Makrootoczenie: Nie bądźmy echem!
Wbrew przekonaniu większości Polaków tworzone i wdrażane przez zachodnie rządy pakiety antykryzysowe i stymulacyjne są błędne i gospodarce szkodzą. W tej sytuacji nie tylko nie musimy, ale i nie możemy ich kopiować!
Wbrew przekonaniu większości Polaków tworzone i wdrażane przez zachodnie rządy pakiety antykryzysowe i stymulacyjne są błędne i gospodarce szkodzą. W tej sytuacji nie tylko nie musimy, ale i nie możemy ich kopiować!
WYDARZENIA I WSKAŹNIKI
Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska SA
Przystąpienie Polski do ERM2 może działać na gospodarkę zarówno stymulująco, jak i destabilizacyjnie. Wszystko zależy od tego, w jakim stylu owo wejście będzie się odbywało. Załóżmy, że inwestorzy uwierzą w rychle wejście naszego kraju do strefy euro. Na pewno Polska odróżniłaby się na korzyść od bankrutujących krajów regionu. Już samo to byłoby bardzo dobrym osiągnięciem. Inwestorzy, zachęceni dobrymi perspektywami mogliby zacząć z powrotem inwestować. Doszłoby do stabilizacji notowań złotego, co byłoby korzystne i dla eksporterów i dla importerów, a potem dla całej gospodarki. Co jeśli nie uwierzą? Jeśli nie będzie zgody politycznej i nie będziemy mieli perspektyw na spełnianie kryteriów fiskalnych? Wtedy samo mówienie o ERM2 będzie neutralne dla gospodarki – inwestorzy i tak będą wiedzieli swoje. Najgorszy scenariusz to przejście do akcji bez przygotowania – czyli wejście do ERM2 bez zgody politycznej i wysokiego prawdopodobieństwa spełniania kryteriów fiskalnych. Ryzyko konieczności przesuwania parytetu w wyniku ataku spekulacyjnego byłoby stosunkowo wysokie. A ta niepewność mogłaby oddziaływać destabilizująco na gospodarkę.
Rozmowa z Jürgenem Fitschenem, członkiem zarządu Deutsche Bank AG
System emerytalny w Polsce powinien zostać gruntownie przewietrzony. Wnikliwiej należy przyjrzeć się nie tylko ZUS-owi i temu, co i jak gromadzi dla swoich przyszłych emerytów, ale także samym funduszom. I wreszcie skończyć z mówieniem o fikcji, która ma przynieść dobre pieniądze na starość – o tak zwanym trzecim filarze.
Jeśli ktoś chciałby sobie wyobrazić 10 lat temu, gdy wdrażano reformę emerytalną, scenariusz pesymistyczny, to wyglądał on tak: pierwsze wypłaty świadczeń z nowego systemu odbędą się w chwili, gdy na rynku kapitałowym będzie totalna zapaść, a indeksy giełdowe będą pikować w dół od wielu miesięcy.
Pośpiech, z jakim prokuratorzy departamentu sprawiedliwości starają się zakończyć tzw. sprawę Madoffa, jest co najmniej podejrzany. Czyżby bali się precedensu, a może jest im po prostu niezręcznie?
Opcje walutowe stały się ostatnio, obok kryzysu, tematem nr 1 polskiej prasy gospodarczej. Wypowiadali się o nich i prawnicy, i ekonomiści, w końcu problemem zajęli się politycy. I zaproponowali unieważnienie transakcji. Czy rzeczywiście można to zrobić?
Jeszcze do niedawna Alan Greenspan, poprzedni szef FED, przekonywał, że innowacje finansowe zmieniły całkowicie funkcjonowanie współcze-snych rynków finansowych, profile ryzyka i zarządzanie nim, czyniąc przez to rynki te bardziej efektywnymi i przewidywalnymi. Dziś wiemy, że głęboko się mylił.
Nie trzeba być superwnikliwym obserwatorem naszej gospodarki, by dostrzec wiele negatywnych zjawisk ekonomicznych. I nie chodzi tylko o bezrobocie i spadek kursu złotego.
