Piotr Bień odpowiedzialny za Subfundusz PZU MAZUREK
Decyzją Zarządu TFI PZU Piotr Bień będzie zarządzał częścią akcyjną Subfunduszu PZU Stabilnego Wzrostu MAZUREK. Za część dłużną będą nadal odpowiedzialni Konrad Augustyński i Paweł Kowalski.
Decyzją Zarządu TFI PZU Piotr Bień będzie zarządzał częścią akcyjną Subfunduszu PZU Stabilnego Wzrostu MAZUREK. Za część dłużną będą nadal odpowiedzialni Konrad Augustyński i Paweł Kowalski.
Indeksy PMI nie spowodowały rewolucji na rynkach. Gorsze dane nadeszły za to ze Szwajcarii, oprócz koniunktury spada tam sprzedaż detaliczna. Również dane z USA nie zachwyciły rynków, ale inwestorzy dali dolarowi kredyt zaufania przed dzisiejszymi odczytami.
Rynek stopy procentowej – Słabsze PMI umocniły dług.
Rynek walutowy – EURUSD w okolicach 1,12. EURPLN przy 4,25. Czy wrześniowy raport NFP zmieni istotnie układ sił na tych parach walutowych?
Choć może się to wydawać pewnego rodzaju paradoksem, bowiem powszechnie przyjmuje się, że zacieśnienie polityki pieniężnej to negatywny sygnał dla rynków, wszyscy gracze liczący na uspokojenie sytuacji powinni kibicować dobrym wynikom amerykańskiej gospodarki, która podwyżkę stóp przybliży. Niepewność wywołana brakiem jasnej ścieżki zmian oprocentowania, a jeszcze bardziej rozdźwięk między tym, co wycenia rynek (zacieśnienie dopiero w 2016 r.), a co mówią przedstawiciele Fed, wpływają niekorzystnie na ceny aktywów i warunki prowadzenia firm.
Podczas dzisiejszej sesji uwaga inwestorów będzie skupiona oczywiście na danych z rynku pracy Stanów Zjednoczonych, które poznamy o godzinie 14:30. W ostatnich latach jest to tradycyjnie najważniejszy odczyt w globalnym kalendarium makroekonomiczny, a obecnie ma podwójne znaczenie ze względu na zbliżające się podwyżki stóp procentowych. Poza danymi ze Stanów Zjednoczonych warto jeszcze zwrócić uwagę na szereg wystąpień członków FED.
Trwa kampania przed wyborami do parlamentu. Jak zawsze przy takiej okazji ujawniają się reformatorzy niekończącej się reformy służby zdrowia. W programie wyborczym, w zasadzie każdej z partii, znalazły się mniej lub bardziej konkretne propozycje w tym zakresie.
W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym dominują odczyty indeksów PMI z największych europejskich gospodarek, jednak początkowo skupmy się na wydarzeniach z sesji azjatyckiej. Tam również poznaliśmy wyniki indeksu PMI, tym razem dla chińskiego przemysłu, które po raz pierwszy od maja tego roku pozytywnie zaskoczyły. Dane przedstawione przez oficjalną agencję rządową pokazały wynik w wysokości 49,8 pkt. przy prognozach na poziomie 49,6 pkt, z kolei dane przygotowywane przez niezależną agencję Caixin również były lepsze od konsensusu – 47,2 pkt. wobec 47,0 pkt. oczekiwań. W obydwu przypadkach są to dane lepsze od prognoz, jednak warto mieć na uwadze, że cały czas odczyty znajdują się poniżej poziomu 50 punktów, który rozdziela wzrost gospodarczy od spowolnienia. Pierwsza od dłuższego czasu pozytywna niespodzianka w przypadku indeksów PMI dla chińskiego przemysłu podbudowała nastroje inwestorów na tamtejszych parkietach giełdowych i przez całą sesje azjatycką kupujący utrzymywali przewagę. Handel na chińskiej giełdzie jest zamknięty aż na tydzień, w związku ze świętem państwowym, jednak pozostałe azjatyckie indeksy pozytywnie kończą sesję. Nikkei 225 rośnie o blisko 2%, a australijski ASX 200 o około 1,6%, przede wszystkim w wyniku odbicia na rynku surowcowym.
Rynek stopy procentowej – Dane inflacyjne umocniły rynek długu.
Rynek walutowy – Powrót deflacji w strefie euro uderza w walutę europejska, zaś nasilenie się spadku cen w Polsce osłabia złotego.
Nawrót deflacji w strefie euro wzmaga oczekiwania na rozszerzenie programu skupu obligacji w Europie utrzymując presję na osłabienie walutę. Z kolei pogłębienie spadku cen w Polsce oraz kolejny słaby odczyt indeksu PMI dla przemysłu są negatywnymi czynnikami dla złotego. Nawet wizja wzmożonej podaży euro z EBC nie daje wsparcia polskiej walucie. W IV kw., wraz z ustąpieniem czynnika ryzyka politycznego, złoty odzyska siły.
