Polska strategicznym partnerem HITACHI w Europie

Polska strategicznym partnerem HITACHI w Europie
Tadeusz Woszczyński, Źródło: Hitachi,
O wieloletniej współpracy Hitachi z polskim sektorem finansowym, w tym ze Związkiem Banków Polskich rozmawiamy z Tadeuszem Woszczyńskim, dyrektorem generalnym Hitachi Europe Ltd. na Europę Środkowo-Wschodnią.

Robert Lidke: W tym roku mija 35 lat od powstania Związku Banków Polskich. Jak Pan ocenia rolę ZBP w rozwoju sektora bankowego w naszym kraju, szczególnie w obszarze technologii i w jaki sposób Hitachi współpracuje z ZBP?

Tadeusz Woszczyński: Do współpracy zaprosił nas w 2007 roku ówczesny prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz.

Jeśli patrzymy na podobne organizacje reprezentujące sektor bankowy na świecie, to mogę stwierdzić, że współpraca firm technologicznych ze Związkiem Banków Polskich jest na tym tle wyjątkowa.

Przede wszystkim unikalnym rozwiązaniem jest Forum Technologii Bankowych, które zrzesza kwalifikowanych dostawców usług technologicznych dla sektora bankowego. Aby móc uczestniczyć w pracach tego gremium firma technologiczna musi mieć referencje bankowe.

Wyjątkowość tej platformy stworzonej przez ZBP polega na tym, że działa ona ponad podziałami, czyli skupia wielu różnych dostawców, którzy na co dzień są konkurentami, a w ramach FTB wspólnie z ZBP działają na rzecz rozwoju sektora bankowego.

Byliśmy niedawno razem z przedstawicielami ZBP w Stanach Zjednoczonych i w Japonii. Tego typu platform współpracy nie ma w tych krajach. 

Dzięki współpracy w ramach FTB oraz innych gremiów związanych ze Związkiem Banków Polskich jesteśmy w stanie szybko reagować jako banki, jako firmy technologiczne na nowe regulacje, na nowe trendy na rynku, czy też na pojawiające się problemy.

Te inne ważne gremia to np. Rada Bankowości Elektronicznej, Komitet Agentów Rozliczeniowych, Komitet Usług Płatniczych i SEPA, i szereg różnego rodzaju komitetów.

Są też konferencje tematyczne organizowane przez Związek Banków Polskich i Centrum Procesów Bankowych i Informacji w których uczestniczy Hitachi…

Rzeczywiście, jesteśmy obecni na szeregu konferencji ZBP i CPBiI, zarówno na IT@BANK, Kongresie Obsługi Gotówki czy na Kongresie Forum Technologii Bankowych. Chcemy być obecni w głównym nurcie dyskusji o technologiach bankowych w Polsce.

Jak by Pan opisał strategię Hitachi na polskim rynku. Wasza obecność w Polsce jest znacznie dłuższa niż współpraca ze Związkiem Banków Polskich?

Jeżeli chodzi o samą naszą bezpośrednią obecność w Polsce w postaci spółek, to jesteśmy tu już 20 lat. Pierwszą spółkę zarejestrowaliśmy w 2007 roku. Natomiast oczywiście Hitachi jako brand jest znany w Polsce od kilkudziesięciu lat. W latach ’80 ubiegłego wieku zdobyliśmy uznanie jako producenci sprzętu RTV, w tamtych czasach dostępnego za dewizy w Pewexie.

Natomiast kiedy rozpoczynaliśmy swoją bezpośrednią działalność w Polsce 20 lat temu, to było nas tylko kilka osób. Dzisiaj zatrudniamy w Polsce 7 tysięcy osób. To jest największa liczba pracowników zatrudnionych przez Hitachi w jednym europejskim kraju. Mamy tutaj 3 fabryki, 26 biur.

