Spokojny poranek na GPW i złotym
Wtorkowy poranek przynosi niewielkie wahania zarówno na GPW, jak i na rodzimym rynku walutowym. Nastroje w kolejnych godzinach będą kształtowane głównie przez rynki globalne.
Wtorkowy poranek przynosi niewielkie wahania zarówno na GPW, jak i na rodzimym rynku walutowym. Nastroje w kolejnych godzinach będą kształtowane głównie przez rynki globalne.
Czy wraz z upływem kolejnych tygodni zbliżamy się do podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, czy jednak ten termin nadal pozostaje odległą perspektywą ? Być może już dzisiaj poznamy kolejne wskazówki w tej kwestii, jako że w godzinach popołudniowych odbędą się istotne wystąpienia przedstawicieli Rezerwy Federalnej, w tym samej przewodniczącej Janet Yellen.
Spadek cen ropy i innych surowców spowodował, że rynki wschodzące znalazły się pod silną presją. Jednak według Saxo Bank to właśnie one mają w tej chwili najlepsze rokowania. W miarę jak rosną zagrożenia dla globalnego wzrostu, termin podwyżki amerykańskich stóp procentowych kładzie się cieniem na gospodarkach wschodzących, jednak sama generowana w tych warunkach zmienność tworzy szczególne okazje inwestycyjne.
Poniedziałek nie przyniósł większych zmian na rynku walutowym, eurodolar pozostawał blisko 1,14 a eurozłoty 4,22. Ze względu na brak ważniejszych danych rynek pozostał blisko poziomów, które ukształtowały się w zeszłym tygodniu pod wpływem Minutes Fed-u z wrześniowego spotkania FOMC (z jego treści wynikało, że większość członków głosujących nie była wcale tak bliska decyzji o podwyższeniu stóp procentowych jak to wcześniej mogło wynikać z niektórych wypowiedzi członków Fed-u), a także pod wpływem wypowiedzi M. Draghiego, który stwierdził, że program skupu aktywów działa lepiej niż można się było spodziewać, pomimo że osiągnięcie celu inflacyjnego zajmie więcej czasu niż pierwotnie oczekiwano.
Pod nieobecność innych danych rynki skupiły się na konferencjach członków FED i spekulacjach na temat podwyżek stóp w USA. Unia Europejska zamierza zawiesić sankcje wobec Białorusi. Słabsze dane z Chin.
Dobre dane handlowe z Chin pozwalają utrzymać pozytywne nastroje na tamtejszych parkietach i wynoszą eurodolara do najwyższego poziomu od 4 tygodni. W retoryce członków Fed bez większych zmian – nadal większość widzi podwyżkę stóp w tym roku, lecz rynek nie wierzy w taki scenariusz. Złoty nie wykazuje wewnętrznej siły, traci do europejskich walut, jest stabilny do dolara.
Rynki będą miały problem z Chinami. Opublikowane dziś w nocy dane o handlu zagranicznym nie są dobre: import we wrześniu spadł aż o 20,4 proc., eksport – o 3,7 proc. Pierwszy wskaźnik jest gorszy od oczekiwań, drugi – lepszy. Chiny to targowisko, na którym cały świat handluje wszystkim co się da. Zaciskający pasa Chińczycy to problem dla Europy, USA i Azji. Rynki muszą się nauczyć z tym żyć.
Fed jest ciągle na topie. Wczoraj analizowano minutes z wrześniowego posiedzenia FOMC, dzisiaj pod lupę inwestorów trafią dwaj przedstawiciele Rezerwy Federalnej: najpierw Dennis Lockhart z Atlanty, następnie Charles Evans z Chicago. Pierwszy jest zdecydowanym jastrzębiem, mocno wspierającym podwyżkę stóp procentowych jeszcze w tym roku, drugi to gołąb Fedu. Obaj są dla inwestorów kluczowi – reprezentują dwa różne punkty widzenia i dwa typy argumentacji. Od wrześniowego posiedzenia Fedu sporo się wydarzyło, przede wszystkim pojawiły się gorsze dane z amerykańskiego rynku pracy, więc opinie wyrazistych przedstawicieli Rezerwy Federalnej mogą mieć duże znaczenie dla rynków.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Nadchodzący tydzień rozpocznie się spokojnie, ale już we wtorek na rynki trafią bardzo ważne dane z Chin, których gospodarka jest przedmiotem największych obaw. Dowiemy się jak we wrześniu radziła sobie w handlu zagranicznym. Od kilku miesięcy obserwowana jest silna spadkowa tendencja zarówno w eksporcie, jak i imporcie. W sierpniu eksport był niższy niż przed rokiem o 5,5 proc., a import obniżył się aż o 13,8 proc.
