Ekonomiści Credit Agricole i mBanku komentują dane GUS o polskiej gospodarce w lipcu ‘26

Ekonomiści Credit Agricole i mBanku komentują dane GUS o polskiej gospodarce w lipcu ‘26
Fot. stock.adobe.com / MotionCenter
Produkcja przemysłowa w lipcu 2026 r. wzrosła o 5,1 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 1,8 proc. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w lipcu 2026 r. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 4,2 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu 2025 roku i o 0,5 proc. wyższym niż w czerwcu ‘26. Produkcja budowlano-montażowa w lipcu spadła o 2,4 proc. rdr. Wynagrodzenie w przedsiębiorstwach w lipcu wzrosło o 6,8 proc. rdr, zatrudnienie spadło o 0,8 proc. rdr - podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) w swoim komunikacie. Poniżej komentarze ekonomistów Credit Agricole i mBanku.

Ekonomiści Credit Agricole o kontynuacji trendu wzrostowego aktywności w przemyśle

Zgodnie z danymi GUS produkcja sprzedana przemysłu w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w lipcu o 5,1% r/r wobec wzrostu o 7,4% w czerwcu. Tym samym dynamika produkcji ukształtowała się poniżej naszej prognozy (6,0%) i powyżej konsensusu rynkowego (4,8%).

Czynnikiem oddziałującym w kierunku spowolnienia tempa wzrostu aktywności w przemyśle był efekt statystyczny w postaci niekorzystnej różnicy w liczbie dni roboczych (w czerwcu 2026 r. liczba ta była o 1 większa niż w czerwcu 2025 r., podczas gdy w lipcu 2026 r. liczba dni roboczych była taka sama jak w lipcu 2025 r.).

Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja przemysłowa zwiększyła się w lipcu o 0,5% m/m, co wskazuje na kontynuację trendu wzrostowego aktywności w przemyśle.

Ekonomiści mBanku: cała produkcja w przemyśle rośnie generalnie równo z trendem

Bez zaskoczeń obyło się natomiast w przemyśle – produkcja wzrosła o 5,1% r/r, nieco powyżej konsensusu. Po wyeliminowaniu wahań sezonowych był to wynik o 0,5% wyższy względem czerwca.

Wynik w górę ciągnie przede wszystkim produkcja dóbr inwestycyjnych (11,1%). Słabiej wypadają natomiast przetwórcy produkujący trwałe dobra konsumpcyjne (-1,8%).

Patrząc na podział po poszczególnych sekcjach i analizując dane odsezonowane, wzrost o 1,4% m/m odnotowaliśmy w przypadku przetwórstwa przemysłowego, gdzie cały indeks balansuje w pobliżu szczytów.

Lekki spadki zanotowaliśmy w przypadku górnictwa oraz wytwarzania energii. W przypadku tego pierwszego sektora warto nadmienić, że ostatnie kwartały przyniosły solidny wzrost. Cała produkcja w przemyśle rośnie generalnie równo z trendem.

Zaznaczamy jednak, że w ostatnich miesiącach lepiej zaczęły wyglądać branże skierowane na produkcję krajową. W horyzoncie kolejnych kwartałów języczkiem uwagi mogą być dane z Niemiec, które w ostatnim czasie pokazały pewne ożywienie w tamtejszym przemyśle. Być może impuls fiskalny w tamtejszej gospodarce przezwycięży efekt wyższych stóp procentowych.

Credit Agricole: dane GUS sygnalizują ożywienie inwestycyjne

Pomimo oddziaływania niekorzystnych efektów kalendarzowych dynamika produkcji przemysłowej w branżach eksportowych zwiększyła się do 8,8% r/r w lipcu z 6,5% w czerwcu. W największym stopniu przyczynił się do tego wzrost dynamiki produkcji w branży „pojazdy samochodowe, przyczepy i naczepy”.

Wynik ten mógł być wspierany przez przesunięcie terminu (względem 2025 r.) letniej przerwy technologicznej w fabrykach motoryzacyjnych.

Z kolei spadek dynamiki odnotowano w branżach nieeksportowych niezwiązanych z budownictwem (3,1% r/r wobec 7,9%) oraz branżach powiązanych z budownictwem (6,0% wobec 9,4%).

Struktura wzrostu produkcji przemysłowej w lipcu świadczy o utrzymującym się szerokim zasięgu ożywienia aktywności w przemyśle.

