Polski Ład: Sejm uchwalił nowelizację ustaw podatkowych
W piątek Sejm uchwalił nowelizację ustaw podatkowych, które wdrażają rozwiązania zapisane w Polskim Ładzie.
W piątek Sejm uchwalił nowelizację ustaw podatkowych, które wdrażają rozwiązania zapisane w Polskim Ładzie.
Ministerstwo Finansów, po konsultacjach projektu Polskiego Ładu, zmieniło stanowisko w sprawie składki zdrowotnej. Rozliczających się na zasadzie podatku liniowego, ryczałtu i karty podatkowej czekają w tym zakresie kolejne zmiany. Wysokość składki wyniesie dla nich co najmniej 270 zł miesięcznie, czyli 9% minimalnego wynagrodzenia. Termin jej płatności do ZUS zostanie przeniesiony na 20. dzień następnego miesiąca; komentuje Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w firmie inFakt.
Ministerstwo Finansów zapowiedziało zmiany w podatkowej części Polskiego Ładu. Wysokość składki zdrowotnej od liniowców będzie wynosić 4,9 proc., wobec pierwotnie proponowanych 9 proc. Resort finansów ogłosił również wprowadzenie od przyszłego roku minimalnego podatku dla wielkich firm w wysokości 0,4 proc. przychodów i 10 proc. wydatków pasywnych.
Ministerstwo Finansów zaprezentowało w środę nowe propozycje zasad rozliczania składki zdrowotnej w pakiecie zmian podatkowych Polskiego Ładu – poinformowali w trakcie wideokonferencji przedstawiciele resortu finansów. Zmiany dotyczą wysokości odprowadzanej składki m.in. dla ryczałtowców i liniowców.
Zmiany w zasadach naliczania składki zdrowotnej w stosunku do pierwotnych propozycji wpłyną na deficyt budżetowy, ale nie będą to kwoty, które mogą się mocno odbić na finansach publicznych – powiedział Łukasz Czernicki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów.
Obniżenie składki zdrowotnej do 3 proc. w przyszłym roku trudno uznać za rozwiązanie kompromisowe ponieważ dalej oznaczałoby znaczący wzrost obciążeń przedsiębiorców w stosunku do stanu obecnego – uważa Konfederacja Lewiatan. Najbardziej poszkodowani byliby w 2022 roku ci, którzy rozliczają się według 19 proc. stawki liniowej. Składka zdrowotna dalej nie mogłaby być odliczana od podatku, a w kolejnych latach byłaby podnoszona do 9 proc. To oznacza drastyczny wzrost obciążeń przedsiębiorców, tylko rozłożony na kilka lat.
Brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku, przewidziany w projekcie w ramach tzw. Polskiego Ładu, być może zostanie rozłożony na kilka lat – powiedział w Polskim Radiu 24 minister finansów Tadeusz Kościński. Dodał też, że nie jest przeciwnikiem wprowadzenia podatku przychodowego.
Ministerstwo Finansów rozważa wprowadzenie w roku przyszłym 3-proc. składki dla przedsiębiorców, a następnie jej stopniowe podnoszenie do poziomu 9% w kolejnych latach, poinformował główny ekonomista resortu Łukasz Czernicki.
W czasie dzisiejszego (9.08.) plenarnego posiedzenia Rady Dialogu Społecznego dyskutowano o propozycjach podatkowych zawartych w Polskim Ładzie. Przedsiębiorcy uważają, że Polski Ład to historyczna podwyżka podatków, na której stracą najlepsi specjaliści i konkurencyjne firmy. Przedstawione zmiany są niekorzystne dla osób przedsiębiorczych i najbardziej zaangażowanych w rozwój gospodarczy kraju. Polski Ład nie będzie stanowić impulsu do rozwoju, jest to program redystrybucyjny, którego głównymi beneficjantami będą emeryci i osoby najsłabiej uposażone, czytamy w komunikacie Konfederacji Lewiatan.
Projektowane przepisy w ramach tzw. Polskiego Ładu, wprowadzają wiele kluczowych zmian, które będą mieć wpływ na koszty zatrudnienia i wynagradzania personelu (w tym na pensje netto).
Jarosław Gowin oświadczył w piątek, 6 sierpnia, że w ramach wprowadzania tzw. Polskiego Ładu będzie proponował, aby kwotę wolną od podatku wprowadzić także dla przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym.
W projekcie Polskiego Ładu z 26 lipca pojawiła się niespodzianka w postaci obowiązku opłacania składki zdrowotnej przez członków zarządów spółek i fundacji. Wcześniej rząd nie wspominał, że planuje podobne rozwiązania.
Rada Przedsiębiorczości oceniła projekt nowelizacji ustaw podatkowych w ramach programu Polski Ład. Apel Rady przedstawiamy w całości.
Propozycje dotyczące opodatkowania i finansowania składki zdrowotnej, zawarte w Polskim Ładzie oznaczają wzrost podatków dla milionów obywateli. Więcej zapłacą przedsiębiorcy i pracownicy najbardziej zaangażowani w rozwój gospodarczy, najlepsi specjaliści i konkurencyjne firmy – uważa Konfederacja Lewiatan.
Składka na ubezpieczenie zdrowotne w przypadku emerytur do wysokości 2,5 tys. zł miesięcznie będzie płacona w pełnej wysokości, poinformowała prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) Gertruda Uścińska. Składka ta będzie obniżała świadczenie emerytalne i każdy inny dochód, także wówczas, gdy będzie niższy niż 30 tys. zł rocznie.
Założenia Polskiego Ładu dotyczące uzależnienia składki zdrowotnej od wysokości dochodu nie uwzględniają ryczałtu i karty podatkowej.
Zdaniem Marcina Kurpiewskiego, doradcy podatkowego współpracującego z firmą inFakt, może to oznaczać jeden z dwóch scenariuszy. Według pierwszego zmiany wejdą w życie także dla karty podatkowej i ryczałtu, co sprawi, że te formy staną się nieopłacalne. Według drugiego dotkną tylko rozliczających się liniowo i według zasad ogólnych. Wtedy przejście na ryczałt może być dla wielu przedsiębiorców korzystnym rozwiązaniem.
O tym jak zmiany proponowane w Nowym Ładzie dotyczące podatków i składki zdrowotnej wpłyną na sytuację jednoosobowych firm pisze Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w firmie inFakt.
Zaproponowane w Polskim Ładzie zmiany w składce zdrowotnej oznaczają dla firm małych i większych, ale także dla ogromnej rzeszy specjalistów, wzrost obciążeń, który pogorszy warunki prowadzenia działalności, inwestycji, ale także świadczenie pracy.
Polski Ład premiuje najmniej zarabiających, lepiej zarabiający będą szukać optymalizacji – ocenił ekspert podatkowy Marek Kolibski z kancelarii KNDP. Dodał, że naliczanie składki zdrowotnej od dochodu i brak możliwości odliczenia jej od podatku to podwójne uderzenie w polskich przedsiębiorców.
Naczelna Izba Lekarska wylicza, że w Polsce brakuje w sumie 68 tys. lekarzy. Wskaźnik liczby lekarzy na 1000 pacjentów jest u nas najniższy w Europie – 2,4, podczas gdy średnia europejska to 3,6. Najnowszy pomysł na łatanie luk w etatach to ściąganie lekarzy z Ukrainy i Białorusi. Polscy specjaliści ostrzegają jednak przed tym rozwiązaniem.