Chiny ciągle świętują, ale już jutro wrócą do gry. „Złoty tydzień”, czyli benefit z okazji powstania Chińskiej Republiki Ludowej, nieubłaganie zbliża się do końca. Pekin w czwartek przypomni o sobie, a to znaczy, że na rynkach zrobi się bardziej nerwowo. Środa to ostatni dzień względnego spokoju, kiedy Zachód mógł zająć się tylko sobą, czyli spekulacjami na temat polityki Fedu.
Rada Polityki Pieniężnej nie widzi potrzeby dostosowań w polityce pieniężnej, co powinno stać się wsparciem dla złotego. Popyt na polską walutę wzmagać będzie również ogólna poprawa nastrojów na rynkach. Spodziewamy się podążania kursu EUR/PLN w kierunku 4,20. Na eurodolarze stabilizacja, choć próba wybicia kursu powyżej 1,13 to w obecnym układzie rynku najbardziej prawdopodobny scenariusz.
O najważniejszych tendencjach na rynkach globalnych rozmawiamy z Robertem Ślepaczukiem, Szefem Inwestycji Ilościowych, oraz Markiem Straszakiem, zarządzającym funduszami w Union Investment TFI.
Fatalne nastroje na giełdach wywołują wzrost awersji do ryzyka i osłabienie złotego. Perspektywa podwyżki stóp procentowych w USA w tym roku jest bliższa niż dyskontuje to rynek. Do grona zwolenników zacieśnienia polityki pieniężnej dołączył prezes Fed z Nowego Jorku W. Dudley. Rozdźwięk między stanowiskiem większości członków FOMC, a oczekiwaniami inwestorów (implikowane prawdopodobieństwo podwyżki w grudniu wynosi znacznie mniej niż 50 proc.) wzmaga niepewność i zmienność notowań. Końcówka kwartału nie przyniesie nic dobrego. Poprawy spodziewamy się z początkiem października.
Początek tygodnia pełnego danych, których analiza poddawana będzie głównie w kontekście oczekiwań na podwyżki stóp w USA rozpoczął się z silniejszym euro i słabszym złotym. Kurs EURUSD wzrósł do 1,126 zaś EURPLN przetestował opór na 4,24.
Wracamy do znanej już w historii sytuacji, gdzie “co by się nie działo” jest rozpatrywane z perspektywy wzrostu stóp procentowych w USA. Na niekorzyść euro – głównej przeciwwagi dla dolara – działają kwestie polityczne. Nie tylko kryzys imigracyjny, ale i działania separatystyczne kolejnych regionów.
Lekkie pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych spycha w poniedziałek rano warszawskie indeksy oraz lekko osłabia złotego. Pierwsza połowa dnia na obu rynkach ma szansę upłynąć pod znakiem podaży. Dane z USA i zachowanie Wall Street zdecyduje natomiast o nastrojach po południu.
Tematem przewodnim porannych doniesień ze świata jest Katalonia i wyniki wyborów regionalnych. Chodzi o kwestią niepodległości, której regionowi będzie uzyskać bardzo, bardzo trudno. Jesienią wybory ogólne. Hiszpania nie stanie się drugą Grecją, zatem obawy o destabilizację strefy euro z tego kierunku są przesadzone. Kluczowa dla rynków kwestia to nadal przyszłość polityki pieniężnej w USA i strefie euro oraz rozwój wydarzeń w gospodarce Chin. W Polsce ostatni miesiąc kampanii wyborczej. Czy zakończy okres słabości waluty?
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego, którego spokojna końcówka ustabilizowała notowania na ok. 1,1120 dla EURUSD i 4,225 dla EURPLN. Po mocno gołębim posiedzeniu Fed, w ub. czwartek Janet Yellen potwierdziła, że oczekuje podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku, czym uspokoiła nieco obawy inwestorów związane z globalnym spowolnieniem gospodarczym, za które „obwiniano” ostatnią decyzję FOMC o utrzymaniu dotychczasowego poziomu kosztu pieniądza w USA.
Uwaga rynków walutowych ponownie skupia się na lukach w polityce gospodarczej, które są widoczne w głównych obszarach wielu światowych gospodarek. Rezerwa Federalna zadecydowała o wstrzymaniu się z decyzją podwyżki stóp procentowych
w Stanach we wrześniu, jednak wiele wskazuje na to, że główne stopy wzrosną w USA jeszcze w 2015 roku. Bank Anglii podąży zapewne za tym przykładem w lutym 2016 r., natomiast pozostałe banki centralne grupy G10 w przeważającej mierze kontynuują łagodzenie swojej polityki monetarnej.
Wtorek może być kolejnym stosunkowo spokojnym dniem na rynku ze względu na dość puste kalendarium makroekonomiczne. Co prawda czekają nas dziś dwie decyzje banków centralnych w sprawie stóp procentowych, tyle że mowa o bankach Turcji i Węgier i w obu przypadkach konsensus rynkowy nie zakłada zmian w parametrach polityki monetarnej. Oprócz tego czekają nas dwa odczyty niskiej wagi ze Stanów Zjednoczonych: indeks cen nieruchomości FHFA, oraz indeks FED z Richmond.