Wzrost ten wspierany jest zarówno przez popyt zewnętrzny, jak i krajowy, przy czym ten drugi jest w coraz większym stopniu stymulowany napływem środków z Unii Europejskiej w ramach Funduszu Spójności i Krajowego Planu Odbudowy. Lipcowe dane o produkcji są również kolejnym sygnałem utrwalającego się ożywienia inwestycyjnego, na co wskazuje dalsze przyspieszenie wzrostu produkcji dóbr inwestycyjnych (z 7,3% r/r w czerwcu do 11,1% w lipcu; najwyżej od grudnia 2025 r.).

Ożywienie to jest nadal stymulowane przez rosnącą potrzebę modernizacji i podnoszenia efektywności przedsiębiorstw, wynikającą z nasilającej się konkurencji ze strony producentów azjatyckich oraz wzrostu kosztów pracy, energii i innych czynników produkcji.

Czytaj także: Na tle Europy mamy bardzo zdrową gospodarkę

Credit Agricole: silny, ale przejściowy spadek aktywności w budownictwie

Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS, produkcja budowlano-montażowa zmniejszyła się w lipcu o 2,4% r/r wobec wzrostu o 5,2% w czerwcu, kształtując się znacząco poniżej naszej prognozy (4,0%) i konsensusu rynkowego (4,2%). Czynnikiem oddziałującym w kierunku spadku dynamiki produkcji budowlano-montażowej w lipcu był wspomniany wyżej niekorzystny wpływ różnicy w liczbie dni roboczych. Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja budowlano-montażowa zmniejszyła się w lipcu o 3,8% m/m.

Do spadku dynamiki produkcji budowlano-montażowej ogółem w dominującym stopniu (o 7,9 pkt. proc.) przyczyniła się kategoria „budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej”, w której odnotowano spadek produkcji o 0,2% r/r w lipcu wobec wzrostu o 18,7% w czerwcu.

Zmiany produkcji w dwóch pozostałych kategoriach: „specjalistyczne roboty budowlane” (-6,4% r/r w lipcu wobec -5,7% w czerwcu) oraz „wznoszenie budynków” (-1,8% wobec -3,0%) miały ograniczony wpływ na aktywność w budownictwie ogółem.

Warto zwrócić uwagę, że zgodnie z komunikatem GUS, do spadku produkcji przyczynił się bardziej nieregularny niż zazwyczaj charakter rozliczeń po zakończeniu robót, co mogło skutkować przesunięciem części wykazywanej produkcji pomiędzy miesiącami.

Oznacza to, że lipcowy spadek miał najprawdopodobniej częściowo przejściowy charakter i sygnalizuje wysokie prawdopodobieństwo ponownego wzrostu produkcji budowlano-montażowej w sierpniu. Jest to spójne z naszą oceną, że w kolejnych miesiącach produkcja budowlano-montażowa będzie kontynuowała trend wzrostowy, wspierany przez postępującą absorpcję środków unijnych, która według naszych prognoz osiągnie najwyższy poziom w 2026 r.

mBank: ogólny obrazek w sektorze produkcji budowlanej w 2026 r. – rozczarowanie

W lipcu negatywnie zaskoczyło budownictwo spadając o 2,4% r/r przy prognozach +4,2%. Po wyrównaniu sezonowym wynik jest szczególnie słaby w budownictwie infrastrukturalnym oraz robotach specjalistycznych – czyli właśnie tych sektorach, w przypadku których nieustannie spodziewalibyśmy się wzrostów ze względu na cykl inwestycyjny napędzany funduszami z UE.

W przypadku budowy budynków produkcja pozostała niemal niezmienna względem czerwca (SA). Lipcowe wyniki budownictwa mogą być jednak zaburzone przez sposób księgowania produkcji – GUS w komentarzu wskazuje, że część przedsiębiorstw wskazywała nieregularny charakter rozliczeń po zakończeniu robót.

Ten nieco enigmatyczny komentarz może oznaczać, że część lipcowych robót zobaczymy w danych za sierpień. W takim wariancie nie widzimy odbicia inwestycji, które być może rozpoczęło się w czerwcu – przynajmniej w przypadku budownictwa infrastrukturalnego. To jednak pozostaje w sferze przypuszczeń, a na jego potwierdzenie musimy poczekać na kolejny odczyt. Na ten moment nie zmienny pozostaje ogólny obrazek w tym sektorze w 2026 r. – rozczarowanie.

Credit Agricole: przyspieszenie wzrostu wynagrodzeń skoncentrowane w górnictwie i energetyce

Zgodnie z opublikowanymi dziś danymi GUS, dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw zwiększyła się do -0,8% r/r w lipcu wobec -0,9% w czerwcu, kształtując się zgodnie z naszą prognozą i powyżej oczekiwań rynkowych (-0,9%).

