskim (3,2%), najwyższe w warmińsko – mazurskim (8,6%). Co istotne, we wszystkich województwach poziom bezrobocia obniżył się w stosunku do poprzedniego miesiąca oraz w porównaniu do ubiegłego roku (największy spadek bezrobocia odnotowano dla województwa  warmińsko-mazurskiego – o 1,2 pkt proc.).

Nie sprawdziły się scenariusze z początku pandemii Covid-19-19, zakładające znaczący wzrost bezrobocia, nawet do 10%. 

Firmy doświadczają za to odwrotnego problemu – brak pracowników stanowi coraz bardziej istotną przeszkodę w ich w rozwoju. 

910 tys. bezrobotnych nie może być traktowane jako zasób osób gotowych do pracy, gdyż wiele z zarejestrowanych to de facto osoby bierne zawodowo, bez chęci podjęcia zatrudnienia nawet przy adekwatnych do ich umiejętności wynagrodzeniach lub pracujące za granicą, w tym również wykonujące pracę nierejestrowaną.

Obecna sytuacja wymaga zmiany priorytetów polityki zatrudnienia. Zasadniczym celem powinno być już nie ograniczanie bezrobocia, gdyż w wielu miejscach jest ono naturalne, ale zwiększenie zasobów pracowników. 

Niewątpliwie wymaga to aktywnych działań skierowanych na aktywizację osób biernych zawodowo (zarówno zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy, jak i znajdujących się poza obecnym obszarem zadań tych instytucji), w szczególności kobiet, które nie podjęły zatrudnienia po przerwie związanej z wychowywaniem dzieci. Konieczne jest również przyjrzenie się sytuacji osób niepełnosprawnych pod kątem możliwości ich włączania w rynek pracy. Należy również jednoznacznie wskazać na cudzoziemców z krajów nie należących do UE  – obecnie procedowane zmiany w przepisach regulujących dostęp cudzoziemców do rynku pracy to krok w dobrą stronę, ale zdecydowanie niewystraczający.

Opisywanie  rynku pracy poprzez zmiany bezrobocia jest nieadekwatne do obecnej sytuacji. Należy patrzeć na zachodzące zjawiska poprzez analizę choćby  nieobsadzonych miejsc pracy. Z publikowanych przez GUS informacji wynika, że do urzędów pracy w październiku br. zgłoszono 121 tys. ofert zatrudnienia,  o 20,5% więcej niż przed rokiem. Te dane nie odzwierciedlają rzeczywistego zapotrzebowania na prace, gdyż do powiatowych urzędów trafia zaledwie niewielka część informacji o wolnych miejscach pracy”.

Źródło: ISBnews, Konfederacja Lewiatan