Forum Bankowe 2026: „Polski system orzeczniczy abdykował”

– Doszliśmy do bezprecedensowej sytuacji, kiedy ryzyko prawne waży więcej niż ryzyko kredytowe w działalności banków, co jest w zasadzie ewenementem nie tylko w skali europejskiej, ale chyba i światowej – powiedział podczas debaty na temat wpływu rozwiązań prawnych na działalność banków prezes Związku Banków Polskich dr Tadeusz Białek.
– Nie znam sektora bankowego w Europie, który na skutek zdarzeń o charakterze prawnym (…) odpisał praktycznie (…) połowę swojego kapitału – dodał Cezary Stypułkowski.
Banki – ryzyko prawne – regulatorzy – ochrona praw konsumenta
Czy polscy regulatorzy mogą przyczynić się do mitygowania ryzyka prawnego, w wyniku którego polskie banki utworzyły do końca 2025 roku 102 mld zł rezerw na roszczenia kredytobiorców hipotecznych we frankach, a NBP spodziewa się kolejnych 30 mld zł? – mówił o tym w wystąpieniu poprzedzającym debatę prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tadeusz Chróstny.
– Kiedy będzie ostatnia regulacja, która zakończy dyskusję wokół ochrony konsumentów, która będzie dopełnieniem, „kropką na i”, po której będziemy mogli już normalnie prowadzić biznes? Myślę, że każdy z państwa zna odpowiedź, że nigdy – powiedział prezes UOKiK.
Ocenił, że w ciągu minionych 10 lat nastąpiły trudne i bardzo poważne zmiany dotykające bezpośrednio sektora bankowego, które przede wszystkim służyły poprawie bezpieczeństwa. Teraz punkt ciężkości z regulacji służących zapewnieniu bezpieczeństwa zdeponowanych środków przesuwa się w kierunku bezpieczeństwa konsumenta.
– Ochrona konsumenta staje się dzisiaj pewnym naturalnym elementem systemu (…), jest elementem, na którym bardzo mocno sektor powinien przede wszystkim budować wartość dodaną (…).
To musi być element bezpieczeństwa: zaufanie, nowoczesność, lepsze dopasowanie produktowe – powiedział Tadeusz Chróstny.

Kiedy regulacje są nadużywane i podważane – konsekwencje dla gospodarki
– Standardy ochrony konsumenta się zmieniają. Problem polega na tym, że one działają wstecz, a nie do przodu – mówił podczas debaty Cezary Stypułkowski.

To nie ochrona konsumenta jest jednak największym problemem dla banków, tylko pokusa jej nadużycia, czy to przez samych konsumentów, czy też przez kancelarie prawne.
Taki właśnie był rozwój spraw o kredyty we frankach. Za nimi nastąpiły próby podważania wskaźnika referencyjnego WIBOR, czy też nadmierne stosowanie sankcji kredytu darmowego.
To nadużycie przepisów chroniących konsumentów prowadzi do kwestionowania wszelkich zobowiązań. Stało się to dźwignią biznesu. Szacunki mówią, że kancelarie prawne na pozwach o kredyty we frankach zarobiły ok. 4 mld zł do momentu, gdy spraw było ok. 140 tys. Dziś ich liczba przekracza 200 tysięcy.

– Moje życzenie jest takie, żebyśmy sobie ustalili granicę pomiędzy faktyczną ochroną konsumenta a deprawacją, bo wydaje mi się, że ta granica jest bardzo płynna i troszeczkę ją przekraczamy – powiedziała Magdalena Szwarc-Bakuła, wiceprezes Santander Bank Polska.
Czytaj także: Sektor bankowy oczekuje przełomu w inwestycjach
Tomasz Kowalski, prezes Deutsche Bank Polska zwracał uwagę, że sytuacja, w której prawo chroniące konsumentów pozwala na szukanie pretekstów do całkowitego kwestionowania zobowiązań – szkodzi Polsce i naszej gospodarce, a nie tylko sektorowi bankowemu.
– Gospodarka polska się rozwija. Ale gdzieś tam się w dyskusjach pojawia się: ale słuchajcie, wy macie te kredyty walutowe. Jak to jest możliwe, że wy w taki sposób nie potraficie tego tematu przez tyle lat rozwiązać? Jak to jest możliwe, że tak naprawdę ryzyko, które się już bardzo mocno zmaterializowało, jeszcze w pełni nie jest ogarnięte? Jaki będzie finalny rachunek? Jak to się dzieje, że z miesiąca na miesiąc czy z kwartału na kwartał ten rachunek rośnie? – mówił.
– Ile inwestycji – być może – straciliśmy z uwagi na to, że się pojawiła wątpliwość, co się stanie, jeżeli się pojawi podobny temat w innym sektorze (…) czy w jakimkolwiek innym miejscu – dodał Tomasz Kowalski.

Wymuszone „priorytety” bankowe
O ile wielkie instytucje zmagając się z ryzykiem prawnym wydając na jego pokrycie kolosalne środki, uzbrajają się w potężne zespoły prawne, mniejsze – także dotknięte różnego typu roszczeniami – mają znacznie mniejsze możliwości obrony.
– Wyzwania, które są związane z kwestiami prawnymi dotykają również tych najmniejszych banków, które są położone w przeróżnych geografiach, nie dysponują gigantycznymi środkami, centralami, ogromnymi departamentami prawnymi – mówił Mirosław Skiba, prezes SGB-Banku.
Dodał, że sytuacja, w której znalazły się banki doprowadza do paradoksu, kiedy instytucje skupiają się na walce z nadużywającymi prawa, zamiast na służeniu klientom.
– Klient trafiając do banku powinien się czuć w bardzo bezpiecznej strefie (…), powinniśmy autentycznie potrafić zadbać o to (…), a my na dzisiaj skupiamy się na tych, którzy po prostu nadużywają regulacji, które są w dobrej wierze stworzone – powiedział Mirosław Skiba.

Wyroki TSUE a orzecznictwo polskich sądów
Warszawski Bank Spółdzielczy ma trzy sprawy o kredyty oparte na stopie WIBOR, a po rozstrzygnięciu TSUE z 12 lutego 2026 roku zapadły w nich wyroki pozytywne dla banku. Nie są jeszcze prawomocne.
Bogumiła Szklarska, prezeska WBS podkreślała, że banki spółdzielcze uniknęły udzielania kredytów we frankach, a obecnie małe instytucje prowadzące działalność relacyjną w lokalnych środowiskach są mniej narażone na nadużycia ze strony dobrze znanych im klientów.
– To są zwykle klienci, którzy są członkami banku, więc jakby są zintegrowani z bankiem i nie mają takich pomysłów, żeby wykorzystywać przy udziale kancelarii prawnych tego rodzaju sytuacji – powiedziała.

Cezary Stypułkowski zwrócił uwagę, że liczba ponad 25 orzeczeń wydanych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskie w sprawach prejudycjalnych, jeśli chodzi o kredyty walutowe i ponad 20 kolejnych pytań świadczy o tym, że polski wymiar sprawiedliwości nie radzi sobie z orzecznictwem.
– Polska należy do absolutnych liderów, jeśli chodzi o zadawanie pytań prejudycjalnych – powiedział.
– Polski system orzeczniczy abdykował. Abdykował na skutek rozwalenia systemu sądowniczego – dodał Cezary Stypułkowski.
