Wpływ czynników regulacyjnych i fiskalnych na wyniki finansowe banków w I kw. 2026 roku – relacja z webinaru
Pierwszą część webinaru poprowadzili Grzegorz Zatryb i Kamil Sobolewski. Punktem wyjścia były zmiany zachodzące w gospodarce światowej. W centrum uwagi znalazły się działania wojenne na Bliskim Wschodzie, zakłócenia dostaw surowców energetycznych oraz wzrost cen ropy naftowej i gazu ziemnego.
Wydarzenia te zwiększyły ryzyko wystąpienia nowego szoku podażowego, którego konsekwencje mogą obejmować nie tylko przyspieszenie inflacji, lecz również pogorszenie nastrojów przedsiębiorstw i konsumentów, osłabienie inwestycji oraz wzrost kosztów finansowania.
Polska gospodarka z relatywnie wysokim tempem wzrostu
Na tle tego wymagającego otoczenia polska gospodarka zachowała relatywnie wysokie tempo wzrostu. W I kwartale 2026 r. PKB zwiększył się realnie o 3,5% w ujęciu rocznym. Głównym źródłem wzrostu pozostawał popyt krajowy, przede wszystkim konsumpcja gospodarstw domowych i spożycie publiczne. Korzystnie oddziaływał wzrost realnych wynagrodzeń, wspierający siłę nabywczą ludności.
Sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 4,8% r/r, a produkcja sprzedana przemysłu o 2,3%. Znacznie słabsza była natomiast sytuacja w budownictwie, gdzie produkcja budowlano-montażowa obniżyła się o 7% w stosunku do I kwartału poprzedniego roku, głównie ze względu na warunki pogodowe.
Wciąż niewystarczające pozostawało również tempo inwestycji. Nakłady brutto na środki trwałe wzrosły realnie jedynie o 2,4% r/r, a ich relacja do PKB utrzymała się poniżej 17%. Oznacza to, że wzrost gospodarczy nadal opiera się przede wszystkim na konsumpcji, podczas gdy aktywność inwestycyjna nie zapewnia jeszcze trwałego zwiększenia potencjału produkcyjnego gospodarki.
Oczekiwanym impulsem w kolejnych kwartałach ma być przyspieszenie wykorzystania środków z Krajowego Planu Odbudowy oraz uruchamianie inwestycji związanych między innymi z energetyką, transformacją cyfrową i obronnością.
W styczniu i lutym inflacja konsumencka wynosiła 2,1% r/r, a w marcu wzrosła do 3%. W całym I kwartale ukształtowała się na poziomie 2,4%, a więc poniżej celu inflacyjnego NBP. Marcowe przyspieszenie cen pokazało jednak, że korzystne tendencje mogą zostać szybko zakłócone przez wzrost kosztów energii i transportu. W marcu nastąpił również powrót rocznej dynamiki cen producentów w przemyśle do wartości dodatnich.
Na sytuację gospodarczą wpływa również polityka fiskalna. Po trzech miesiącach 2026 r. deficyt budżetu państwa wyniósł 69,5 mld zł, czyli ponad 24% limitu zaplanowanego na cały rok. Rosnące potrzeby pożyczkowe państwa, wzrost rentowności obligacji i zwiększona niepewność na rynkach mogą prowadzić do dalszego wzrostu kosztów obsługi długu.
Jednocześnie znaczna podaż papierów skarbowych zwiększa ryzyko wypierania kredytowania sektora prywatnego. Banki dysponują potencjałem do zdecydowanego zwiększenia finansowania gospodarki, jednak część ich zasobów jest kierowana na zakup obligacji państwowych, dodatkowo preferowanych przez konstrukcję podatku od niektórych instytucji finansowych.
Niższy wynik banków, ale nadal mocne fundamenty
W imieniu Zespołu Badań i Analiz ZBP dr Tomasz Pawlonka przedstawił sytuację sektora bankowego po I kwartale 2026 r. Wynik finansowy netto sektora wyniósł około 9,5 mld zł i był o 19,4% niższy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Spadek był przede wszystkim konsekwencją niższych przychodów odsetkowych, wzrostu kosztów działania i amortyzacji oraz zwiększenia stawki podatku dochodowego płaconego przez banki.
Analiza wyników ośmiu największych banków pokazała, że łączny zysk netto tej grupy zmniejszył się o 1,4 mld zł, czyli o 15,5% r/r. Skala pogorszenia została jednak ograniczona przez spadek kosztów ryzyka prawnego walutowych kredytów mieszkaniowych. Rezerwy na ten cel obniżyły się z około 2,5 mld zł do 1,2 mld zł. Jednocześnie obciążenie podatkiem CIT wzrosło o niemal 1,6 mld zł, czyli o ponad 52%.
