Minutki Fed
Podczas środowej sesji uwagę inwestorów w dalszym ciągu przyciągały informacje napływające z Europy.
Podczas środowej sesji uwagę inwestorów w dalszym ciągu przyciągały informacje napływające z Europy.
Początek roku 2014 stanął pod znakiem umocnienia się dolara amerykańskiego do koszyka walut. Nie można wykluczyć, iż zgodnie z powiedzeniem „Jaki styczeń, taki cały rok” całe 12 miesięcy będzie dobre dla USD.
Rok 2013 był niezwykle ciekawy z perspektywy rozwoju płatności elektronicznych. Systematycznie rosła zarówno liczba, jak też wartość dokonywanych transakcji bezgotówkowych. Zwiększała się liczba kart płatniczych (w tym w szczególności liczba kart zbliżeniowych) i terminali akceptujących płatności elektroniczne. Choć Polska pod kątem dostępności terminali oraz liczby kart pozostaje w tyle za innymi państwami Unii Europejskiej, to zachodzące zmiany, takie jak stały wzrost popularności płatności zbliżeniowych oraz decyzja o ustawowym obniżeniu opłaty interchange pokazują, że rynek płatności elektronicznych w Polsce stale się rozwija i ma przed sobą bardzo interesujące perspektywy dalszego wzrostu.
Na styczniowym posiedzeniu, Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Decyzja ta jest zgodna z listopadową deklaracją o utrzymaniu stóp na obecnym poziomie do połowy 2014r. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach Rada nie będzie miała podstaw do postępowania wbrew swemu zobowiązaniu.
Wydarzeniem środy w Polsce jest posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Będzie to jednak wydarzenie pozorne. Rada nie zmieni ani stóp procentowych, ani swojej oceny sytuacji gospodarczej. Dlatego to impulsy płynące z rynków zagranicznych zdecydują o tym na jakich poziomach dzień zakończy złoty.
Ze względu na zbliżające się posiedzenie ECB, podczas wtorkowej sesji uwagę inwestorów przyciągały wiadomości napływające ze Starego Kontynentu. Jak wynika z informacji opublikowanych przez federalny urząd pracy, liczba osób poszukujących pracy w Niemczech zmniejszyła się w ostatnim miesiącu o 15K.
Polski przemysł po raz kolejny pada ofiarą europejskiej biurokracji naznaczonej potężnym lobby. Po zakazie produkcji i konsumpcji papierosów mentolowych, przyszedł czas na…wędzone mięsa! Oznacza to, że od września 2014 roku organy ścigania będą mogły karać obywateli za posiadanie baleronu, boczku, kiełbasy oraz szynki, które zawierają powyżej 2,0 mikrograma substancji smolistych na kilogram.
Inwestycje giełdowe kojarzą się z ryzykiem i wahaniami cen akcji, koniecznością posiadania sporych pieniędzy i umiejętności. Tych zagrożeń i ograniczeń można uniknąć, traktując akcje jako źródło długookresowych zysków z wypłacanych przez spółki dywidend. Ich wysokość może skutecznie konkurować z lokatami bankowymi i innymi sposobami inwestowania kapitału. Kupno dywidendowych akcji może być dobrym sposobem na powiększenie emerytalnego kapitału.
We wtorek złoty lekko osłabił się do dolara i euro oraz umocnił do szwajcarskiego franka. To efekt przede wszystkim słabego zachowania polskiego rynku akcji i długu. Spadek CHF/PLN był natomiast reakcją na osłabienie franka do euro.
Poniedziałek był dniem wolnym jedynie dla inwestorów znad Wisły. Podczas wczorajszej sesji uwagę ekonomistów po obu stronach Oceanu przyciągnęła publikacja usługowych indeksów PMI dla największych światowych gospodarek.
Wtorkowy poranek przynosi niewielkie wahania na rodzimym rynku walutowym. O godzinie 09:10 za euro trzeba było zapłacić 4,1750 zł, a dolar kosztował 3,0660 zł.
Urodziłem i wychowałem się w Częstochowie. Moje lata szkolne to czas głębokiej przebudowy kraju, nie tylko rzeczywistej (uczęszczałem do jednej z pierwszych szkół wybudowanych w programie 1000 szkół na tysiąclecie kraju), ale mentalnej (na ścianach pracowni szkolnych wisiały portrety Gomułki, Cyrankiewicza i Zawadzkiego).
Początek roku przynosi zdecydowane umocnienie dolara w relacji do głównych walut. Tak nagły atak w pierwszych dniach roku być może jest zaskoczeniem, ale już sama aprecjacja amerykańskiej waluty doskonale wpisuje się w trend, który powinien dominować w tym roku.
Czwartkowa sesja została zdominowana przez publikację przemysłowych indeksów PMI. W Europie na prowadzenie ponownie wysunęły się Niemcy, gdzie wysokość tego wskaźnika wzrosła do 54.3 pkt.
Złoty rozpoczął rok od przeceny do głównych walut. Wczorajsze jego osłabienie to jednak żadna wróżba na przyszłość. Poprawa sytuacji gospodarczej, jakiej w tym roku doświadczy Polska, powinna wesprzeć jego notowania. Przynajmniej w relacji do euro i szwajcarskiego franka.
Rezerwa federalna nie po raz pierwszy znalazła się w trójkącie bermudzkim, składającym się ze słabej gospodarki, wysokiego bezrobocia i niskiej inflacji. Ostatnio jednak gospodarka ruszyła ostro w górę, bezrobocie powoli spada, a inflacja idzie w dół, mimo że i tak należy do najniższych w historii.
Silna fala umocnienia amerykańskiego dolara przetoczyła się w czwartek przez rynek walutowy. Zyskał on zarówno do najważniejszych walut, jaki i tych z krajów zaliczanych do rynków wschodzących. Również złotego. To może być dopiero początek długiej deprecjacji dolara.
Ostatnie dni grudnia zostały zdominowane przez wiadomości docierające zza Oceanu.
Złoty wkracza w nowy, 2014 rok, relatywnie mocny w stosunku do głównych walut. Za euro trzeba zapłacić 4,1490 zł, a dolar kosztuje 3,0140 zł. Ten rok powinien przynieść umocnienie polskiej waluty do euro i szwajcarskiego franka oraz osłabienie do dolara.
Piątkowa sesja na światowych rynkach finansowych upłynęła wyjątkowo spokojnie. Uwagę inwestorów przyciągnęły wiadomości napływające z Dalekiego Wschodu, gdzie opublikowano dane obrazujące aktualną sytuację ekonomiczną Japonii.