W Polsce działamy w trzech głównych obszarach. Pierwszy to sektor IT, głównie dla bankowości i administracji publicznej. Drugi obszar to są koleje, a więc sterowanie ruchem taboru. Trzeci obszar to jest energetyka. Przesył energii, a ostatnio małe elektrownie jądrowe.

Jeśli chodzi o naszą strategię w Polsce to obejmuje ona pięć głównych filarów.

Chcemy być ważnym graczem w trwającej w Polsce wielkiej transformacji energetycznej. Mamy spółkę Hitachi Energy, dawne ABB, która implementuje ogromne projekty związane z przyłączeniem do sieci farm wiatrowych na Bałtyku.

Poza tym razem z Orlenem, Synthos Green Energy i GE realizujemy projekt SMR, czyli małych elektrowni jądrowych.

W obszarze bankowym chcemy być kompleksowym partnerem dla banków. Dostarczamy bankom infrastrukturę, ostatnio do naszej oferty doszły bankomaty, zapewniamy także strategiczne usługi inżynieryjne, oprogramowanie regulacyjne, czy też usługi cyberbezpieczeństwa. Pracujemy z bankami nie poprzez kanał partnerski, tylko bezpośrednio – żeby budować strategiczną współpracę. 

Trzeci filar naszej strategii dotyczy cyberbezpieczeństwa. Najwięcej cyberataków w Europie dotyczy polskiego sektora bankowego. Mocno inwestujemy w przedsięwzięcia podnoszące bezpieczeństwo polskiego sektora finansowego. Założyliśmy w Krakowie w grudniu 2025 centrum bezpieczeństwa, którego zadaniem jest pomaganie polskiemu sektorowi finansowemu w utrzymaniu wysokiej odporności na wszelkie cyberataki.

Kolejnym bardzo ważnym dla nas elementem strategii są tak zwane partnerstwa strategiczne. Jeśli chodzi o sektor bankowy, to z jednej strony chcemy być dostawcą do banków najnowszych technologii japońskich. Ale z drugiej strony pokazujemy bankom jakie realizujemy projekty zielone, energetyczne czy kolejowe po to, aby umożliwić im finansowanie tych projektów. Chcemy mieć w tym zakresie współpracę dwustronną i nad tym teraz bardzo mocno pracujemy.

Powiedział Pan, że w Polsce macie najwięcej fabryk, że najwięcej zatrudniacie ludzi w porównaniu do innych krajów w Europie. Co zdecydowało o tym, że dla Hitachi Polska jest tak ważna?

Myślę, że przede wszystkim na nasze zainteresowanie Polską miała wpływ bardzo dobrze wykwalifikowana kadra. Kiedyś Polska konkurowała niskimi kosztami pracy.  Teraz poziom płac zaczyna dorównywać płacom w innych krajach. Dla nas liczyła się przede wszystkim jakość polskich inżynierów. Zatrudniamy ponad 3 tysiące inżynierów IT w naszych dużych centrach kompetencyjnych w Krakowie i we Wrocławiu.

Mamy również 3 tysiące specjalistów związanych z sektorem energetycznym, którzy pracują w centrum technologicznym R&D (Research and Development) w Łodzi i w Krakowie. Są tam projektowane produkty energetyczne dla klientów na całym świecie. W sumie zatrudniamy więc prawie 6 tysięcy najwyższej jakości inżynierów.

I to jest główny powód naszych inwestycji w Polsce, ale też nie ukrywajmy – Polska gospodarka idzie do przodu. Ten rynek też jest bardzo interesujący.

Podczas szeregu konferencji ZBP wskazywano na otwartość Polaków na nowinki technologiczne. Ta cecha Polaków plus wielkość naszego kraju – zdaniem wielu ekspertów czyni z Polski swojego rodzaju poligon doświadczalny dla firm wprowadzających nowe rozwiązania technologiczne. Podziela Pan ten pogląd?

