W regionie CEE najwięcej korzyści z wydatków obronnych mogą uzyskać gospodarki Polski i Czech
Jak podano, po 2022 r. wszystkie analizowane państwa przyspieszyły modernizację sił zbrojnych, jednak skala i przyjęte modele tego procesu pozostają wyraźnie zróżnicowane.
„Polska realizuje zdecydowanie najszerszy program zbrojeniowy, obejmujący równoczesną rozbudowę liczebności armii, zakupy uzbrojenia we wszystkich rodzajach sił zbrojnych oraz zwiększanie krajowych zdolności produkcyjnych” – napisano w raporcie MAKROmapa „Zróżnicowane tempo modernizacji sił zbrojnych w krajach CE4”.
„Czechy wyróżniają się bardziej selektywną modernizacją i relatywnie silnym prywatnym przemysłem nastawionym na eksport, podczas gdy Węgry koncentrują się na współpracy z ograniczoną grupą zachodnioeuropejskich dostawców i lokalizacji produkcji zagranicznych koncernów.
Rumunia pozostaje natomiast silnie związana ze Stanami Zjednoczonymi, lecz jej program modernizacyjny jest realizowany przy słabszym i bardziej rozdrobnionym zapleczu przemysłowym” – napisano dalej.


Wydatki obronne a aktywność gospodarcza
W ocenie banku, z gospodarczego punktu widzenia wzrost wydatków obronnych nie przekłada się automatycznie na proporcjonalny impuls dla krajowej aktywności gospodarczej.
„Zakupy gotowych platform zwiększają import i obciążają finanse publiczne, podczas gdy krajowe korzyści zależą od udziału lokalnego montażu, serwisu, produkcji amunicji i krajowych poddostawców.
Największy potencjał zatrzymania wartości dodanej mają Polska i Czechy, dysponujące już lokalnym przemysłem zdolnym zaabsorbować istotną część wydatków” – napisano w raporcie.
„Na Węgrzech produkcja lokalna opiera się w dużej mierze na inwestycjach zagranicznych koncernów, natomiast Rumunia dopiero odbudowuje swoje zaplecze przemysłowe.
Wysokie wartości kontraktów nie są przy tym tożsame z rocznymi wydatkami budżetowymi, ponieważ płatności i dostawy są rozłożone na wiele lat.
Wspólnym wyzwaniem dla całego regionu pozostaje zwiększenie mocy produkcyjnych i ograniczenie zależności od importu, czemu w nadchodzących latach może sprzyjać wykorzystanie unijnego instrumentu SAFE” – dodali analitycy.

Czytaj także: Mechanizm SAFE dynamizuje Polską Grupę Zbrojeniową
Polska a programy zbrojeniowe Czech, Węgier i Rumunii
Przypomnieli, że w Polsce większość kluczowych zakładów zgrupowana jest w ramach należącej do Skarbu Państwa Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), której przychody w 2025 r. wyniosły ok. 4,7 mld euro. Odnotowali też, że Polska istotnie rozwinęła swój sektor produkcji dronów, szczególnie w przypadku szybko rosnącej prywatnej WB Group.
„Pomimo inwestycji, moce produkcyjne nadal pozostają niewystarczające, aby w pełni zaspokoić popyt, szczególnie w sytuacji, gdy równolegle realizowane są także zamówienia na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy” – ocenili.
Według nich, w porównaniu z Polską programy zbrojeniowe pozostałych trzech państw mają ograniczony charakter.
W przypadku Czech kluczowymi elementami modernizacji sił zbrojnych są niemieckie czołgi Leopard, amerykańskie myśliwce F-35A, szwedzkie bojowe wozy piechoty CV90 oraz izraelski system obrony przeciwlotniczej SPYDER.
„W odróżnieniu od Polski, czeski sektor obronny jest w dużej mierze oparty na prywatnych podmiotach, z których na wymienienie zasługują przede wszystkim spółki należące do Czechoslovak Group (m.in. Tatra, Excalibur, Fiocchi Munizioni i Remington), która w 2025 r. osiągnęła skonsolidowany przychód w wysokości ok. 6,7 mld EUR, oraz Colt CZ Group (m.in. Colt, Sellier & Bellot, Česká zbrojovka), która w 2025 r. osiągnęła łączny przychód w wysokości ok. 0,9 mld euro” – napisano w raporcie.
Dodano, że Węgry opierają modernizację przede wszystkim o współpracę z europejskimi producentami uzbrojenia. Kluczowe znaczenie mają zakupy niemieckich czołgów Leopard 2A7HU, armatohaubic PzH 2000 oraz bojowych wozów piechoty Lynx KF41. Program modernizacyjny obejmuje ponadto śmigłowce Airbus H145M i H225M.
„Istotnym elementem węgierskiej strategii jest lokalizacja produkcji zbrojeniowej na terytorium kraju. W ramach współpracy z Rheinmetallem uruchomiono zakłady produkujące bojowe wozy piechoty Lynx, a także rozwijane są zdolności do produkcji amunicji średniego i dużego kalibru.
Podobne inwestycje realizowane są we współpracy z Airbusem. Rola krajowego przemysłu pozostaje ograniczona ze względu na jego relatywnie niewielką skalę oraz wąską specjalizację produkcyjną” – napisano dalej.
Jak podano w informacji, Rumunia opiera modernizację swoich sił zbrojnych przede wszystkim na współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, uzupełniając ją zakupami uzbrojenia z Korei Południowej i państw europejskich.
Główny nacisk kładzie na rozwój obrony powietrznej i zdolności uderzeniowych, czemu służą zakupy amerykańskich systemów Patriot i HIMARS, używanych samolotów F-16 z Norwegii oraz wstępnie zakontraktowane pozyskanie myśliwców F-35A. Modernizacja wojsk lądowych obejmuje również amerykańskie czołgi Abrams, koreańskie armatohaubice K9 oraz transportery opancerzone Piranha 5.
„Rumuński przemysł obronny pozostaje rozdrobniony i stosunkowo słabo rozwinięty. Jego państwowy trzon tworzy grupa ROMARM, skupiająca zakłady produkujące przede wszystkim amunicję, materiały wybuchowe, broń strzelecką oraz mniej zaawansowane pojazdy i wyposażenie wojskowe.
Istotną rolę odgrywa także Aerostar, specjalizujący się w obsłudze i remontach samolotów F-16, a także wsparciu innych pozyskiwanych systemów” – napisano dalej w raporcie.