Prezes Centrum AMRON o rządowych planach opodatkowania większej liczby posiadanych mieszkań

Prezes Centrum AMRON o rządowych planach opodatkowania większej liczby posiadanych mieszkań
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Pomysły rządu na opodatkowanie dodatkowych mieszkań to strzał w oba kolana – mówi dr Jacek Furga, Prezes Centrum AMRON odnosząc się do zapowiedzi przedstawicieli rządu dotyczących opodatkowania osób prywatnych i podmiotów finansowych posiadających 7-8 mieszkań.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w sobotę w RMF FM, że w najbliższym czasie rząd zajmie się przepisami dotyczącymi opodatkowania dodatkowych mieszkań.

Nowe przepisy mają, jak powiedział, objąć głównie fundusze kupujące setki mieszkań, „ale należy się też przyjrzeć osobom posiadającym 7-8 mieszkań”. Według premiera rząd pracuje nad tym, „aby poprzez opłatę PCC – podatek od czynności cywilno-prawnych – w przypadku takich spekulacyjnych zakupów, kilkudziesięciu czy kilkuset mieszkań jednocześnie, ten inwestor był obłożony dodatkową opłatą”.

Szef resortu rozwoju i technologii Waldemar Buda w poniedziałkowej audycji Radia Plus zwrócił uwagę, że należy ograniczyć skupowanie mieszkań nie tylko przez duże podmioty, ale też firmy prywatne, „które hurtowo skupują mieszkania na rynku i ograniczają ofertę dla Polaków”.

„Bez względu czy to jest instytucja czy to jest osoba fizyczna, jeżeli hurtowo skupuje mieszkania, to oznacza to jedno – dla przeciętnej rodziny, która szuka mieszkania to są wyższe ceny i to jest mniejszy wybór. Dlatego chcemy to ograniczyć” – powiedział Buda.

Czytaj także: Program Pierwsze Mieszkanie>>>

Szkodliwa propozycja także dla polskich rodzin

„Zapowiedzi przedstawicieli rządu dotyczące opodatkowania mieszkań na wynajem to jest wg mnie nieporozumienie i niezrozumienie sytuacji panującej zarówno na rynku mieszkaniowym w zakresie zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych jak również aktualnej sytuacji na rynku transakcyjnym na rynku kredytowania budownictwa mieszkaniowego. Myślę że rząd powinien cieszyć się z każdego nowego nabywanego mieszkania, które pojawi się na rynku i będzie służyło jako mieszkanie na wynajem” – na gorąco skomentował rządowe zapowiedzi dr Jacek Furga prezes Centrum AMRON.

Łatwo się domyślić, że ostrze rządowych propozycji jest wymierzone głównie w fundusze PRS.  Do tej kwestii także odnosi się prezes Centrum AMRON.

Według niego nie jest zrozumiałe dlaczego rząd rzuca kłody pod nogi tym instytucjom, które podchodzą w sposób profesjonalny do rynku najmu, mają doświadczenie na innych rynkach i byłyby w stanie zaoferować polskim rodzinom w miarę dostępne finansowo mieszkania na wynajem.

Jednak takie podejście do rynku najmu dotyczy też drobnych prywatnych inwestorów – zauważa dr Jacek Furga.

„Przecież inwestor prywatny, który inwestuje swoje oszczędności, ewentualnie zaciągany kredyt w nabycie kolejnego mieszkania nie będzie trzymał pustych trzech swoich mieszkań, ale będzie je wynajmował osobom, których nie stać na zakup nowego, ale stać je na wynajęcie mieszkania na rynku”.

Czytaj także: Branży budowlanej i polskim młodym rodzinom potrzebna jest niska inflacja i stabilny wzrost gospodarczy

Strzał w oba rządowe kolana

Pytany o krótkookresowe konsekwencje takich decyzji, w perspektywie 2-3 lat, w sytuacji kiedy spada akcja kredytowa i spada popyt na wybudowane mieszkania, a deweloperzy ratują się sprzedając lokale m.in. funduszom PRS i osobom inwestującym w mieszkania na wynajem, Jacek Furga stwierdził, że te decyzje rządowe to „strzał w oba własne kolana”.

„Pierwszy strzał to postawienie sektora deweloperskiego pod ścianą i niemożność zbycia już wyprodukowanych mieszkań i kolejnych budowanych. W ten sposób ogranicza się możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych polskich rodzin”.

„Strzał w drugie kolano to jest uderzenie w dochody państwa. Jak twierdzą eksperci finansowi z kwot wydanych na zakup mieszkań na rynku pierwotnym ponad 37%,  a niektórzy twierdzą, że około 40% wpłaconej kwoty trafia do budżetu państwa w postaci różnego typu opłat, prowizji, podatków.”

Prezes Centrum AMRON dodatkowo zwraca uwagę na sytuację firm, które funkcjonują wokół branży budowlanej czy wokół branży deweloperskiej. Każdy spadek produkcji mieszkaniowej uderza w te firmy, co się przekłada na wzrost gospodarczy, na miejsca pracy.

„Mamy sygnały, że część firm produkujących chociażby ceramikę mieszkaniową, kafelki, glazurę już wstrzymała zatrudnienie czy ogranicza czas pracy i jeżeli tak dalej pójdzie, i takie pomysły rząd będzie dalej lansował to możemy zapomnieć o tym, że byliśmy jeszcze niedawno rynkiem, na którym budowało się w Europie najwięcej mieszkań” – podsumował dr Jacek Furga.

Czytaj także: Deweloperzy liczą na kiełbasę wyborczą?

Źródło: BANK.pl, PAP BIZNES