ARTUR NIERADKO
Powołano go na stanowisko pierwszego zastępcy prezesa zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego. Pracę rozpoczął na początku lat 90. w Departamencie Zagranicznym Ministerstwa Finansów, gdzie m.in. przewodniczył negocjacjom w sprawie redukcji i restrukturyzacji zadłużenia zagranicznego Polski. Od 1992 do 2002 r. był związany z Bankiem Handlowym w Warszawie SA, gdzie w latach 2000-2002 pełnił funkcję wiceprezesa zarządu. W latach 1992-1995 jako zastępca dyrektora Departamentu Usług Agencyjnych był doradcą Pełnomocnika Rządu ds. Negocjacji z Bankami Komercyjnymi. Był m. in. odpowiedzialny za przeprowadzenie rynkowego wykupu długu z tytułu tzw. obligacji Brady’ego wyemitowanych przez Polskę w wyniku umowy z Klubem Londyńskim. Od 2003 r. prowadził własną działalność gospodarczą.
Od siedmiu lat kieruje zespołem Banku Nordea, wie, że w codziennej pracy pełnej wyzwań jednym z najważniejszych czynników sukcesu jest dobra atmosfera. Chociaż bywały niełatwe momenty, większość pracowników raz wiążąc się z bankiem, pozostaje tu na lata.
Jędrzej Marciniak, dyrektor Obszaru Zarządzania Marką i Relacji Inwestorskich Banku Zachodniego WBK
W ostatnich osiemnastu miesiącach Bank Zachodni WBK sporo zainwestował w odświeżenie swojego wizerunku. Chcemy być postrzegani jako bank ogólnopolski, cieszący się zaufaniem zarówno klientów, jak i tzw. interesariuszy. Te cechy łączymy z większą niż dotychczas dynamiką działania oraz niestandardowym myśleniem.
W styczniu 2009 roku minęło 10 lat od wprowadzenia w krajach Eurolandu i do obrotu międzynarodowego euro. Jakie perspektywy ma waluta europejska?
W poprzednim numerze „BANKU” scharakteryzowaliśmy działalność spółek doradztwa finansowego. A także ich osiągnięcia w zakresie finansów i sprzedaży. W tym numerze dalsze informacje na ten temat.
Choć blisko 7 na 10 klientów banków popiera sprzedaż przez nie ubezpieczeń, ponad połowa po „dobrą polisę” wybrałaby się jednak do towarzystwa ubezpieczeń, a nie do banku. Czy wszyscy Polacy mają taką samą świadomość o produktach bancassurance i podobnie zachowują się na rynku zintegrowanych usług bankowo-ubezpieczeniowych?
Przedsiębiorstwa zostały zasilone w 2008 r. kredytami na ogólną kwotę 240 mld zł. Z tego około połowa może być, ale niekoniecznie będzie odnowiona. Nie wiadomo też, ile w tym roku zostanie zaciągniętych nowych, ale rząd i bank centralny mogą skutecznie wpłynąć na ożywienie akcji kredytowej.
Ustawa z 4 września 2008 r. o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych, ustawy – Prawo bankowe oraz ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym wprowadziła uregulowania, które w bliskiej przyszłości będą miały wpływ na rozwój rynku sprzedaży wierzytelności do funduszy sekurytyzacyjnych.
Na rynku nieruchomości pojawiło się widmo dekoniunktury i związane z nim zagrożenie spłacalności wysokich kredytów zabezpieczonych ograniczonym prawem rzeczowym na nieruchomościach. Co czeka dłużnika, który popadł w kłopoty finansowe i nie jest w stanie spłacać kredytu?
„Wszystkiemu winne banki” – nie ma dzisiaj właściwie forum internetowego, na którym nie pojawiłyby się podobne głosy. Atmosfera kryzysu i spowolnienia gospodarczego, „toksycznych opcji walutowych” i „wstrzymania akcji kredytowej” – czyli kilku narzędzi, którymi banki skutecznie gnębią współczesny świat – sprzyja uproszczeniom.