Jeżeli chodzi o bankowość, to jak najbardziej podzielam tę opinię. Kiedy 20 lat temu dołączyłem Hitachi, to moją misją była właśnie inkubacja nowych biznesów bankowych.

Zaczynaliśmy wspólnie – ze Związkiem Banków Polski oraz ze śp. prof. Remigiuszem Kaszubskim – od pierwszych w Europie projektów wypłat w bankomatach przy użyciu biometrii, projektów autoryzacji w oddziałach bankowych tą metodą zamiast dowodu osobistego.

Przypominam, że w Polsce po raz pierwszy w Europie zastosowano płatności bezstykowe z udziałem Mastercard. Rzeczywiście, Polska jest rynkiem gdzie możemy wprowadzać najnowsze technologie i patrzeć jaka jest adopcja tych technologii.

Z naszej perspektywy w ostatnich dwóch latach pracowaliśmy na tym, żeby najnowsze rozwiązania, które sprawdziły się w Japonii wprowadzać do polskiego sektora bankowego.

Takim rozwiązaniem jest scoring kredytowy przy pomocy sztucznej inteligencji, który jest powszechnie używany w Japonii, a w Polsce praktycznie w ogóle, natomiast budzi w polskich bankach bardzo duże zainteresowanie. Wybraliśmy Polskę jako pierwszy rynek w Europie, gdzie będziemy tę technologię wprowadzali.

Powiedział Pan o wykorzystaniu sztucznej inteligencji do scoringu w bankowości, a jeszcze w jakich obszarach Hitachi wykorzystuje sztuczną inteligencję w sektorze bankowym?

Zastosowań AI jest bardzo dużo. Widzimy trzy główne obszary, gdzie się pozycjonujemy z naszymi rozwiązaniami korzystającymi z AI.

Po pierwsze jest to wspomniany scoring, który służy zwiększeniu wolumenu sprzedaży kredytów, przy jednoczesnym obniżeniu ryzyka. Dzieje się tak, ponieważ nasze modele się same uczą, co daje bankom możliwość zwiększenia sprzedaży kredytów.

Tak się stało w Japonii po zastosowaniu tych rozwiązań. Uzyskano ponad 20% wzrost w skali roku sprzedaży kredytów, przy jednoczesnym zejściu do najmniejszego na świecie poziomu ryzyka przy sprzedaży kredytów. Poziom złych kredytów w Japonii wynosi 0,02 procent.

W Japonii jest bardzo popularny banking as a service czy embedded finance. Czyli usługi bankowe są dostępne w miejscach, w których my jako Polacy bylibyśmy zaskoczeni ich obecnością.

W Japonii są to np. sieci sklepów 7-Eleven, Family Mart, Takashiyama, czy linie lotnicze Japan Airlines, nawet kluby sportowe – piłkarskie lub bejsbolowe. Tam każdy klient może mieć swoje konto, karty płatnicze, a nawet może wziąć kredyt hipoteczny.

Scoring z użyciem AI ma za zadanie umożliwić sprzedaż kredytów klientom przez organizacje, które nie są bankami, które nie znają historii klientów. Dla nich są właśnie bardzo wyrafinowane modele scoringowe.

Kolejny obszar zastosowań AI dotyczy skrócenia czasu oczekiwania na kredyt hipoteczny. W Polsce dużym problemem jest właśnie długi czas od złożenia wniosku kredytowego do momentu otrzymania kredytu.

Na tę przewlekłość w naszym kraju składa się oczywiście czas potrzebny na dokonanie oceny zdolności kredytowej, a także konieczność dostarczenia przez klienta szeregu dokumentów, których przetworzenie zajmuje bankowi sporo czasu. Są to manualne procesy angażujące wiele osób.

