Budownictwo mieszkaniowe powoli się ożywia
Dane o aktywności na rynku budownictwa mieszkaniowego pokazują, że w czerwcu aktywność ta nieznacznie wzrosła, choć wciąż pozostaje znacznie poniżej poziomów z początku roku.
Dane o aktywności na rynku budownictwa mieszkaniowego pokazują, że w czerwcu aktywność ta nieznacznie wzrosła, choć wciąż pozostaje znacznie poniżej poziomów z początku roku.
.
„22 lipca PRL obchodziła jako święto państwowe, bo tego dnia, w 1944 r., wydano osławiony Manifest Lipcowy, uznany akt założycielski nowej Polski. Właśnie mija 70 lat od początku Polski Ludowej, niedawno też obchodziliśmy 25-lecie jej końca. To szmat czasu. Ale im dalej, tym gorzej radzimy sobie z tą częścią naszej historii. „
prof. Wiesław Władyka
Tygodnik „Polityka” (29/2014)
Rozpoczynające się właśnie żniwa to jak co roku okres wzmożonego wysiłku rolników. Do końca sierpnia stałym elementem krajobrazu polskiej wsi będą kombajny oraz inne maszyny rolnicze pracujące w polu. Co zrobić, gdy leciwy bizon padnie ze starości lub gdy zabraknie paliwa do nowoczesnego traktora? Jedną z możliwości pozyskania funduszy na prowadzenie i rozwój gospodarstwa są kredyty bankowe, specjalnie przygotowane dla rolników.
RYNEK | Trzy wydarzenia poruszyły wczoraj kursami walut i cenami obligacji. Najpoważniejszym było naturalnie zestrzelenie samolotu cywilnego z ok. 300 pasażerami na pokładzie nad terytorium Ukrainy, co stwarza ryzyko zaostrzenia konfliktu ukraińskiego.
.
Wczoraj złoty w skali dnia utrzymał się bez większych zmian, zaś obligacje nieznacznie się osłabiły w wyniku wyższego od oczekiwań odczytu inflacji (0,3 proc. rdr vs oczekiwane 0,2 proc.). W ciągu dnia złotym wahały zarówno krajowe informacje o inflacji, które umocniły naszą walutę, jak i wypowiedzi Janet Yellen, które raz odczytywane były jako gołębie, a raz jako jastrzębie i przez to raz umacniały a raz osłabiały złotego.
Sytuacja na rynku jest wakacyjna – ruchy cen niewielkie, brak jakiejkolwiek narracji, która uruchomiłaby jakiś trend. Złoty się ustabilizował, obligacje przestały się umacniać. Choć wakacje na pewno nudne nie będą, bo będzie wyjaśniał się temat zmian stóp procentowych w Polsce. Na razie rynek stopy procentowej wycenia dwa cięcia stóp NBP po 25 pkt na jesieni.
Złoty osłabił się wczoraj nieznacznie, a ceny obligacji pozostały bez zmian. Osłabienie waluty to efekt generalnego wzrostu awersji do ryzyka na świecie w wyniku bardzo silniej przeceny akcji portugalskiego banku Espirito Santo. Bank może rzekomo doznać strat w związku z trudną sytuacją finansową swojej spółki właścicielskiej.
Słabe dane z Chin i Japonii opublikowane rano, oraz zaskakująco duże spadki produkcji przemysłowej (SA) we Francji(-1,7% m/m wobec prognoz+0,2% m/m) i Włoszech (-1,2% m/m wobec prognoz 0,2% m/m) przełożyły się na kontynuację obniżek rentowności w Eurostrefie i USA. Kolejna porcja słabych danych z Europy (po tym jak na przełomie tygodnia mocno rozczarowały dane z sektora przemysłowego oraz o wymianie towarowej Niemiec) oraz spadki na giełdach w Europie przełożyły się na przesunięcie niemieckiej krzywej o 3-4 pb. w dół w segmencie 5-10Y.
Złoty umocnił się wczoraj nieznacznie, a ceny obligacji nieznacznie spadły po serii silnych wzrostów. Patrząc na zmiany na globalnych rynkach, możnaby próbować wyjaśnić umocnienie złotego wieczorną publikacją relacji z posiedzenia Fed, która odczytana została jako gołębia, ponieważ nie znalazły się w niej sugestie o szybszych podwyżkach stóp procentowych.
Polskie obligacje znów się umocniły, najwyraźniej „sky is the limit”. Perspektywa obniżek stóp procentowych oraz duży popyt na papiery dłużne w krajach rozwiniętych zwiększają atrakcyjność naszych obligacji, mimo że rentowności wydają się już bardzo niskie.
