Przemysł i budownictwo ciągną koniunkturę w górę
Sierpniowe (2026) dane GUS o koniunkturze pokazują wyraźną poprawę w ujęciu rocznym, choć bieżące oceny w wielu branżach nadal pozostają ujemne.
Handel hurtowy i detaliczny po raz pierwszy od dawna wyszły na plus, budownictwo odnotowało największą poprawę wśród dużych sektorów, a przetwórstwo przemysłowe, mimo wciąż ujemnego odczytu, jest wyraźnie wyżej niż rok temu.
Czytaj także: Eurostat o rosnącej produktywności w Polsce
Wyniki HoReCa rozczarowują
Największe rozczarowanie przynosi zakwaterowanie i gastronomia. Branża liczyła na mocny sezon letni, co było jeszcze bardzo dobrze widoczne w lipcowych prognozach. Sierpień szybko zweryfikował ten optymizm.
Kapryśna, a momentami po prostu zła pogoda ograniczyła ruch turystyczny, a do tego doszedł koniec programu CPN i powrót wyższych cen paliw, który uderzył w budżety wakacyjne gospodarstw domowych.
Widać to bezpośrednio w oczekiwaniach przedsiębiorców. Wskaźniki prognostyczne, które w lipcu były bardzo optymistyczne, w sierpniu wyraźnie spadły i znalazły się po stronie wyraźnie pesymistycznej.
To raczej odreagowanie po jednorazowym wystrzale optymizmu niż zapowiedź trwałego załamania, ale pokazuje, jak szybko sezon turystyczny może stracić impet, gdy jednocześnie pogarsza się pogoda i rosną koszty podróży.
Odbicie produkcji przemysłowej, pierwsze kontrakty SAFE
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przemyśle i budownictwie. Tutaj zamiast pogorszenia mamy wyraźną poprawę. Odbicie produkcji przemysłowej, które trwa od kilku miesięcy i jest wspierane napływem środków z programu SAFE oraz realizacją kontraktów zbrojeniowych, zaczyna być widoczne nie tylko w twardych danych o produkcji, ale także w nastrojach i planach inwestycyjnych przedsiębiorstw.
Firmy rzadziej niż rok temu deklarują ograniczanie inwestycji, a częściej planują ich zwiększenie. To ważna zmiana, bo sugeruje, że przedsiębiorcy zaczynają postrzegać obecną poprawę w tych sektorach jako bardziej trwałą, a nie tylko efekt jednorazowego wzrostu zamówień.
Przedsiębiorcy rzadziej niż rok temu wskazują wysokie koszty inwestycji i inflację jako bariery dla rozwoju, a coraz więcej firm nie widzi dziś istotnych przeszkód dla zwiększania nakładów. Presja kosztowa wyraźnie osłabła, dzięki czemu firmy odzyskują przestrzeń do inwestowania nawet tam, gdzie bieżąca koniunktura nadal nie jest szczególnie mocna.