Opracowaliśmy rozwiązanie do analizy dokumentacji kredytowej, zarówno do odwzorowania danych, do weryfikacji tych danych oraz oceny czy są one prawidłowe – i następnie przekazanie tych danych do systemów bankowych. To pozwoli skrócić proces kredytowy co najmniej o połowę. Tu widzimy możliwość zainteresowania polskich banków naszym rozwiązaniem.

Trzeci obszar, o którym chcę powiedzieć jest związany z faktem, że Hitachi jest ogromnym producentem infrastruktury IT. Polski sektor bankowy korzysta masowo z naszych macierzy dyskowych i innych elementów infrastruktury. Dane banków są przetwarzane na naszych urządzeniach. Czyli w sytuacji, kiedy polskie banki wdrażają na różnych polach sztuczną inteligencję, to my musimy mieć odpowiednią infrastrukturę, która im to umożliwi.

W związku z tym stworzyliśmy razem z amerykańską firmą NVIDIA produkt, który się nazywa Hitachi iQ, i który stanowi naturalną infrastrukturę pod różnego rodzaju systemy AI w banku.

Wróćmy jeszcze do cyberbezpieczeństwa. Mówiliśmy o atakach na polski sektor bankowy, ale miały miejsce także nieudane próby przerwania pracy sieci energetycznych w naszym kraju, o czym niedawno poinformował rząd. Jak konkretnie Hitachi pomaga bankom w utrzymaniu ich odporności na cyberataki?

Rzeczywiście, sektory energetyczny, kolejowy i bankowy odnotowują najwięcej ataków w ostatnim czasie. Zdecydowaliśmy się bardzo mocno zainwestować w Polsce w cyberbezpieczeństwo w kilku obszarach.

Pierwszym jest, jak mówiłem wcześniej, utworzenie w Krakowie SOC, czyli Security Operation Center, który ma obsługiwać szczególnie sektor finansowy, ale również inne sektory infrastruktur krytycznych, jak energetyka i kolej.

W jaki sposób? Banki mają swoje departamenty bezpieczeństwa, które cały czas starają się monitorować incydenty, odpowiednio reagować. Natomiast bankowi trudno jest w tym zakresie działać w trybie 24/7. My oferujemy usługę SOC as a service, która 24 godziny na dobę monitoruje wszystkie incydenty, pomaga właściwie reagować bankowi. Jest swego rodzaju zbrojnym ramieniem banku, zarówno w godzinach pracy banku, jak i poza godzinami jego pracy.

Drugi obszar jest także realizowany przez centrum w Krakowie. Ta usługa nazywa się CTI, czyli Cyber Threat Intelligence.

To rozwiązanie pilnuje bezpieczeństwa danych. Np. monitoruje Dark Web i sprawdza czy nie wypłynęły tam credentiale klientów banków. Banki są natychmiast informowane o wyciekach danych.

Kolejne działania w zakresie cyberbezpieczeństwa prowadzi zespół naszych polskich ekspertów, którzy zajmują się tzw. architekturą Zero Trust.

To jest technologia, która zapewnia odpowiednią separację od siebie różnego rodzaju środowisk testowych, produkcyjnych, separację użytkowników, regulację dostępu tych użytkowników do określonych systemów i tak dalej. To jest cała wielka metodologia, która jest wdrażana w bankach, żeby właśnie zapobiegać różnego rodzaju atakom, czy też wyciekom danych.

W Polsce ta metodologia dopiero raczkuje, ale największe banki krok po kroku zaczynają ją wdrażać. My jako polski zespół Hitachi zdobyliśmy doświadczenie w tej dziedzinie realizując największy tego typu projekt w Europie, dla jednego z dużych banków skandynawskich. To był wieloletni projekt, który realizowaliśmy polskim zespołem i teraz staramy się wdrażać tę architekturę również w polskich bankach.

Jednym z największych sukcesów na początku obecności Hitachi w Polsce było wprowadzenie trwałego nośnika w naszej bankowości. Czy planujecie rozszerzyć i zmodyfikować sposób wykorzystywania trwałego nośnika w Polsce?