Złoty pozostaje na stabilnym poziomie wobec euro i dolara. Ostatnie dni to wahania między 4,14 a 4,15 zł za euro oraz lekki wzrost kursu dolara wywołany m.in. słabszymi danymi makro z Europy i gołębim nastawieniem Europejskiego Banku Centralnego (co przeceniło eurodolara). Wczoraj ten wzrost kursu dolara został nieznacznie skorygowany o ok. pół grosza.
„Ważne jest przygotowanie regulacji prawnych ograniczających obrót ziemią rolniczą po 2016 r.”
Marek Sawicki
Minister rolnictwa
Dziś najważniejszą publikacją makro mogą być wstępne dane o inflacji w Niemczech za czerwiec o godz. 14.00. (konsensus: 1 proc. dla inflacji CPI i 0,7 proc. dla inflacji HICP). Wciąż bowiem ważą się losy ewentualnego skupu aktywów przez EBC na dużą skalę. Wcześniej, bo o 11.00, pojawi się indeks nastrojów gospodarczych Komisji Europejskiej dla strefy euro (konsensus: 103).
Dziś o 10.00 ukazuje się biuletyn miesięczny GUS, a w nim m.in. dane o sprzedaży detalicznej za maj. Konsensus wynosi 6,1 proc., ale niespodzianki parami chodzą, co oznacza, że po negatywnej niespodziance w produkcji przemysłowej sprzedaż również może negatywnie zaskoczyć. Każdy odczyt powyżej konsensusu będzie bardzo mile widziany. W USA o 14.30 pojawią się dane o wnioskach o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych (konsensus: 310 tys.) oraz inflacji PCE za maj.
W Niemczech o godz. 10.00 pojawi się indeks IFO, jeden z najważniejszych wskaźników koniunktury. Konsensus wskazuje na minimalny spadek w czerwcu do 110,2. W USA o 16.00 pojawią się dane o sprzedaży nowych domów (konsensus: 440 tys.). Dane z rynku wtórnego wskazują, że rynek w maju się ożywił – jeżeli dzisiejsze dane to potwierdzą, może mieć to implikacje dla decyzji Fed i tym samym wzmocnić dolara. (we wczorajszym wydaniu Ekonomicznych Sygnałów błędnie napisałem, że dane o sprzedaży detalicznej w Polsce miały się pojawić wczoraj – pojawią się w czwartek).
Dziś sporo ważnych i ciekawych danych makro. W Polsce o 10.00 dane o sprzedaży detalicznej. Konsenus to 6,1 proc., ale po negatywnej niespodziance w produkcji można obawiać się gorszych danych o sprzedaży (niespodzianki w danych o produkcji i sprzedaży chodzą parami w 75 proc. przypadków). W strefie euro wstępne odczyty indeksów PMI za czerwiec – od 9.00 do 10.00. Konsensus wskazuje na brak istotnych zmian w stosunku do maja. W USA o 15.45 wstępny odczyt PMI dla przemysłu (konsensus: 56) a o 16.00 zaś dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA (konsensus: 4,74 mln).
Dane o inflacji w USA, która okazała się wyższa od prognoz, wpłynęły na osłabienie obligacji amerykańskich, przez to osłabiły również obligacje polskie oraz złotego. Wciąż utrzymują się też czynniki ryzyka związane z sytuacją na Ukrainie,w Iraku oraz z kryzysem politycznym w kraju i to wszystko nie sprzyja polskiej walucie. Skoro jednak wybroniła ona w ostatnich dniach poziom 4,15 zł za euro to można ostrożnie zakładać, że to będzie górna granica pasma wahań w krótkim okresie.
Kluczowe pytanie, jakie pojawiło się nieoczekiwanie w ciągu weekendu, brzmi, czy „afera podsłuchowa” jest w stanie uderzyć w złotego, a może nawet w polską gospodarkę? Sporo słychać głosów, że doszło do podważenia zaufania do niezależności NBP. Na tym etapie trudno polemizować. Ale moim zdaniem tym kanałem – czyli poprzez niższe zaufanie rynków do skuteczności polityki pieniężnej – wpływ na rynek i gospodarkę będzie ograniczony. Wiadomo, że członkowie RPP nie są 100 procentowo niezależni od polityki, ale doświadczenie pokazuje, że nie popełniają fundamentalnych błędów i nie poddają się nadmiernie presji politycznej.