Mimo malejącego rynku zielonych aktywów, popyt na wybrane rozwiązania energetyczne rośnie
– Zielone inwestycje firm wchodzą w nowy etap. Jeszcze niedawno ich symbolem była głównie fotowoltaika. Dzisiaj przedsiębiorcy coraz częściej myślą o całym ekosystemie energetycznym: produkcji, magazynowaniu i efektywnym wykorzystaniu energii.
Magazyn energii, pompa ciepła, reduktor napięcia czy kompensator mocy biernej to już nie tylko rozwiązania prośrodowiskowe, ale przede wszystkim narzędzia kontroli kosztów i zwiększania odporności biznesu na wahania cen energii – mówi Monika Sobczyk Asset Product Manager w EFL.
Magazyny energii rosną mimo słabszego rynku
Najbardziej widocznym przykładem odpornego segmentu są magazyny energii. W finansowaniu leasingiem tego typu urządzeń EFL osiągnął w 2025 roku 19,5 proc. udziału w rynku, a łącznie w leasingu i pożyczce 13,7 proc. Dynamika finansowania magazynów energii przez EFL wyniosła 130 proc. rok do roku.
Rosnące zainteresowanie bankami energii wynika z kilku czynników. Po pierwsze, magazyn energii zwiększa efektywność instalacji fotowoltaicznej, pozwalając wykorzystać nadwyżki prądu wtedy, gdy produkcja z OZE jest niższa lub gdy zapotrzebowanie firmy rośnie.
Po drugie, urządzenia te wspierają bezpieczeństwo energetyczne przedsiębiorstw, ograniczając ryzyko przestojów związanych z przerwami w dostawie energii.
Po trzecie, rynek wspierają programy dotacyjne, które coraz częściej premiują łączenie fotowoltaiki z magazynowaniem energii.
Czytaj także: Raport IEO: rekordowe wzrosty przyłączeń do sieci dużych farm PV
Wzrosty w pompach ciepła, fotowoltaice i stacjach ładowania
EFL utrzymał wysokie udziały także w innych kategoriach zielonych aktywów. W finansowaniu leasingiem pomp ciepła udział firmy wyniósł 30,8 proc., a łącznie w leasingu i pożyczce 20,3 proc.
W leasingu fotowoltaiki EFL odpowiadał za 19,3 proc. rynku, a w ujęciu leasing plus pożyczka za 10,9 proc. W przypadku stacji ładowania udział EFL w finansowaniu leasingiem wyniósł 16 proc., a łącznie w leasingu i pożyczce 11,4 proc.
To segmenty, które odpowiadają na bardzo praktyczne potrzeby przedsiębiorców. Pompy ciepła oraz nowoczesne systemy klimatyzacji i wentylacji pozwalają ograniczać koszty ogrzewania i chłodzenia budynków firmowych.
Fotowoltaika daje możliwość produkcji własnej energii, ale dopiero w połączeniu z magazynem energii istotnie zwiększa poziom autokonsumpcji. Stacje ładowania, choć nie są finansowaniem samochodów elektrycznych, stają się elementem infrastruktury firmowej — szczególnie w handlu, usługach, logistyce, hotelarstwie i przy obiektach biurowych.
Dostępne nowe zielone rozwiązania
Potrzeby przedsiębiorców się zmieniają, więc EFL rozbudował ofertę finansowania zielonych aktywów o trzy grupy rozwiązań. Pierwsza to OZE, w tym instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii, pompy ciepła, turbiny wiatrowe i kogeneratory.
Druga to efektywność energetyczna, czyli m.in. wentylacja, klimatyzacja, energooszczędne kotły, oświetlenie, reduktory napięcia i kompensatory mocy biernej. Trzecia obejmuje rozwiązania z obszaru gospodarki obiegu zamkniętego, takie jak automaty kaucyjne.
Firmy mogą korzystać z finansowania nawet do 120 miesięcy, przy wpłacie własnej od 0 proc., dedykowanej ofercie cenowej oraz uproszczonej procedurze do 500 tys. zł.
Klienci mogą również skorzystać z programu NLE wspieranego przez Europejski Bank Inwestycyjny oraz z płatności zaliczkowych w leasingu.
– Rozszerzenie oferty zielonych aktywów nie jest wyłącznie odpowiedzią na trend ESG. To przede wszystkim dopasowanie finansowania do realnych inwestycji, które przedsiębiorcy planują dziś w swoich firmach.
Rynek jest bardziej wymagający niż rok wcześniej, ale tam, gdzie zielona technologia przekłada się na oszczędność, stabilność kosztów i bezpieczeństwo operacyjne, popyt pozostaje mocny – dodaje Monika Sobczyk, EFL.
Światełko w tunelu po I kwartale 2026 roku
– Dane po pierwszym kwartale 2026 roku sugerują możliwość stopniowego odbicia. Widoczne są wzrosty w fotowoltaice, która pozostaje podstawową kategorią zielonych aktywów, a także w magazynach energii, których udział w finansowaniu green wzrósł do 9 procent.
Zielone inwestycje coraz rzadziej są traktowane jako jednorazowy projekt, a coraz częściej jako element długofalowej strategii zarządzania kosztami energii.
W warunkach niepewności gospodarczej przedsiębiorcy wybierają przede wszystkim te rozwiązania, które można policzyć w rachunku ekonomicznym: niższych rachunkach, większej autokonsumpcji, mniejszym ryzyku przestojów i lepszym wykorzystaniu posiadanej infrastruktury – mówi Monika Sobczyk.