X Kongres Gospodarki Elektronicznej: Likwidujmy bariery czy zwiększajmy dostępność?
„Wojna z trzema schodami” – pod tym hasłem wystartowała przed laty kampania, uświadamiająca Polakom konieczność likwidacji barier dla osób niepełnosprawnych.
„Wojna z trzema schodami” – pod tym hasłem wystartowała przed laty kampania, uświadamiająca Polakom konieczność likwidacji barier dla osób niepełnosprawnych.
Piątkowy kalendarz publikacji makroekonomicznych nie zawiera już istotnych pozycji stąd na rynku nadal analizowane będą informacje otrzymane w ostatnich dniach, a było ich bardzo dużo. EURPLN powinien utrzymywać okolice 4,17 zaś EURUSD może próbować zaatakować wsparcie na 1,13.
Fed umacnia euro i złotego. W grę nadal wchodzą dwie podwyżki stóp, ale w powolnym tempie i niewielkiej skali. W czwartek krajowi inwestorzy śledzić będą dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej za maj.
Krajowy rynek tracił przez większą część poniedziałkowej sesji podążając za wycenami papierów włoskich, hiszpańskich i francuskich. Wyprzedaż ta dotknęła także dług czeski (w mniejszej skali) i węgierski (w większej). W konsekwencji krajowa krzywa przesunęła się w górę o 5-6 pb. w długim końcu krzywej IRS i o 10 pb. krzywej obligacji. Wyraźne przesunięcie można było także zarejestrować na krzywej FRA, gdzie najdłuższe stawki przesunęły się w górę o 4-5 pb., co było równoznaczne ze zdyskontowaniem przez inwestorów trzech pełnych 25-punktowych podwyżek stóp w horyzoncie najbliższych dwóch lat.
Dobra kondycja polskiej gospodarki wspiera złotego pomimo wielu niepewności zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych.
Złoty nadal pod presją. W najbliższych dniach kurs EURPLN raczej istotnie nie spadnie poniżej bieżących poziomów. Możliwy jest zaś test strefy 4,19-4,20.
Rynek stopy procentowej – NFP agresywnie przecenia dług.
Rynek walutowy – Eurozłoty w okolicach 4,16 po lepszym od oczekiwanego odczycie majowego NFP.
Na początku czerwca zostanie oddany do użytku nowy kompleks hotelowo-biurowy Gdynia Waterfront. Za dostarczenie i montaż wind odpowiedzialna jest firma Schindler Polska.
Oczekiwane porozumienie w Grecji, powrót inflacji do strefy euro i słaby raport o zamówieniach w amerykańskim przemyśle dały wsparcie euro i złotemu. Kurs EURUSD dotarł do 1,12 zaś EURPLN notowany jest poniżej 4,12.
Bieżący tydzień na rynku eurozłotego rozpoczęliśmy w okolicach 4,11. Kolejne godziny handlu przyniosły jednak przecenę naszej waluty. Kurs EURPLN jeszcze podczas sesji europejskiej wzrósł powyżej 4,13. Presja wobec naszej waluty nie ustępuje.
PMI wesprze powolną poprawę wycen długu, jednocześnie negatywnie wpływając na PLN
Za nami kolejna sesja walutowa, niewiele wnosząca do ogólnego obrazu rynku. Kurs EURUSD oscylując wokół 1,09 utrzymywał poziomy notowane przez ostatnie dwa dni. Podobnie EURPLN, który po nieudanym ataku oporu na 4,143 zawrócił w okolice ostatnich minimów poniżej 4,12.
Złoty nadal powyżej 4,10. Biorąc pod uwagę, że „powyborczy kurz powoli opada” i mając przed sobą perspektywę piątkowej publikacji szczegółowych danych o dynamice PKB za 1q15 można jeszcze spodziewać się odreagowania na PLN.
Złoty pod presją podaży. Kurs EURPLN wzrósł do 4,15 zaś CHFPLN po raz pierwszy od połowy lutego br. przełamał opór na 4,00. Wsparcia dla złotego upatrujemy w piątkowych finalnych danych dot. PKB za 1q15 publikowanych już w rozbiciu na składowe.
