Giełdy obawiają się cięcia QE3
Fala wyprzedaży akcji przetoczyła się w środę przez Wall Street. Dziś dotarła ona do Azji, a teraz zagraża europejskim giełdom. To efekt narastających obaw przed cięciem przez Fed wartości programu QE3.
Fala wyprzedaży akcji przetoczyła się w środę przez Wall Street. Dziś dotarła ona do Azji, a teraz zagraża europejskim giełdom. To efekt narastających obaw przed cięciem przez Fed wartości programu QE3.
Mija właśnie czwarta rocznica ujawnienia przez grecki rząd katastrofalnego stanu finansów państwa. Od tego czasu sytuacja zarówno w Grecji, jak i w pozostałych krajach południa Europy, najbardziej dotkniętych kryzysem, poprawiała się jedynie w niewielkim stopniu, mimo sięgającej setek miliardów euro międzynarodowej pomocy.
Zbliża się koniec kolejnego, raczej udanego dla inwestorów roku na warszawskim parkiecie. Jednak za nami „mikołajki” i inwestorzy chyba pogodzili się już z myślą, że w tym roku nie będzie tak oczekiwanego przez wszystkich rajdu św. Mikołaja. Moim zdaniem mało prawdopodobny jest scenariusz z 2012 r., kiedy to grudzień był jednym z najlepszych miesięcy dla inwestorów. Po gorącym okresie publikacji wyników spółek za trzeci kwartał, na GPW zapanowała świąteczna atmosfera i wyczuwalne jest oczekiwanie no kolejny rok.
Po wczorajszym umocnieniu złoty w środę traci na wartości do głównych walut. W najbliższych godzinach niewiele powinno się dziać. Dopiero po wejściu do gry inwestorów z USA można oczekiwać nieco bardziej aktywnego handlu.
Wtorkowa sesja na światowych rynkach finansowych upłynęła dosyć spokojnie. Uwagę inwestorów z Europy przyciągnęło przemówienie szefa ECB, który brał udział w konferencji zorganizowanej przez Bank Włoch w Rzymie.
Mamy już grudzień, za niedługo będziemy podsumowywać bieżący rok i układać plany na przyszły. Na szczęście, ten bieżący, nie wygląda najgorzej. Coraz więcej pojawia się symptomów świadczących o tym, że w gospodarce zachodzą zmiany na lepsze.
Rynki finansowe nie boją się już cięcia przez Fed wartości QE3 – takie wnioski nasuwają się z obserwacji ich zachowania w ostatnich dniach. Pytanie na ile to racjonalne zachowanie?
Wtorkowe przedpołudnie przynosi niewielkie zmiany w notowaniach USD/PLN i EUR/PLN. Do końca dnia, wobec braku potencjalnych impulsów, handel na polskich parach pozostanie ospały.
Wraz ze zbliżającym się terminem posiedzenia Fed, tradycyjnie powrócił temat ograniczenia programu QE3.
Złoty dziś lekko zyskał do dolara i równie niewiele stracił do euro. Brak poważnych impulsów sprawia, że również jutro na rynku może być spokojnie.
Dane z amerykańskiego rynku pracy, a także wiele innych raportów makroekonomicznych z USA wyraźnie sugeruje, że przyszedł czas ciąć skup obligacji. Inwestorzy jednak nie wierzą w taki scenariusz.
Pierwszy tydzień grudnia upłynął pod znakiem istotnych z punktu widzenia inwestorów wydarzeń.
Warren Buffett zarzeka się, że nie kupiłby złota, nawet gdyby staniało do 800 dolarów za uncję. George Soros mocno ograniczył ilość posiadanego kruszcu jeszcze przed ostatnią falą spadków notowań. Wiarę w złoto stracił niedawno nawet najbardziej zagorzały jego zwolennik John Paulson, zniechęcony ogromnymi stratami, jakie poniósł zarządzany przez niego fundusz.
Według agencji Reuters niemiecki gigant farmaceutyczny Bayer zamierza przejąć część jego szwajcarskiego konkurenta (Novartis), odpowiedzialną za produkty ochrony zdrowia zwierząt.
Światowy popyt na złoto ze strony konsumentów za okres trzech kwartałów bieżącego roku był najwyższy w historii.
Najniższa od 5 lat stopa bezrobocia w USA i kolejny już miesiąc wzrostu zatrudnienia o ponad 200 tys. przybliża moment, gdy Fed będzie musiał rozważyć cięcie QE3. Tym tematem może zająć się już w grudniu.
Jednym z najważniejszych wydarzeń czwartkowej sesji było posiedzenie ECB. Ekonomiści z uwagą wsłuchiwali się w słowa Mario Draghiego, szukając odpowiedzi na pytania o dalsze plany banku.
Piątek jest dniem jednego wydarzenia: publikacji miesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy. To one mogą zdecydować o tym, jaką decyzję na grudniowym posiedzeniu podejmie FOMC.
Niespodzianki nie było. Europejski Bank Centralny i Bank Anglii nie zmienili stóp procentowych. Rynkowe emocje jednak dopiero przed nami. Zapewni je Mario Draghi i publikowane dziś dane makro z USA.
Zaskakujące dane ze światowej gospodarki, nowa polityka Mario Draghiego oraz nieustające spekulacje o zakończeniu programu luzowania ilościowego – wszystko to kształtowało wczorajsze nastroje na rynkach finansowych.