Dla banków spółdzielczych zawsze jest dobry czas na bancassurance
W modelu współpracy bancassurance banki spółdzielcze wymagają indywidualnego podejścia, ponieważ każdy bank ma inną specyfikę klientów, z czego wynikają różne preferencje ubezpieczeniowe. Część banków specjalizuje się w obsłudze rolników i sektora agro, inne współpracują z firmami MMŚP. Są też takie, które silnie rozwijają sprzedaż kredytów hipotecznych – wskazywał Artur Gałek.
InterRisk współpracuje zarówno ze zrzeszeniami (BPS, SGB), jak i bezpośrednio z poszczególnymi bankami. Pod koniec ubiegłego roku [2025] firma podpisała ponad 170 umów z bankami spółdzielczymi.
Artur Gałek odwołując się do swoich doświadczeń zawodowych w innej firmie ubezpieczeniowej mówił, że w bancassurance bankowości spółdzielczej w przeszłości dominowały ubezpieczenia na życie, ubezpieczenia upraw i mieszkań.
Jego zdaniem współpraca InterRisk z bankami spółdzielczymi ma dobre szanse rozwoju w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw (MSP), ubezpieczeniach mieszkań (szczególnie w powiązaniu z kredytami hipotecznymi) oraz ubezpieczeniach dla dzieci i młodzieży (grupowe i indywidualne).
Odnosząc się do ubezpieczeń przedsiębiorstw Artur Gałek wskazał na coraz większe zainteresowanie banków spółdzielczych ubezpieczeniami budowlano-montażowymi oraz gwarancjami finansowymi. Banki chętniej przekazują ryzyko gwarancyjne ubezpieczycielowi, koncentrując się na kredytowaniu.
Przyznał, że w bankowości spółdzielczej tradycyjnie duże znaczenie mają ubezpieczenia dla rolnictwa. W tym segmencie dotąd dominowały ubezpieczenia na życie, upraw i mieszkań. Ubezpieczenia w tym obszarze są dla InterRisk także interesujące.
Czytaj także: InterRisk o relacjach z sektorem bankowym
Jego zdaniem niskie stopy procentowe sprzyjają rozwojowi bancassurance. W sytuacji kiedy spadają dochody odsetkowe banki szukają dodatkowych źródeł dochodu, a bancassurance staje się dla nich naturalnym i atrakcyjnym rozwiązaniem.
„Zawsze jest dobry czas na bancassurance. Inwestowanie w różnorodne źródła dochodu, nawet w dobrych czasach, pozwala bankom spokojniej patrzeć w przyszłość i przygotować się na chłodniejsze lata” – podsumował Artur Gałek.