Oszczędzanie nadal w modzie

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

gomolka.tomasz.01.292x400Październik nie był miesiącem oszczędzania jedynie z nazwy. Stan środków zgormadzonych na lokatach wzrósł o  4,4 mld zł, a w funduszach o 1,6 mld zł.

Oszczędności Polaków w bankach i w SKOK-ach sięgają już 585,3 mld zł - wynika z danych o należnościach i zobowiązaniach monetarnych instytucji finansowych publikowanych przez Narodowy Bank Polski. Stan posiadania gospodarstw domowych zwiększył się w październiku o ponad 4,6 mld zł.

To głównie efekt napływu pieniędzy na  lokaty terminowe, gdzie leży już 299,8 mld zł, czyli o 4,4 mld zł więcej niż na koniec września. I to najlepszy wynik od stycznia tego roku. To zainteresowanie depozytami może zastanawiać, skoro na początku października Rada Polityki Pieniężnej obcięła stopy procentowe do rekordowo niskich poziomów.

Paradoksalnie jednak ta decyzja mogła pomóc bankom przyciągnąć oszczędności. Część oszczędzających chciała skorzystać z dostępnych jeszcze ofert, zanim zostaną one dostosowane do nowych poziomów stóp procentowych. Poza tym banki cały czas starają się przyciągać klientów krótkoterminowymi promocyjnymi depozytami.

Warto zwrócić uwagę, że w październiku bardzo niewielki był napływ środków na depozyty bieżące, czyli na ROR-y i konta oszczędnościowe. Przybyło tam zaledwie 246 mln zł, a stan zgromadzonych pieniędzy na koniec miesiąca sięgnął 285,5 mld zł. Jeśli spojrzymy na dane dotyczące tylko banków, bez SKOK-ów, to napływ będzie nieco większy – 390 mln zł. Mimo wszystko jest to kwota niewielka i najwyraźniej wolne środki na rachunkach bieżących zostały przekazane na lokaty terminowe. Konta oszczędnościowe, jako produkty z nieco niższym oprocentowaniem niż lokaty, mogły się przez to cieszyć nieco mniejszym zainteresowaniem. Warto też przyjrzeć się temu, co dzieje się w samych SKOK-ach. Tam wartość zgromadzonych na depozytach pieniędzy to 15,9 mld zł. Suma ta z miesiąca na miesiąc spada. Jeszcze w marcu leżało tam 17,7 mld zł. Pieniądze ze SKOK-ów przepływają do banków, czy też do funduszy inwestycyjnych, głównie za sprawą wiadomości docierających z poszczególnych kas, jak chociażby  upadłość SKOK Wspólnota czy przejęcie przez banki SKOK-ów Rumia i Kopernik. Nic więc dziwnego, że klienci tracą zaufanie do Kas i przenoszą swoje oszczędności do banków.
141204.bgz.tabela.01.400

Istotna część oszczędności trafia również do funduszy inwestycyjnych. Jak podaje Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami w październiku saldo wpłat i umorzeń w funduszach wyniosło 1,6 mld zł, co również jest najlepszym wynikiem od stycznia tego roku. Pieniądze płynęły głównie do funduszy rynku pieniężnego i gotówkowego, których saldo wzrosło o ponad 1 mld zł. Dużo gorzej wypadły fundusze dłużne, gdzie przybyło 0,3 mld zł nowych środków. Na minusie skończyły październik fundusze akcji – saldo spadło o 0,12 mld zł, co jest efektem tegorocznej hossy na obligacjach skarbowych i jednocześnie trendu bocznego na warszawskiej giełdzie.  Widać więc, że wśród klientów instytucji finansowych przeważyło nastawienie do bezpiecznego inwestowania, a nie oszczędzania.  Trudno jednak liczyć na to, by w listopadzie napływ oszczędności do banków, czy do funduszy był podobnie duży. Trudno będzie powtórzyć wynik po tak dobrym miesiącu, tym bardziej, że od tego czasu banki dostosowywały się do niższych stóp tnąc swoje stawki. Pociechą dla oszczędzających jest to, że w listopadzie, wbrew oczekiwaniom analityków, RPP nie dokonała kolejnej obniżki stóp.

Tomasz Gomółka
ekspert Banku BGŻOptima