Obniżki stóp procentowych przełożyły się na spadek przychodów odsetkowych sektora o 8,9% r/r. Jednocześnie koszty odsetkowe zmniejszyły się o 19,6%. Banki relatywnie szybko dostosowywały oprocentowanie depozytów do niższych stóp rynkowych, dzięki czemu wynik odsetkowy pozostał zbliżony do uzyskanego w I kwartale 2025 r.
Relacja kosztów odsetkowych do przychodów odsetkowych wyniosła około 34%, powracając w okolice średniej obserwowanej w dłuższym okresie. Annualizowana stopa wyniku odsetkowego osiągnęła 3,24%, potwierdzając utrzymującą się wysoką efektywność podstawowej działalności bankowej.
Wynik odsetkowy nadal odpowiadał za ponad trzy czwarte całkowitych przychodów operacyjnych banków. Taka struktura oznacza dużą wrażliwość sektora na zmiany stóp procentowych, nawet jeżeli wzrost wolumenów kredytów i obniżanie kosztów finansowania łagodzą krótkookresowy wpływ zmian polityki pieniężnej.
Presję na rentowność zwiększały koszty działania, które wzrosły o 8,4% r/r. Pozytywnie oddziaływał natomiast spadek odpisów i rezerw o 26,6%.
Pomimo dobrych wyników osiąganych w ostatnich latach rentowność banków pozostaje relatywnie niska na tle wielu innych sektorów gospodarki. Dopiero w 2024 r. stopa zwrotu z kapitału przekroczyła szacowany koszt kapitału.
Pozwoliło to sektorowi częściowo odrobić uszczerbek wartości ekonomicznej powstały w poprzednich latach, jednak w perspektywie około piętnastu lat jego skumulowana wartość nadal pozostaje głęboko ujemna.
W części bilansowej dr Radosław Ciukaj zwrócił uwagę, że statystyczny spadek aktywów banków o około 303 mld zł wynikał przede wszystkim ze zmiany sprawozdawczości bankowej – wyłączenia funduszy przepływowych BGK z agregatów sektora bankowego – i nie oznaczał rzeczywistego ograniczenia skali działalności sektora.
Cechą wyróżniającą polski sektor pozostaje bardzo wysoki udział instrumentów dłużnych w aktywach. Był on wyższy niż udział portfela kredytowego, co odróżnia Polskę od większości państw UE. Jednocześnie, mimo rekordowej nominalnej wartości kredytów, relacja kredytów do PKB pozostawała jedną z najniższych w Unii. Od 2020 r. depozyty zwiększały się niemal czterokrotnie szybciej niż kredyty, obniżając wskaźnik kredytów do depozytów do historycznie niskich poziomów.
W I kwartale 2026 r. widoczne było jednak przyspieszenie akcji kredytowej. W bankach komercyjnych wzrost portfela koncentrował się na finansowaniu przedsiębiorstw i rynku nieruchomości, natomiast w bankach spółdzielczych przede wszystkim na kredytach dla gospodarstw domowych, małych i średnich przedsiębiorstw oraz rolników.
Rosła zarówno wartość kredytów operacyjnych, jak i inwestycyjnych dla firm. Zwiększała się również sprzedaż kredytów mieszkaniowych i konsumpcyjnych.
Pozytywnemu rozwojowi akcji kredytowej towarzyszyła poprawa jakości portfela. Sektor utrzymywał wysoki poziom pokrycia ekspozycji nieobsługiwanych odpisami, a koszty ryzyka kredytowego pozostawały umiarkowane. Jednocześnie banki posiadały znaczący potencjał dalszego zwiększenia finansowania gospodarki, szacowany na koniec 2025 r. na prawie 600 mld zł, czyli około 38% wartości istniejącego portfela kredytowego.
Obciążenia fiskalne banków
Szczególną uwagę poświęcono skali obciążeń fiskalnych. CIT i podatek bankowy pochłaniały w I kwartale około połowy wyniku finansowego brutto sektora, co stawia polskie banki wśród najbardziej obciążonych fiskalnie w Unii Europejskiej. Podwyższenie stawki CIT zwiększyło efektywną stopę podatku dochodowego do 37,6%, natomiast łączna stopa obciążeń fiskalnych zbliżyła się do 45%.