Istotnie, przed laty UOKiK i KNF naciskały na banki, aby wprowadziły trwały nośnik ze względów regulacyjnych.

Kiedy banki już zaczęły udostępniać klientom dokumenty na trwałym nośniku, to pojawiły się pomysły rozszerzenia funkcjonalności tego rozwiązania.

Trwały nośnik można z sukcesem zastosować do stworzenia bezpiecznego archiwum elektronicznego dokumentów, nie tylko klientów, ale całego banku. Sprzyja temu wchodząca teraz z życie regulacja eIDAS 2.0, zawierająca wytyczne, które zresztą są spełnione przez nasze rozwiązanie.

Trwały nośnik do budowy elektronicznego archiwum z powodzeniem zastosowaliśmy w Zrzeszeniu SGB. Wszystkie banki spółdzielcze tego zrzeszenia mają dostęp do centralnego archiwum Grupy, gdzie dane są bezpiecznie przechowywane i banki mogą dotrzeć do wszystkich dokumentów związanych z danym klientem.

Kolejne rozszerzenie funkcjonalności trwałego nośnika zastosowaliśmy wspólnie z Krajową Izbą Rozliczeniową do budowy systemu obiegu dokumentacji, obiegu różnego rodzaju wniosków w połączeniu z usługą e-podpisu elektronicznego mSzafir. Ta usługa ma być oferowana klientom KIR.

Jest to rozwiązanie bardzo podobne do trwałego nośnika. Będzie to tzw. workflow, który pozwoli małym firmom i średniej wielkości firmom w pełni korzystać z dokumentacji elektronicznej, z możliwością podpisywania jej cyfrowo.

No i trzeci bardzo ważny obszar dotyczy e-Doręczeń, projektu dla Poczty Polskiej. I tutaj również wspólnie z KIR opracowaliśmy rozwiązanie elektronicznej kancelarii, która jest zintegrowana z e-Doręczeniami i pozwala firmom skutecznie korzystać z usługi doręczeniowej.

Za chwilę system KSeF, czyli Krajowy System e-Faktur będzie obowiązywał wszystkich przedsiębiorców w kraju. Czy trwały nośnik od Hitachi ma jakiś związek z tą inicjatywą Krajowej Administracji Skarbowej?

Nie mogę zdradzać szczegółów, natomiast mogę tylko powiedzieć, że jednym z trzech największych odbiorców naszego rozwiązania, tak zwanej macierzy WORM (Write-Once-Read-Many) opartej o trwały nośnik, jest Ministerstwo Finansów.

We wrześniu 2025 roku Hitachi podpisało umowę z Bankiem Pekao na dostawę kompletnych urządzeń do obsługi gotówki. Jest to pierwsza tego typu umowa Waszej firmy na polskim rynku. Co stoi za tą decyzją?

Podpisanie tej umowy było dużym zaskoczeniem dla rynku, chociaż wiadomo, że Hitachi jest największym na świecie producentem recyklerów gotówki.

Do tej pory Hitachi ze swoimi kompletnymi urządzeniami nie było obecne w Polsce, ani w Europie. W tej dziedzinie głównie działaliśmy na rynkach azjatyckich, natomiast wszyscy znani producenci bankomatów w Europie i w Stanach Zjednoczonych korzystali z naszych komponentów do urządzeń obsługujących gotówkę.

Rynek recyklerów ostatnio skurczył się do dwóch czy trzech graczy w Europie. Jednocześnie największe banki w Polsce motywowały nas, żeby spróbować wejść bezpośrednio z naszymi urządzeniami na rynek. Tę decyzję podjęliśmy niecałe dwa lata temu i po okresie przygotowań stanęliśmy do przetargu Banku Pekao – i ten przetarg wygraliśmy. Jest to największy projekt w Polsce na rynku bankomatów.