Zgodnie z oczekiwaniami poniedziałkowa sesja na rynku głównej pary walutowej charakteryzowała się wyjątkową stabilności notowań, do czego przede wszystkim przyczyniła się nieobecność na rynkach finansowych dużych graczy. Ze względu na lokalne święta wczoraj zamknięte były rynki w USA, Wielkiej Brytanii i w Niemczech. W rezultacie kurs EURUSD po spadku poniżej 1,10 w reakcji na zeszłotygodniową publikację danych inflacyjnych konsolidował się wokół tego poziomu praktycznie przez cały dzień.
Trudny początek tygodnia. Niepewność związana ze zmianą na scenie politycznej może ciążyć złotemu. Na rynkach bazowych niska aktywność. Dla części kluczowych rynków poniedziałek jest dniem wolnym od pracy.
Złoty wyraźnie nie może dać sobie rady ze słabszymi publikacjami gospodarczymi, jakie w środę dotarły do inwestorów. Mocno rozczarowujące dynamiki wzrostu zarówno w przypadku krajowej sprzedaży detalicznej jak i produkcji przemysłowej za kwiecień na tyle pogrążyły PLN, że nie były mu nawet w stanie pomóc gołębie minutes z kwietniowego posiedzenia FOMC. Wczorajsze dane PMI dot. aktywności gospodarczej dla Europy wskazujące co najwyżej na stabilizację wzrostu, również nie pomagały naszej walucie. W rezultacie w czwartek, jeszcze podczas sesji europejskiej kurs EURPLN wzrósł w okolice 4,105.
Na rynku nadal utrzymuje się prodolarowy sentyment. W środę tuż po otwarciu sesji kurs EURUSD zaatakował wsparcie na 1,11. Od początku tygodnia, odrabiając wcześniejsze silne straty dolar wobec euro umocnił się już o blisko cztery centy. Na środowych notowaniach wspólnej waluty zaważyła wypowiedź przewodniczącego greckiego parlamentu, według którego Ateny mogą jednak nie być w stanie uregulować swoich zobowiązań wobec MFW, jeśli do 5 czerwca nie zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie pakietu pomocowego. Dzień wcześniej twierdzono zaś, że ze spłatą nie będzie problemu. Mając na uwadze te sprzeczne informacje warto jest zwrócić uwagę na czwartkowe wystąpienie premiera Grecji A. Tsipras’a. Według greckich źródeł ma on przedstawić europejskim liderom plan restrukturyzacji krajowego długu, czego jednak póki co nie biorą pod uwagę kredytodawcy Grecji.
Na rynku stopy procentowej wtorkowa sesja rozpoczęła się od umocnienia notowań obligacji skarbowych o dłuższych terminach wykupu w ślad za gwałtownie spadającymi rentownościami Bundów (o 10 pb do 0,55%). Niemieckie papiery wyraźnie wsparła wypowiedź Benoit Coeure, członka zarządu EBC, który zasygnalizował, że skala skupu aktywów realizowanych przez bank centralny w maju i czerwcu wzrośnie w związku z sezonowym spadkiem płynności na rynku w lipcu i w sierpniu (wówczas z kolei miesięczna wartość operacji powinna być niższa). Jeszcze przed południem kolejnym wsparciem dla rynku okazała się publikacja indeksu ZEW w Niemczech – wskaźnik w maju wyniósł zaledwie 41,9 pkt wobec prognozowanych 49 pkt.
W I kwartale tego roku Grupa Kapitałowa PKO Banku Polskiego wypracowała 647,2 mln zł zysku netto, a aktywa po raz pierwszy w historii polskiego sektora bankowego przekroczyły poziom ćwierć biliona złotych. Na wysokim poziomie pozostaje efektywność, na koniec I kwartału wskaźnik ROE wyniósł 11,5 proc, a wskaźnik ROA 1,3 proc. Dzięki znaczącej poprawie jakości portfela koszty ryzyka spadły do najniższego od pięciu lat poziomu 0,90 pkt proc.