Złoty słabszy, jutro inflacja
Gorsze nastroje i niepokojące dane z niemieckiej gospodarki stały za dzisiejszym osłabieniem złotego. W środę o jego losach przesądzą dane o inflacji w Polsce oraz klimat inwestycyjny na świecie.
Gorsze nastroje i niepokojące dane z niemieckiej gospodarki stały za dzisiejszym osłabieniem złotego. W środę o jego losach przesądzą dane o inflacji w Polsce oraz klimat inwestycyjny na świecie.
Kurs eur/pln utrzymywał się wczoraj w granicach 4,19-4,195, czyli w pobliżu wielotygodniowych maksimów. Powodów do głębszego osłabienia raczej nie ma – zarówno ryzyko polityczne jak i ryzyko ze strony polityki Fed zmalały ostatnio. Pewne ryzyko stanowią jutrzejsze dane o inflacji, które mogą być nieco niższe od oczekiwań.
Wtorkowy poranek przynosi kontynuację obserwowanego wczoraj i w piątek osłabienia złotego do głównych walut. O godzinie 08:50 kurs EUR/USD rósł do 4,1957 zł z 4,1916 zł w poniedziałek na koniec dnia. Kurs USD/PLN wzrósł do 3,3012 zł z 3,2873 zł, a CHF/PLN do 3,4710 zł z 3,4668 zł.
Wolny od handlu dzień w USA (Columbus Day) wpłynął na nieco mniejszą aktywność na pozostałych bazowych rynkach długu. Kluczowe dla krajowego rynku, niemieckie obligacje traciły na wartości przez cały dzień. Początkowo wpływ na to miały zaskakująco dobre dane na temat chińskiej wymiany handlowej. Rosła ona we wrześniu szybciej niż szacowano. W dalszej części dnia na spadki cen Bund-ów pracowały informacje o możliwym wsparciu przez Niemcy planu KE mającego na celu pobudzenie wzrostu w Eurostrefie. W konsekwencji doszło do przesunięcia całej krzywej dochodowości w górę o 1 pb.
Nerwowo było w poniedziałek na Wall Street, gdzie inwestorzy podjęli próbę przerwania spadków. Nie udało się. Sesja zakończyła się dużą przeceną. Jej konsekwencje powinny mocno niepokoić posiadaczy akcji.
Wrzesień okazał się lepszy dla MdM niż miesiące wakacyjne, ale o boomie na kredyty z dopłatami nie ma mowy. Sytuacja wyglądałaby inaczej gdyby nie ograniczenie dopłat wyłącznie do mieszkań nowych, zakaz posiadania mieszkania wcześniej również przez wielodzietne rodziny z długim stażem oraz zbyt niskie ceny lokali akceptowanych przez program.
Polska giełda poddała się w ubiegłym tygodniu niekorzystnym tendencjom obserwowanym na globalnych parkietach. WIG spadł w skali tygodnia o 1,9%, indeks największych europejskich spółek Euro Stoxx 50 zniżkował o 4,5%, a amerykański S&P 500 o 3,1%.
Nastroje na rynku są dyktowane przez obawy o globalny wzrost gospodarczy. To powoduje powrót umocnienia dolara oraz spadek rentowności obligacji na tzw. rynkach bazowych. Silniejszy dolar pociągnął za sobą osłabienie złotego. Kurs eur/pln przekroczył 4,19. Na rynek stopy procentowej wpływ dziś mogą mieć jastrzębie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej.
Dotychczasowe wyniki funduszu w niewielkim stopniu rzutują na jego potencjalne przyszłe dokonania. Warto o tym pamiętać i nie przykładać do historycznych stóp zwrotu funduszy zbyt dużej wagi.
Na październikowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami obniżyła stopy procentowe NBP. Zaskoczeniem wydaje się jednak skala zmiany, gdyż RPP zdecydowała się na cięcie stóp aż o 50 punktów bazowych, ustalając stopę referencyjną na historycznie niskim poziomie 2,00 procent. Dzięki temu rata kredytu mieszkaniowego może spaść o około 30 złotych na każde 100 tysięcy zadłużenia.
W ostatnich dniach pojawiło się wiele publikacji prasowych dotyczących konsultowanego w wąskiej grupie i długo oczekiwanego strategicznego dokumentu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Efektywne wykorzystanie pasma 800 MHz dla zapewnienia powszechnego, szerokopasmowego dostępu do Internetu w Polsce. Szczegółową analizą ww. dokumentu zajmiemy się w najbliższym czasie (w fazie szerokich konsultacji społecznych), natomiast na szczególną uwagę zasługują publikowane, wstępne wnioski i rekomendacje płynące z tego dokumentu, czyli „założenie budowy jednej wspólnej sieci LTE i rozdysponowanie pasma w drodze przetargu” – dla przypomnienia, BCC zajęło takie stanowisko już w kwietniu 2014.
