Które branże najmocniej odczują skutki wzrostu płacy minimalnej w 2026 roku?

Które branże najmocniej odczują skutki wzrostu płacy minimalnej w 2026 roku?
Fot. stock.adobe.com / bnorbert3
Od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie w Polsce wzrośnie do 4 806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa do 31,40 zł brutto. Choć podwyżka względem 2025 r. wynosi „zaledwie” 140 zł brutto, dla wielu firm – zwłaszcza w branżach opartych na pracy masowej – oznacza to istotny wzrost kosztów. Dane GUS za 2024 r. pokazują, że ponad 1,43 mln osób wciąż otrzymuje wynagrodzenie nieprzekraczające płacy minimalnej, a koncentracja takich pracowników jest wyraźna zarówno sektorowo, jak i regionalnie, czytamy w informacji prasowej.

Według danych GUS, na koniec 2024 roku w polskiej gospodarce narodowej 1,43 mln pracowników otrzymywało wynagrodzenie brutto nieprzekraczające obowiązującej wówczas płacy minimalnej. To liczba zbliżona do tej z 2023 roku (1,427 mln), co pokazuje, że mimo poprawy koniunktury i wzrostu wynagrodzeń, segment pracy niskopłatnej pozostaje trwałym elementem rynku.

Najwięcej osób pracujących za minimalne wynagrodzenie skupia się w kilku kluczowych sektorach. Handel, naprawa pojazdów oraz zakwaterowanie i gastronomia to największa grupa – w 2024 roku było to 415 tys. osób.

Na kolejnych miejscach znalazły się przemysł (278 tys.), budownictwo (221 tys.), transport i gospodarka magazynowa (112 tys.) oraz działalność administrowania i usługi wspierające (109 tys.).

W pozostałych rodzajach działalności za minimum pracowało łącznie 295 tys. osób.

– Minimalne wynagrodzenie nie dotyczy marginesu rynku pracy, lecz całych segmentów gospodarki, które funkcjonują w oparciu o dużą skalę zatrudnienia i relatywnie niskie marże – komentuje Justyna Lach, dyrektor Linii Progres HR Logistics w Grupie Progres.

– Każda podwyżka, nawet pozornie niewielka, automatycznie przekłada się tam na realne i mierzalne kosztydodaje.

Transport i logistyka pod szczególną presją kosztową

Na tle innych sektorów szczególnie wyróżnia się transport i gospodarka magazynowa. To jedna z niewielu branż, w której – w przeciwieństwie do przemysłu czy handlu – w 2024 roku odnotowano wzrost liczby pracowników otrzymujących wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej.

W 2023 roku było to 103 tys. osób, natomiast rok później już ponad 112 tys. Oznacza to, że sektor wchodzi w okres zmian z wyraźnie większą bazą pracowników objętych bezpośrednim wpływem podwyżki.

– Logistyka to dziś kręgosłup wielu innych branż – od handlu po przemysł – ale jednocześnie sektor bardzo wrażliwy kosztowo.

W firmach zatrudniających kilkuset czy kilka tysięcy pracowników wzrost minimalnej pensji o 140 zł brutto oznacza w skali roku dodatkowe miliony złotych obciążeń, zwłaszcza jeśli doliczymy składki i presję płacową w wyższych widełkach. Przy zatrudnieniu na takim poziomie nawet niewielki wzrost płacy minimalnej przestaje być kosmetyczną korektą.

Dla wielu firm 2026 rok będzie testem zdolności do planowania kosztów pracy, optymalizacji procesów i realnej oceny modeli zatrudnienia – podkreśla Justyna Lach.

Czytaj także: Płaca minimalna w Polsce najwyższa wśród państw CEE – członków UE

Gdzie pracuje się za minimalną płacę? Różnice regionalne

Zróżnicowanie widoczne jest również na poziomie regionalnym. Najwięcej osób otrzymujących minimalne wynagrodzenie pracuje w województwie mazowieckim – 259 tys., co wynika zarówno z wielkości rynku pracy, jak i dużej koncentracji handlu, usług oraz logistyki.

Wysokie wartości notują także wielkopolskie (156 tys.), śląskie (155 tys.), małopolskie (151 tys.), a także łódzkie (94 tys.) i pomorskie (93 tys.).

W środkowej części zestawienia znajdują się m.in. dolnośląskie (104 tys.), podkarpackie (69 tys.), kujawsko-pomorskie (64 tys.), lubelskie (63 tys.), zachodniopomorskie (52 tys.), warmińsko-mazurskie (39 tys.) oraz świętokrzyskie (39 tys.).

Na drugim biegunie pozostają mniejsze rynki pracy, takie jak lubuskie (32 tys.), podlaskie (32 tys.) i opolskie (28 tys.), gdzie liczba pracowników otrzymujących minimalne wynagrodzenie jest najniższa w ujęciu bezwzględnym.

Nie oznacza to jednak, że skala wyzwania jest tam mniejsza. W regionach o ograniczonej liczbie dużych pracodawców i węższej strukturze branżowej płaca minimalna często stanowi punkt odniesienia dla całych widełek wynagrodzeń.

W efekcie każda podwyżka minimalnego wynagrodzenia ma tam silniejszy, bardziej odczuwalny wpływ na lokalne rynki pracy, koszty prowadzenia działalności oraz decyzje zatrudnieniowe przedsiębiorców.

Z perspektywy działów HR nadchodzące zmiany oznaczają nie tylko konieczność przeliczenia budżetów, ale też ponownego uporządkowania polityk wynagrodzeń i siatek płac.

– Podniesienie płacy minimalnej automatycznie skraca dystans między najniższymi a kolejnymi poziomami wynagrodzeń, co może rodzić napięcia wewnątrz organizacji i presję na korekty płac także wśród bardziej doświadczonych pracowników.

Dla HR oznacza to potrzebę wcześniejszego planowania, rozmów z menedżerami liniowymi oraz jasnej komunikacji z zespołami, aby zmiany nie były postrzegane wyłącznie jako koszt, lecz element długofalowej strategii zatrudnienia i stabilności organizacji – podsumowuje Justyna Lach.

Źródło: Grupa Progres