Po raz kolejny mam poważne problemy z zaspokojeniem potrzeb moich klientów na srebro inwestycyjne. Część monet już od dłuższego czasu jest niedostępna – amerykańskiego Orła musiałem wycofać z oferty kilka miesięcy temu, ponieważ sam nie mogę tej monety nabyć. W przypadku kanadyjskich Liści początkowo okres oczekiwania na dostawę wydłużył się do 4 tygodni a obecnie monety te są niedostępne. Wyprzedaję ostatnie tuby z magazynu i wycofuję ten produkt z oferty. Na Filharmonika sam czekam obecnie 4-6 tygodni.
O popycie na polskie obligacje i możliwych decyzjach nowej Rady Polityki Pieniężnej rozmawiamy z Krzysztofem Izdebskim, zarządzającym funduszami obligacji Union Investment TFI.
Wtorek był kolejnym bardzo nerwowym dniem na rynkach finansowych. Po fatalnych pierwszych godzinach handlu, sytuacja uległa poprawie, ale głównym indeksom europejskim nie udało się wyjść na plus, a w Nowym Jorku zwyżki były symboliczne. Środowy poranek przynosi jednak oznaki zdecydowanego odreagowania, które jednocześnie kojarzy się window dressing, mającym na celu choćby symboliczną poprawę obrazu rynków w trzecim kwartale. Na realną nie ma szans, biorąc pod uwagę prawie 14 proc. zniżkę DAX-a, czy niemal 9 proc. spadek P500.
Podczas wczorajszej sesji na niemieckim indeksie DAX udało się wybronić ważne wsparcia, co zaowocowało lekkim odbiciem. Dzisiejsza sesja rozpoczyna się już w bardzo dobrych nastrojach, a główne indeksy Zachodniej Europy rozpoczynają dzień od wzrostów w okolicy 2%.
Rynek stopy procentowej – Wrześniowe, wstępne dane inflacyjnej mogą stać się wsparciem dla rynku długu.
Rynek walutowy – W oczekiwaniu na impuls na parach walutowych nadal bez wyraźnych zmian.
Rozdźwięk perspektyw polityki pieniężnej w strefie euro i USA znów się powiększa. Deflacja w Europie przybliża scenariusz rozszerzenia programu QE, podczas gdy dobre wyniki amerykańskiej gospodarki podwyżkę stóp procentowych w tym roku. W długim terminie powinno to sprzyjać utrzymywaniu presji na umocnienie dolara i spadek wartości wspólnej waluty.
Dziś przedstawiam trzy średnioterminowe pomysły. S&P500 – po nieudanej próbie przełamania wsparcia w rejonie 1814-1834 pkt. możliwa jest kilkutygodniowa silna fala wzrostów i powrót w okolice 1993 pkt. Ropa – po zakończeniu już blisko miesięcznej konsolidacji oczekuję na kolejną falę wzrostów i atak na opór w rejonie 51-53 USD. Kawa – kurs zbliża sie do dna z 2013 roku (101 USD). Po nieudanej próbie przełamania tego wsparcia możliwe jest silne odbicie o zasięgu 30-50%.
Sesja azjatycka nie przyniosła żadnych pozytywnych zmian w nastrojach inwestorów giełdowych na świecie i jestemy świadkami kontynuacji spadków na szerokim rynku. Japoński indeks Nikkei 225 zakończył notowania ze stratą przekraczającą 4%, spadając do najniższych poziomów od stycznia tego roku, głównie w wyniku aprecjacji jena, który potwierdza status „bezpiecznej przystani” przyciągającej kapitał w sytuacjach podwyższonego ryzyka w skali globalnej.
We wtorek rano złoty traci na wartości przez utrzymujące się na rynkach globalnych obawy o kondycję chińskiej gospodarki. Nastroje na rynkach są na tyle złe, że w ciągu dnia straty te mogą jeszcze się pogłębić.
Nowym prezesem spółki KGHM International Ltd został Wojciech Kędzia. Na stanowisku zastąpił Dereka White’a, który zrezygnował ze stanowiska, ale będzie nadal współpracował z Grupą KGHM jako niezależny doradca.
Fatalne nastroje na giełdach wywołują wzrost awersji do ryzyka i osłabienie złotego. Perspektywa podwyżki stóp procentowych w USA w tym roku jest bliższa niż dyskontuje to rynek. Do grona zwolenników zacieśnienia polityki pieniężnej dołączył prezes Fed z Nowego Jorku W. Dudley. Rozdźwięk między stanowiskiem większości członków FOMC, a oczekiwaniami inwestorów (implikowane prawdopodobieństwo podwyżki w grudniu wynosi znacznie mniej niż 50 proc.) wzmaga niepewność i zmienność notowań. Końcówka kwartału nie przyniesie nic dobrego. Poprawy spodziewamy się z początkiem października.