Będziemy startować w kolejnych przetargach. W ostatnich dniach podpisaliśmy partnerstwo strategiczne z ITCARD, właścicielem Planet Cash, drugiej największej niezależnej sieci bankomatów w Polsce.

Wydawałoby się, że obrót gotówkowy jest już niepotrzebny.  Ale sytuacje kryzysowe, takie jak wojny, czy też ostatnia wielka awaria sieci energetycznych w Hiszpanii, co uniemożliwiło milionom Hiszpanów dostęp do ich pieniędzy – pokazują, że musimy mieć infrastrukturę gotówkową, mimo że jest kosztowna dla banków.

Myślę, że recyklery, które umożliwiają też przerzucenie stanowisk kasowych w bankach do urządzeń samoobsługowych, to jest przyszłość. Uważam, że wszystkie bankomaty w Polsce powinny zostać wymienione na recyklery, a my chcemy być częścią tej transformacji.

Sektor bankowy w Polsce za 10 lat – jak Pan go sobie wyobraża? Czy np. rozwiązania z Japonii będą jego przyszłością? Czy też rynek zdominują fintechy, które są coraz bardziej obecne w naszym kraju?

Ostatnio przeprowadziliśmy badanie, które miało pokazać czy fintechy zabierają rynek bankom w Polsce. Jeszcze kilka lat temu, także na łamach Miesięcznika Finansowego BANK wyrażaliśmy obawy, że tak się stanie. I powiem szczerze, w Polsce fintechy nie zagroziły bankom. Dlaczego?

Ponieważ usługi bankowe w Polsce są bardzo dobrze rozwinięte, szczególnie jeśli chodzi o technologię, aplikacje mobilne, płatności, BLIK. I to nie motywuje klientów do tego, żeby masowo zacząć korzystać z różnego rodzaju usług fintechów. Przykładem jest Revolut, którego używa wielu Polaków do płatności za granicą, ale niewiele osób traktuje go jako główny bank do przechowywania swoich pieniędzy.

Myślę, że sektor bankowy, jeżeli będzie się dalej rozwijał, tak jak w tej chwili, to nie będzie zagrożony przez fintechy.

Natomiast według mnie są trzy obszary, które powinny się rozwijać.

To jest banking as a service, co już realizuje PKO Bank Polski, czyli udostępnienie usług bankowych u największych dostawców, merchantów, w e-commerce, w różnego rodzaju sklepach. Czyli to, co się teraz dzieje zarówno w Wielkiej Brytanii, w Japonii, w całej Azji. Już o tym mówiłem.

Kolejne moje przewidywania dotyczą hiperpersonalizacji oferty bankowej. Na razie w Polsce to się nie udaje. Sądzę jednak, że rozwój sztucznej inteligencji to umożliwi.

Natomiast można mieć obawy co do kierunku, w którym zmierza technologia. Zwracał na to uwagę japoński ekspert dr Toshiya Cho, który pod koniec roku 2025 był gościem Klubu Bankowca. Ostrzegał on, że sektor bankowy musi być gotowy na ataki ze strony komputerów kwantowych.

Musimy zbudować strategię – z sektorem bankowym, wspólnie ze Związkiem Banków Polskich – jako odpowiedź na to ryzyko, bowiem komputery kwantowe są w stanie zhakować każdy system bankowy, zaszyfrować go, złamać wszelkie hasła i zabezpieczenia.


Robert Lidke
Robert Lidke, redaktor naczelny portalu BANK.pl, współtwórca pierwszego magazynu biznesowego w polskich mediach elektronicznych – Radio Biznes, nadawanego w radiowej Jedynce od jesieni 1989 r. Inicjator utworzenia i szef portalu ekonomicznego Polskiego Radia gospodarka.polskieradio.pl, były redaktor naczelny Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia, ostatni redaktor naczelny Gazety Prawnej przed jej połączeniem z Dziennikiem.
Źródło: BANK.pl