Rys. 1 Efektywna stopa CIT oraz efektywna stopa obciążeń fiskalnych (SOF) – polski sektor bankowy na tle sektorów bankowych innych krajów UE

Źródło: Opracowanie własne Zespołu Badań i Analiz ZBP
Rekordowa sprzedaż kredytów przy poprawie jakości portfeli
W kolejnej części spotkania dr hab. Waldemar Rogowski, prof. SGH, przedstawił najważniejsze zjawiska i trendy na rynku kredytów dla gospodarstw domowych. Na koniec marca 2026 r. łączna wartość kredytów bankowych i pożyczek pozabankowych gospodarstw domowych osiągnęła około 808 mld zł, zwiększając się od końca 2025 r. o 13 mld zł. Aż 98,3% tej kwoty stanowiło zadłużenie bankowe.
Rynek pozostawał silnie skoncentrowany na dwóch produktach. Kredyty mieszkaniowe osiągnęły wartość 547 mld zł, a gotówkowe 195,6 mld zł. Łącznie odpowiadały za około 93,5% bankowego zadłużenia gospodarstw domowych. Wzrost wartości zadłużenia nie oznaczał jednak zwiększania się liczby kredytobiorców.
Co najmniej jeden kredyt lub pożyczkę posiadało 14,8 mln osób, o około 200 tys. mniej niż na koniec 2025 r. Spadek liczby aktywnych kredytobiorców ma charakter strukturalny i wiąże się zarówno z procesami demograficznymi, jak i zmianą postaw wobec zadłużania.
Szczególnie wysoka była aktywność na rynku kredytów mieszkaniowych. W I kwartale wnioski złożyło około 143 tys. osób, co było jednym z najwyższych wyników w historii. Banki udzieliły 73,5 tys. kredytów na łączną kwotę 33,7 mld zł. Liczba kredytów wzrosła o 47,8% r/r, a ich wartość aż o 59,9%.
Średnia kwota nowego kredytu osiągnęła rekordowe 466 tys. zł. Wzrost sprzedaży był w dużej mierze napędzany przez kredyty wysokokwotowe i klientów o wyższych dochodach. Kredyty przekraczające 600 tys. zł notowały dynamiki przekraczające 80%, a udział finansowania powyżej 1 mln zł zwiększył się do ponad 10% wartości nowej sprzedaży. Akcja kredytowa koncentrowała się również w największych miastach, których mieszkańcy dysponują wyższymi dochodami i mają dostęp do większej oferty nowych mieszkań.
Istotnym zjawiskiem był gwałtowny wzrost refinansowania wcześniej zaciągniętych kredytów mieszkaniowych. Refinansowania odpowiadały już za około 32% wartości sprzedaży, czyli blisko 10,8 mld zł. Około 80% refinansowanych kredytów przenoszono do innego banku.
Zjawisko to dotyczyło zwłaszcza zobowiązań z okresowo stałym oprocentowaniem, zaciąganych w latach 2022-2024 przy znacznie wyższych stopach procentowych.
Rekordową wartość osiągnęła również sprzedaż kredytów gotówkowych. W I kwartale udzielono ich na 31,6 mld zł, o 12,3% więcej niż rok wcześniej. Liczba umów wzrosła jednak tylko o 5,7%, co potwierdza, że rynek rozwija się głównie przez zwiększanie średnich kwot, a nie napływ nowych klientów. Najszybciej rosły kredyty przekraczające 100 tys. zł.
Głównym motorem rynku gotówkowego pozostawały konsolidacje, odpowiadające już za 57% wartości sprzedaży. Umożliwiały one połączenie wcześniejszych zobowiązań, wydłużenie okresu spłaty i często uzyskanie dodatkowej kwoty. Jednocześnie udział kredytów zaciąganych przez nowych klientów zmniejszył się do około 10%. W przeciwieństwie do kredytów mieszkaniowych finansowanie gotówkowe koncentrowało się przede wszystkim w małych i średnich miejscowościach.
Jakość kredytów dla gospodarstw domowych nadal się poprawiała. W przypadku kredytów gotówkowych udział zobowiązań opóźnionych o ponad 90 dni obniżył się w ciągu dwóch lat z 10,6% do około 8%. Jakość kredytów mieszkaniowych w złotych pozostawała bardzo wysoka, ze wskaźnikiem na poziomie około 3%.
Analiza zwróciła jednocześnie uwagę na wyższą szkodowość kredytów mieszkaniowych przekraczających 1 mln zł oraz zobowiązań zaciąganych przez jednego kredytobiorcę. Pozytywnie wyróżniała się natomiast jakość kredytów mieszkaniowych obywateli Ukrainy i Białorusi, która była wyraźnie lepsza niż w przypadku obywateli polskich.
Całościowo wysoka akcja kredytowa nie odbywała się kosztem pogorszenia jakości portfela, co świadczy o utrzymywaniu przez banki odpowiedzialnych standardów oceny ryzyka.
