Oczy zwrócone na rynek pracy
Wydarzeniem piątku na rynkach finansowych będzie publikacja miesięcznych danych o sytuacji na amerykańskim rynku pracy. To im podporządkowany będzie cały dzień.
Wydarzeniem piątku na rynkach finansowych będzie publikacja miesięcznych danych o sytuacji na amerykańskim rynku pracy. To im podporządkowany będzie cały dzień.
GBPUSD jak wiemy i widzimy na wykresie jest w ostatnim czasie bardzo mocny. Dobrze obrazuje to dzienny wykres, na którym mamy zejście do pierwszego kluczowego zniesienia Fibonacciego 23,6. Zejście kończy się dwukrotnie wyrysowaną formacją świecową młotka ( drugi młotek to stan na koniec sesji europejskiej), która w swojej wymowie technicznej zapowiada wzrosty.
Wszyscy, którzy oczekiwali zapowiedzi poluzowania polityki monetarnej przez ECB muszą czuć się rozczarowani. Nic takiego nie nastąpiło. W efekcie zyskało euro, a przy okazji również złoty.
Posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego jest dziś wydarzeniem numer jeden na rynkach finansowych. Zmiana stóp nie jest oczekiwana…ale też nie byłaby większym zaskoczeniem.
Obserwowana dynamika ostatnich spadków nie napawa optymizmem, jednak rynek osiągnął poziomy przy których powoli pojawiają się kupujący.
Konsumenci, niezależnie czy mówimy o klientach sklepów, restauracji, kiosków czy taksówek, zmieniają się coraz szybciej. Chcą mieć swobodę nie tylko w kwestii wyboru kupowanych towarów, ale także sposobu ich zakupu i rodzaju płatności.
Na lutowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Decyzja ta jest zgodna z listopadową deklaracją o utrzymaniu stóp na obecnym poziomie do połowy 2014 r. Pomimo trwającej w ostatnim okresie wyprzedaży aktywów na rynkach wschodzących czy dalszej wyraźnej poprawy koniunktury w Polsce, brak jest nadal oznak nasilenia presji inflacyjnej.
Na dwudniowym posiedzeniu w dniach 4-5 lutego Rada Polityki Pieniężnej ponownie postanowiła pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Podjęta dziś decyzja Rady Polityki Pieniężnej jest zgodna z oczekiwaniami.
Złoty kontynuuje umocnienie w relacji do głównych walut. Pomaga poprawa klimatu inwestycyjnego na świecie. Kurs EUR/PLN wrócił poniżej 4,20 zł, a USD/PLN poniżej 4,10 zł. Kluczowa dla polskiej waluty będzie jednak publikacja danych z USA.
Wtorkowa sesja na światowych rynkach finansowych upłynęła dosyć spokojnie. W Europie opublikowano dane o dynamice inflacji PPI w strefie euro, która w grudniu wyniosła 0.2% m/m oraz -0.8% r/r, co okazało się nieco lepszym wynikiem od prognozowanego.
W czasie największego nasilenia globalnego kryzysu finansowego i będącej jego skutkiem recesji, polska gospodarka miano zielonej wyspy zawdzięczała konsumentom. W okresie niedawnego spowolnienia, nie mogła już na nich liczyć. Od połowy 2013 r. widać, że odzyskują oni siłę, a w raz z nią w górę rusza PKB.
Wtorek nieoczekiwanie przyniósł umocnienie złotego do głównych walut. Miało to miejsce pomimo wyraźnego pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych, co doskonale obrazowały spadki na giełdach w USA, Azji i Europie. Siły złotego pomimo, że korelowała ona z większym popytem na polski dług, nie należy upatrywać w czynnikach lokalnych. Dziś był to proces ogólnoświatowy. Na wartości zyskiwały też inne waluty kojarzone z rynkami wschodzącymi. M.in. węgierski forint, rumuński lej, turecka lira, czy meksykańskie peso.
Poniedziałkowa sesja na światowych rynkach finansowych została zdominowana przez publikację danych obrazujących aktualną kondycję sektorów przemysłowych. Dla inwestorów z Europy pozytywnym zaskoczeniem były dobre informacje napływające z większości krajów wspólnoty.
Styczniowy odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu potwierdził, że doświadczamy wyraźnego ożywienia gospodarczego. Niestety to zbyt mało, żeby odwrócić niekorzystny wpływ na złotego ucieczki inwestorów z rynków wschodzących.
Koniec tygodnia upłynął pod znakiem dalszej aprecjacji dolara, czemu dodatkowo sprzyjały słabsze od prognozowanych dane docierające ze Starego Kontynentu. Podczas piątkowej sesji zza Odry napłynęły informacje o istotnym spadku sprzedaży detalicznej w Niemczech – z 0.9% m/m w listopadzie do -2.5% m/m w grudniu.
Według jednej z anegdot, odpowiedź na pytanie, jak na giełdzie zrobić mały kapitał brzmi: trzeba najpierw zainwestować duży, reszta przyjdzie sama. Nie oznacza to jednak, że trzeba od giełdy trzymać się z daleka. Należy tylko przestrzegać pewnych reguł i unikać podstawowych błędów. Ryzyko zawsze istnieje, ale nagroda za jego podjęcie może być wysoka.
Początek sporu pomiędzy Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK) a środowiskiem bankowym dotyczące ważności formularza informacyjnego wręczanego klientowi zainteresowanemu kredytem konsumenckim to listopad 2012, kiedy UOKIK opublikował raport z kontroli przedsiębiorców udzielających kredytów konsumenckich.
Poziom bezrobocia w UK, może niebawem sięgnąć projekcji wytyczonych przez BoE na 2016. Taka pomyłka postawiła nieco pod ścianą zaprezentowany forward guidance i teraz BoE zastanawia się, jak wymigać się od zbyt szybkiego podniesienia wartości stóp procentowych. Odważniejsze deklaracje, inwestorzy mogą wykorzystać do przeceny funta i realizacji zysków po mocnych wzrostach.
Chwilowo obawy o sytuację na rynkach wschodzących ustępują miejsca publikowanym danym makroekonomicznym. To one będą kształtować nastroje na rynkach finansowych dziś i na początku przyszłego tygodnia.
Dla inwestorów po obu stronach Oceanu najważniejszym wydarzeniem środowej sesji było bez wątpienia styczniowe posiedzenie Fed. W obliczu znacznie słabszych od prognozowanych danych, obrazujących dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku, trwały spekulacje na temat możliwości dalszego ograniczania luzowania ilościowego.