Dawno, dawno temu, w prastarym, królewskim grodzie, żył sobie szewczyk chwat…. wróć! Przecież nie o Dratewce dzisiaj miało być, jeno o Dudku. O jakim znowu Dudku? Ano – o Stanisławie Dudku, warszawskim rzemieślniku. Coby uniknąć oskarżeń o misselling, uprzedzam na samym początku: obecności smoka nie przewidujemy. Gadzinę takową nasz bohater mógł napotkać jedynie czytając wnuczętom bajki do poduszki – o ile w ogóle posiadał wnuczęta, co wcale nie jest takie oczywiste. Nie będzie również Moskali, choć ich wypędzanie swego czasu było specjalnością warszawskiego cechu rzemiosł skórzanych. Ale to było dawno temu, za Kościuszki, a imć Dudek żył całkiem niedawno…
Wydarzeniem kończącego się tygodnia na krajowym rynku walutowym było posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). W dużej mierze zdefiniowało ono oczekiwania odnośnie perspektyw złotego w kolejnych miesiącach. I pomimo, że Rada mocno zaskoczyła swą decyzją ws. polityki monetarnej, to już jej konsekwencje dla złotego istotnie nie będą odbiegać od naszego wcześniejszego bazowego scenariusza.
Czwartek przyniósł kontynuację umocnienia cen obligacji skarbowych w Polsce; złoty zaś pozostał w miarę stabilny. Rentowności na całej krzywej spadły o 9-13 pkt bazowych. W podobnej skali obniżyły się stawki FRA i IRS. Krótki koniec jest oczywiście pod przemożnym wpływem bardziej agresywnej postawy Rady Polityki Pieniężnej w Polsce, rynek wycenia kolejne 50 pkt cięć stóp w tym roku.
Wczorajszy gwałtowny zwrot i mocne spadki na Wall Street w sposób jednoznaczny zdefiniują dzisiejsze nastroje na europejskich giełdach. Szczególnie, że sporo ryzyk dla rynków akcji związanych jest z Europą, a w kalendarzu brak na tyle ważnych publikacji, żeby mogły one odwrócić uwagę inwestorów.
Na rynku stopy procentowej w czwartek godzinach porannych doszło do silnego spadku krzywych dochodowości. Gwałtowane ruchy widać było na całej długości krzywej, chociaż silniej zareagowały instrumenty o dłuższych terminach wykupu. W efekcie kwotowania OK0716 spadły do poziomu 1,77% (o 12 pb), natomiast DS0725 do 2,72% (o 15 pb). W naszej ocenia była to reakcja na publikację minutes przez Fed (sygnalizacja możliwych opóźnień w „normalizacji” polityki pieniężnej w USA), ale także dyskontowanie perspektyw dalszego spadku stóp procentowych w Polsce.
Choć przed zbliżającym się posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej jest niemal pewne, że dojdzie do obniżki stóp procentowych, nie oznacza to, że wiadomo jaka będzie jej skala. Co więcej, nie ma pewności w kwestii dalszych ruchów. Część ekspertów spodziewa się, że w tym cyklu stopy mogą spaść łącznie nawet o 1 punkt procentowy. Taki scenariusz wydaje się jednak zbyt radykalny.
Rynek nieruchomości w ciągu ostatnich kilku lat rozwija się bardzo dynamicznie, kwestia wycen nieruchomości dokonywanych w Polsce dodatkowo skutkuje podwyższonym ryzykiem. W praktyce każdy bank dąży do ograniczenia ryzyka kredytowego poprzez obniżenie poziomu udziału należności zagrożonych i zobowiązań pozabilansowych w portfelu kredytowym.
Na głównych parkietach od kilku dni mamy nie tylko znacznie większą rozpiętość zmian indeksów, ale także sporą zmienność kierunku ich ruchu. Po środowej euforii na Wall Street, wróciły obawy i wątpliwości. Nerwowość była szczególnie widoczna w Paryżu. Nasz parkiet trzymał się mocno.
Ubiegły tydzień był okresem podwyższonej zmienności na warszawskiej giełdzie. Pretekstem stały się nienajlepsze publikacje makroekonomiczne i rozczarowanie po konferencji szefa EBC – Mario Draghi’ego. Relatywnie słabo zachowywały się rynki akcji w Europie Zachodniej, gdzie główny wskaźnik niemieckiego rynku DAX spadł o 3,1%, jak również rynek amerykański, na którym S&P 500 spadł o 0,8%. Główny indeks giełdy warszawskiej WIG spadł w tym okresie o 1,5%.