Giełda w Warszawie chce przyciągnąć więcej spółek i inwestorów indywidualnych
„Chcielibyśmy, żeby gotówka zgromadzona przez Polaków wspierała rozwój gospodarczy kraju. Jako przedstawiciel giełdy, ale także jako ekonomista uważam, że powinna trafić poprzez giełdę do spółek” – mówił Michał Kobza.
Jednocześnie przyznał, że polski rynek kapitałowy w porównaniu z rynkami w zachodniej Europie nadal jest jeszcze rynkiem rozwijającym się.
Jak wskazał kapitalizacja spółek notowanych na GPW do polskiego produktu krajowego brutto jest na poziomie około 27%, a na rynkach europejskich wynosi około 50%. Kapitalizacja spółek giełdowych w USA znacząco przekracza 100% amerykańskiego PKB.
„Jeśli w ciągu powiedzmy pięciu lat chcielibyśmy osiągnąć europejski wskaźnik kapitalizacji na giełdzie, to potrzebowalibyśmy około 50 miliardów złotych rocznie świeżego kapitału” – wskazywał Michał Kobza.
Potrzebny silny instytucjonalny kapitał
Dodał, że powinniśmy mieć w kraju więcej spółek, które chciałyby sięgać poprzez giełdę po kapitał.
„Myślimy głównie o branżach nowych technologii, o branżach innowacyjnych, dla których instrumenty rynku kapitałowego są odpowiednie do pozyskiwania takiego obarczonego ryzykiem finansowania” – dodał Michał Kobza.
Mówił o działaniach GPW nakierowanych na informowanie perspektywicznych spółek o możliwościach pozyskiwania finansowania na rynku kapitałowym.
„Współpracujemy z ekosystemem VC, Private Equity, żeby firmy już na jak najwcześniejszym etapie swojej działalności mogły planować dalsze kroki, jeśli chodzi o finansowanie i potencjalne debiuty giełdowe” – podkreślił.
Aby skutecznie doprowadzić do tego, aby na polski rynek kapitałowy trafiało rocznie 50 mld złotych, konieczne jest budowanie siły instytucjonalnego długoterminowego polskiego kapitału, wskazywał członek zarządu GPW S.A.
Czytaj także: Prezes GPW o OKI i przyszłości polskiego rynku kapitałowego
Sektor bankowy bramą do rynku kapitałowego dla inwestorów detalicznych
Michał Kobza mówił również o funduszach emerytalnych i wszelkiego rodzaju długoterminowych programach oszczędnościowych skierowanych do inwestorów indywidualnych.
Dodał, że w tym zakresie konieczna jest współpraca instytucji rynku kapitałowego z sektorem bankowym.
„Sektor bankowy jest pierwszą bramką dostępu inwestorów, czy też oszczędzających – do instrumentów rynku kapitałowego. Sektorowi bankowemu i kapitałowemu powinno wspólnie zależeć na tym, żeby zapewnić gospodarce różne rodzaje finansowania, w zależności od profilu ryzyka” – podkreślił.
Dodał, że w ten sposób sektor bankowy zyskuje nowych klientów korporacyjnych z nowoczesnych sektorów gospodarki.
Michał Kobza mówił także o przygotowaniach GPW do pojawienia się osobistych kont inwestycyjnych. Wyraził nadzieję, że OKI przysłużą się warszawskiej giełdzie.
„Obecnie mamy ponad 2 miliony 700 tysięcy kont maklerskich. Jestem zdania, że w ciągu 3 do 5 lat powinniśmy podwoić tę liczbę, i byłaby to liczba kont maklerskich, która byłaby adekwatna do wielkości naszej gospodarki” – powiedział.
Michał Kobza przypomniał także, że GPW wprowadza do swojej oferty coraz więcej ETF-ów, co może zainteresować nowych, mniej doświadczonych inwestorów indywidualnych.
Dodał, że giełda współpracuje z PKO Bankiem Hipotecznym, który już z sukcesem uplasował dwie emisje listów zastawnych kierowanych do inwestorów detalicznych.
„Listy zastawne zdecydowanie należą do grona produktów pierwszego wyboru dla początkujących inwestorów” – powiedział.
Jak wskazywał Michał Kobza sektor bankowy, dzięki takim produktom, może być początkiem drogi klientów na rynek kapitałowy – od listów zastawnych do innych klas aktywów, obarczonych większym ryzykiem rynkowym, ale też dających szansę na wyższe zyski.