Spowolnienie tempa spadku było spowodowane oddziaływaniem efektu niskiej bazy sprzed roku, kiedy to odnotowano pierwszy od 2012 r. lipcowy spadek zatrudnienia w ujęciu m/m.

Wynik ten jest spójny z naszą oceną, zgodnie z którą utrzymujący się od IV kw. 2023 r. spadek zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w ujęciu rocznym wynika w znacznym stopniu z osiągania wieku emerytalnego przez osoby zatrudnione.

Z kolei nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się do 6,8% r/r w lipcu wobec 5,9% w czerwcu, kształtując się powyżej naszej prognozy (6,5%) i konsensusu rynkowego (6,2%).

Wzrost dynamiki wynagrodzeń w lipcu w porównaniu z czerwcem miał szeroki zakres branżowy, jednak był on najsilniejszy w górnictwie (21,9% r/r w lipcu wobec 2,4% w czerwcu) oraz energetyce (13,4% wobec 2,4%). Te dwie kategorie podbiły dynamikę wynagrodzeń łącznie o 0,7 pkt. proc. pomiędzy czerwcem i lipcem. Ten wzrost wynikał najprawdopodobniej z efektu przesunięcia terminu wypłat premii i nagród i wraz z jego wygaśnięciem w sierpniu oczekujemy zmniejszenia dynamiki wynagrodzeń ogółem.

Niemniej jednak dzisiejsze dane potwierdzają utrzymywanie się umiarkowanej presji płacowej w sektorze przedsiębiorstw. Pomimo wzrostu inflacji, silniejsze przyspieszenie nominalnej dynamiki wynagrodzeń przełożyło się na zwiększenie dynamiki płac w ujęciu realnym do 3,7% r/r w lipcu z 3,3% w czerwcu.

W efekcie, realna dynamika funduszu płac wzrosła do 2,8% r/r w lipcu wobec 2,3% w czerwcu i 1,7% w II kw. Stanowi to wsparcie dla naszej prognozy zakładającej ożywienie wzrostu konsumpcji z 2,0% w II kw. do 2,3% w III kw.

mBank: płace rosną coraz wolniej

Lipcowe dane z rynku pracy ukazały nieco wyższy wzrost płac (6,8% r/r) niż wskazywał rynkowy konsensus (6,2% r/r). Zaskoczenie wynikało naszym zdaniem z wyższego wzrostu w zakwaterowaniu i gastronomii, przemyśle oraz handlu. W pewnym stopniu mogło to wynikać z bardzo dobrego sezonu turystycznego, który sprzyjał wyższym wynagrodzeniom. Świadczy o tym choćby wysokie obłożenie w hotelach (wg danych IGHP 58% hoteli poprawiło frekwencję w porównaniu z lipcem ubiegłego roku). Wsparciem dla krajowej branży mogły być również upały i liczne pożary na południu Europy.

W efekcie opublikowanych danych za lipiec, podniósł się tzw. impet wzrostu płac, czyli zannualizowane odsezonowane miesięczne odczyty. Uważamy, że podbicie tego wskaźnika jest tymczasowe. W przeszłości bowiem zdarzały się pojedyncze zaskoczenia tak w górę, jak i w dół.

Dane z gospodarki narodowej potwierdzają, że płace rosną coraz wolniej, a w ostatnim czasie dane z gospodarki narodowej plasują się niżej od projekcji NBP.

Prognoza Credit Agricole: umiarkowany wzrost gospodarczy w III kwartale 2026 roku

Opublikowane dzisiaj (20.08.2026) lipcowe dane o produkcji przemysłowej, produkcji budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw stanowią wsparcie dla naszej prognozy zakładającej lekkie spowolnienie wzrostu gospodarczego w III kw. (3,3% r/r wobec 3,8% w II kw.). Dokładniejsza ocena perspektyw wzrostu gospodarczego będzie możliwa po zapoznaniu się ze strukturą wzrostu PKB w II kw., którą poznamy pod koniec sierpnia.

Dzisiejsze dane wspierają naszą dotychczasową ocenę, zgodnie z którą negatywny wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na sytuację gospodarczą w Polsce pozostaje ograniczony.

Uważamy, że łączny wydźwięk opublikowanych dzisiaj danych z polskiej gospodarki jest neutralny dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji.

Źródło: PAP BIZNES, Credit Agricole Bank Polska S.A., mBank