Jaki będzie finansowy rok 2014?
Dzisiaj już wiemy, że rok ten będzie pozostawał, podobnie jak obecny, pod wpływem deficytu i długu publicznego.
Dzisiaj już wiemy, że rok ten będzie pozostawał, podobnie jak obecny, pod wpływem deficytu i długu publicznego.
W środę liczyć będą się tylko wyniki posiedzenia FOMC i to co na konferencji prasowje po posiedzeniu powie Ben Bernanke. Dotyczy to też złotego. Inne wydarzenia schodzą dziś na drugi plan.
Poniedziałek rozpoczął się od publikacji indeksów PMI obrazujących aktualną sytuację w sektorach przemysłowych oraz usługowych największych światowych gospodarek.
Po poniedziałkowym niewielkim umocnieniu dziś złoty lekko traci na wartości. W kolejnych godzinach ton wydarzeniom będą nadawały rynki globalne. Aczkolwiek czekanie na środowe wyniki FOMC może ograniczać zmienność.
Inwestorzy mogliby świętować, gdyby nie przyszłotygodniowe posiedzenie FOMC. Posiedzenie, które jest ostatnim tak mocnym akordem w tym roku i jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w IV kwartale.
Na azjatyckich rynkach walutowych inwestorzy znów sięgają po strategię carry trade. Jednak w stosunku od wersji przedkryzysowej różni się tym, że waluty dobierane są w sposób bardziej wybiórczy, a głównym czynnikiem ryzyka jest duża zmienność cen, która mogłaby narazić inwestorów na potencjalne straty.
Świąteczno-Noworoczny okres skłania wiele osób do zagranicznych podróży. Niezależnie od tego czy będzie to krótka wycieczka w Alpy, czy też egotyczna wyprawa na meksykańskie plaże warto poświęcić nieco czasu i uniknąć wysokich kosztów zagranicznych transakcji.
Grudniowe posiedzenie Fed przypada pół roku po zapowiedzi rozpoczęcia ograniczania QE3. Liczono, że dojdzie do tego we wrześniu. Teraz większość oczekuje ograniczenia w marcu 2014 r., ale rosną obawy, że nastąpi to już teraz. Rynki zdają się jednak nie do końca w to wierzyć. Gdyby zostały zaskoczone, reakcja mogłaby być gwałtowna. Ben Bernanke zapewne przygotuje coś na uspokojenie nastrojów.
W piątek uwagę inwestorów przyciągnęły informacje docierające zza Oceanu. Nad ranem ogłoszono wiadomość o przegłosowaniu przez Izbę Reprezentantów kompromisowej ustawy budżetowej, dzięki której Amerykanie uniknął kolejnego government shutdown.
Złoty lekko traci na wartości. Handel jest dość ospały. Dopiero popołudniowe dane z polskiej gospodarki mogą wnieść nieco świeżości i zmienności na rynek walutowy.
Kończą się prace nad zmianami w systemie emerytalnym. Mimo zapewnień, że ich celem jest zwiększenie bezpieczeństwa emerytur i zniwelowanie skutków niekorzystnych tendencji demograficznych, żaden emeryt na tym nie skorzysta. Jak przyznają autorzy projektu, będą one co najwyżej neutralne z punktu widzenia wysokości przyszłych świadczeń. O ich podwyższenie musimy troszczyć się sami. Podpowiadamy, jak można się do tego zabrać.
Nowy tydzień zaczął się dla kabla bardzo dobrze. Para wybiła się górą z flagi (niebieskie linie), która w swoim technicznym znaczeniu przewidywała takie rozstrzygnięcie. Zgodnie z tym, inwestorzy powalczyli po wybiciu o nowe szczyty i swój cel osiągnęli. Nie udało im się jednak utrzymać powyżej 1,6435 (górna czerwona linia), co dało sygnał, że wybicie powyżej zeszłotygodniowych szczytów jest fałszywe.
W Europie środowa sesja rozpoczęła się od publikacji dynamiki niemieckiego wskaźnika cen konsumpcyjnych, która w listopadzie wzrosła o 0.2% m/m i 1.3% r/r.
Fala wyprzedaży akcji przetoczyła się w środę przez Wall Street. Dziś dotarła ona do Azji, a teraz zagraża europejskim giełdom. To efekt narastających obaw przed cięciem przez Fed wartości programu QE3.
Mija właśnie czwarta rocznica ujawnienia przez grecki rząd katastrofalnego stanu finansów państwa. Od tego czasu sytuacja zarówno w Grecji, jak i w pozostałych krajach południa Europy, najbardziej dotkniętych kryzysem, poprawiała się jedynie w niewielkim stopniu, mimo sięgającej setek miliardów euro międzynarodowej pomocy.
Zbliża się koniec kolejnego, raczej udanego dla inwestorów roku na warszawskim parkiecie. Jednak za nami „mikołajki” i inwestorzy chyba pogodzili się już z myślą, że w tym roku nie będzie tak oczekiwanego przez wszystkich rajdu św. Mikołaja. Moim zdaniem mało prawdopodobny jest scenariusz z 2012 r., kiedy to grudzień był jednym z najlepszych miesięcy dla inwestorów. Po gorącym okresie publikacji wyników spółek za trzeci kwartał, na GPW zapanowała świąteczna atmosfera i wyczuwalne jest oczekiwanie no kolejny rok.
Po wczorajszym umocnieniu złoty w środę traci na wartości do głównych walut. W najbliższych godzinach niewiele powinno się dziać. Dopiero po wejściu do gry inwestorów z USA można oczekiwać nieco bardziej aktywnego handlu.
Wtorkowa sesja na światowych rynkach finansowych upłynęła dosyć spokojnie. Uwagę inwestorów z Europy przyciągnęło przemówienie szefa ECB, który brał udział w konferencji zorganizowanej przez Bank Włoch w Rzymie.
Mamy już grudzień, za niedługo będziemy podsumowywać bieżący rok i układać plany na przyszły. Na szczęście, ten bieżący, nie wygląda najgorzej. Coraz więcej pojawia się symptomów świadczących o tym, że w gospodarce zachodzą zmiany na lepsze.
Rynki finansowe nie boją się już cięcia przez Fed wartości QE3 – takie wnioski nasuwają się z obserwacji ich zachowania w ostatnich dniach. Pytanie na ile to racjonalne zachowanie?