Spokojny handel na forexie
Wtorkowe przedpołudnie przynosi niewielkie zmiany w notowaniach USD/PLN i EUR/PLN. Do końca dnia, wobec braku potencjalnych impulsów, handel na polskich parach pozostanie ospały.
Wtorkowe przedpołudnie przynosi niewielkie zmiany w notowaniach USD/PLN i EUR/PLN. Do końca dnia, wobec braku potencjalnych impulsów, handel na polskich parach pozostanie ospały.
Wraz ze zbliżającym się terminem posiedzenia Fed, tradycyjnie powrócił temat ograniczenia programu QE3.
Złoty dziś lekko zyskał do dolara i równie niewiele stracił do euro. Brak poważnych impulsów sprawia, że również jutro na rynku może być spokojnie.
Dane z amerykańskiego rynku pracy, a także wiele innych raportów makroekonomicznych z USA wyraźnie sugeruje, że przyszedł czas ciąć skup obligacji. Inwestorzy jednak nie wierzą w taki scenariusz.
Pierwszy tydzień grudnia upłynął pod znakiem istotnych z punktu widzenia inwestorów wydarzeń.
Warren Buffett zarzeka się, że nie kupiłby złota, nawet gdyby staniało do 800 dolarów za uncję. George Soros mocno ograniczył ilość posiadanego kruszcu jeszcze przed ostatnią falą spadków notowań. Wiarę w złoto stracił niedawno nawet najbardziej zagorzały jego zwolennik John Paulson, zniechęcony ogromnymi stratami, jakie poniósł zarządzany przez niego fundusz.
Według agencji Reuters niemiecki gigant farmaceutyczny Bayer zamierza przejąć część jego szwajcarskiego konkurenta (Novartis), odpowiedzialną za produkty ochrony zdrowia zwierząt.
Światowy popyt na złoto ze strony konsumentów za okres trzech kwartałów bieżącego roku był najwyższy w historii.
Najniższa od 5 lat stopa bezrobocia w USA i kolejny już miesiąc wzrostu zatrudnienia o ponad 200 tys. przybliża moment, gdy Fed będzie musiał rozważyć cięcie QE3. Tym tematem może zająć się już w grudniu.
Jednym z najważniejszych wydarzeń czwartkowej sesji było posiedzenie ECB. Ekonomiści z uwagą wsłuchiwali się w słowa Mario Draghiego, szukając odpowiedzi na pytania o dalsze plany banku.
Piątek jest dniem jednego wydarzenia: publikacji miesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy. To one mogą zdecydować o tym, jaką decyzję na grudniowym posiedzeniu podejmie FOMC.
Niespodzianki nie było. Europejski Bank Centralny i Bank Anglii nie zmienili stóp procentowych. Rynkowe emocje jednak dopiero przed nami. Zapewni je Mario Draghi i publikowane dziś dane makro z USA.
Zaskakujące dane ze światowej gospodarki, nowa polityka Mario Draghiego oraz nieustające spekulacje o zakończeniu programu luzowania ilościowego – wszystko to kształtowało wczorajsze nastroje na rynkach finansowych.
Grudzień przynosi długo wyczekiwaną korektę na SP500. Dzieje się to tuż przed publikacją kluczowych dla rynków danych o PKB z USA i piątkowych danych o zatrudnieniu (NFP). Zdarzeniami świadczącymi o korekcie są: przełamanie miesięcznej linii trendu oraz wsparcia wokół okrągłego poziomu 1800pkt.
Jeszcze nie opadły emocje po udanych debiutach 2013 roku, a na giełdzie znów może zrobić się tłoczno przy kolejnym dużym IPO znanej sieci hoteli. Mowa tu o rozpoznawalnej na całym świecie marce Hilton Worldwide.
RPP nie zaskoczyła. Zaskoczyły natomiast dane z rynku pracy w USA. Mogą one sugerować, że już w grudniu FOMC będzie zastanawiać się nad cięciem QE3.
Rada Polityki Pieniężnej postanowiła zostawić stopy procentowe na tym samym poziomie. Podjęta decyzja jest zgodna z oczekiwaniami rynku. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by trend ten zmienił się w kolejnych miesiącach. Przewiduje się, że ewentualny wzrost stóp procentowych nastąpi dopiero w trzecim lub czwartym kwartale 2014 r.
Na grudniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Jest to postawa zgodna z postanowieniem Rady sprzed miesiąca o utrzymaniu stóp na obecnym poziomie do połowy 2014r.
Wydarzeniem dzisiejszego dnia jest posiedzenie RPP. Jednak to czynniki globalne, a nie decyzje Rady, zdecydują o tym na jakich poziomach złoty będzie kończył dzień.
Obecne notowania australijskiej waluty są zbyt wysokie, a obniżenie jej wartości będzie niezbędne do wsparcia gospodarki – poinformowali przedstawiciele banku centralnego po zakończeniu wczorajszego posiedzenia RBA.