Zysk sektora pozostanie wysoki, ale wyraźnie niższy niż w 2025 r.
Ostatnią część webinaru poprowadził dr. hab. Czesław Lipiński prof. UŁ wraz z dr. Wojciechem Zatoniem, którzy zaprezentowali prognozę wyników sektora na 2026 r. Prognozę oparto na trzech wariantach różniących się tempem wzrostu gospodarczego, przebiegiem inflacji oraz przyszłą ścieżką stóp procentowych.
W scenariuszu bazowym przyjęto wzrost PKB o 3,5%, inflację na koniec roku na poziomie 3,6% oraz utrzymanie stopy referencyjnej NBP na poziomie 3,75%. Wariant alternatywny zakładający pogorszenie koniunktury przewidywał wzrost PKB o 3,2%, inflację 4,3% i podwyższenie stopy referencyjnej do 4,25%. W najbardziej korzystnym wariancie PKB miał wzrosnąć o 3,8%, inflacja obniżyć się do 3%, a stopa referencyjna do 3,5%.
W scenariuszu bazowym wartość należności od sektora niefinansowego miałaby wzrosnąć w całym 2026 r. o 7,2%. W wariancie wyższych stóp dynamika obniżyłaby się do nieco ponad 5%, natomiast w scenariuszu szybszego wzrostu i niższych stóp przekroczyłaby 8%. We wszystkich wariantach najszybciej miały rosnąć kredyty konsumpcyjne oraz kredyty inwestycyjne dla przedsiębiorstw.
Prognoza zakładała stabilizację kosztów ryzyka kredytowego. W scenariuszu bazowym miały one odpowiadać około 0,45% wartości portfela w skali roku. Ich wzrost byłby możliwy przede wszystkim w wariancie ponownego podniesienia stóp procentowych, prowadzącego do osłabienia zdolności kredytowej części klientów.
Oczekuje się także dalszego zmniejszania się kosztów ryzyka prawnego walutowych kredytów mieszkaniowych. W I kwartale wyniosły one około 947 mln zł i były o 59% niższe niż rok wcześniej. W całym 2026 r. prognozuje się obciążenia w przedziale 5-7 mld zł, wobec 10,8 mld zł w 2025 r. Jednocześnie zwrócono uwagę na rosnącą liczbę postępowań dotyczących sankcji kredytu darmowego. Potencjalne zwiększenie kosztów z tego tytułu nie zostało jednak uwzględnione w prognozie.
Czyste koszty działania banków, bez podatku bankowego i składek na BFG, miały wzrosnąć do około 54 mld zł. Obciążenie podatkiem bankowym oszacowano na 6,4-6,5 mld zł, natomiast składkę na fundusz restrukturyzacji banków na około 2,7 mld zł. Banki miały również wypłacić około 27 mld zł dywidend, odpowiadających mniej więcej 55% zysku osiągniętego w 2025 r.
Niższe oprocentowanie aktywów ma skutkować spadkiem przychodów odsetkowych o 7,6-9,3%. Koszty odsetkowe powinny jednak obniżyć się silniej, o 16,9-19,6%, dzięki czemu wynik odsetkowy zmniejszy się jedynie o około 2-3%. Wynik ten będzie wspierany przez wzrost wolumenów kredytów i instrumentów dłużnych.
Zysk brutto sektora w 2026 r. oszacowano na 59,2-61,7 mld zł, czyli o 2,4-6,3% mniej niż rok wcześniej. Znacznie głębszy ma być spadek wyniku netto. Podwyższenie stawki CIT do 30% sprawi, że zysk netto obniży się do 36,9-38,8 mld zł, a więc o 21-25% mniej w porównaniu z 2025 r. W rezultacie, stopa zwrotu z kapitału zmniejszy się z około 18% do 12,4-13,5%.
Ostateczny obraz sektora pozostaje zatem dwoisty. Obniżenie stóp procentowych, wzrost kosztów działania i zwiększenie obciążeń podatkowych doprowadzą do wyraźnego zmniejszenia zysków.
Jednocześnie stabilny wynik odsetkowy, niskie koszty ryzyka kredytowego, spadek kosztów sporów frankowych i wzrost wolumenów pozwolą bankom zachować wysoką rentowność i nadal wzmacniać kapitały.
Prognozowany łączny współczynnik kapitałowy na poziomie około 22% będzie zapewniał istotną nadwyżkę ponad wymogi regulacyjne i pozostawi sektorowi znaczący potencjał zwiększenia finansowania gospodarki.
Pełny zapis webinaru jest możliwy do odtworzenia na stronie www.pabwib.pl
