Kryzys na rynku pracy: rośnie zapotrzebowanie na pracowników z branży informatycznej

Kryzys na rynku pracy: rośnie zapotrzebowanie na pracowników z branży informatycznej
Fot. stock.adobe.com/millefloreimages
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
"Programista pilnie poszukiwany", "zatrudnię informatyka od zaraz", "dam pracę specjaliście IT" - tego typu ogłoszenia pojawiają się ostatnio coraz częściej. Uwidacznia to rosnące zapotrzebowanie na pracowników z branży informatycznej. Firmy walczą o kandydatów, próbując dostosować się do zaistniałych okoliczności.

Alarmujące dane z polskiego #rynek pracy: coraz większe braki w branży informatycznej #IT

Rynek poszukujący

Każda duża firma potrzebuje obecnie pracownika na stanowisku specjalisty IT. Przeniesienie przedsiębiorstw i zawodów do Internetu, rozwój technologiczny oraz potrzeba nadążenia za oczekiwaniami klientów sprawiły, że funkcja ta stała się kluczowym elementem prawidłowego funkcjonowania firmy. Czy to w formie zarządzającego stronami, architekta baz danych bądź też web developera. Branża IT nieustannie poszerza się o nowe stanowiska i stanowi atrakcyjny kierunek rozwoju. Mimo, że każdego roku studia okołoinformatyczne kończy prawie 14 tys. osób, jest to wciąż niewystarczająca na polski rynek liczba. – Według danych Komisji Europejskiej już pod koniec 2018 roku brakowało w Polsce blisko 50 tys. specjalistów IT – wyjaśnia Beata Pisula. – Przez deficyty pracownicze część firm zmuszona jest do rezygnacji ze zleceń, ponieważ nie ma ludzi do ich realizacji – tłumaczy specjalistka portalu Talinkme.pl.

Co więcej, zmieniono niedawno algorytm SSR (Student Staff Ratio) na uczelniach wyższych, który określa stosunek liczby studentów do pracowników naukowych i wpływa na sumę dotacji przyznawanych uczelniom. Niestety, przez braki wśród kadry uniwersyteckiej na wydziałach informatycznych, SSR zredukowane do maksymalnie 13 studentów na jednego pracownika naukowego, może problem jeszcze pogłębić i zmniejszyć liczbę absolwentów tych kierunków. W konsekwencji może to jeszcze bardziej powiększyć deficyt pracowników branży IT w Polsce.

Sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że młodzi, wykształceni ludzie bardzo często decydują się na wyjazd za granicę. – Przedstawiane przez międzynarodowe firmy oferty pracy oraz perspektywa zarobków w euro, funtach czy dolarach przekonują ambitnych absolwentów. Chcą oni pracować dla dużych przedsiębiorstw posiadających silną pozycję i znaczenie globalne, co jeszcze bardziej podniesie ich rangę na rynku. Niestety, najbardziej tracą na tym lokalne i mniejsze przedsiębiorstwa – komentuje ekspertka Talinkme.pl. Mimo popularności wyjazdów zagranicznych, również pozostałe kraje europejskie zmagają się z deficytem w branży informatycznej. W całej Unii Europejskiej deficyt pracowników IT do 2020 roku może wynieść aż 825 tys. osób.

Zmiany standardów pracodawców

Według amerykańskiego badania Developer Survey, już w 2016 roku znacząca większość zatrudnionych developerów (aż 69%) była samoukami, bez stopnia naukowego z informatyki. – Dyplom ukończonych studiów z roku na rok staje się coraz mniej znaczący. Obrazuje to również bardzo dobrze fakt, że spora część studentów znajduje zatrudnienie jeszcze podczas nauki, a graduacja staje się celem pobocznym – przekonuje specjalistka Beata Pisula. – Student trzeciego roku informatyki może starać się o zatrudnienie ze średnią pensją aż 4 tys. zł – dodaje ekspertka.

Już nie tylko firmy informatyczne polują na zdolnych studentów – młodzi programiści mogą znaleźć zatrudnienie w branży finansowej, farmaceutycznej, lotniczej, produkcyjnej, finansach, e-commerce czy nawet placówkach medycznych. Nawet urzędy starają się pozyskać pracowników IT, ponad 30% dyrektorów ds. informatyki różnych instytucji publicznych wskazuje rozwiązania chmurowe i datacenter jako jedne z głównych celów rozwojowych firmy. Również doświadczenie, wcześniej bardzo pożądane, dziś już nie jest warunkiem koniecznym (choć oczywiście nadal jest cenione).

Takie cechy jak kreatywność, komunikatywność i chęć rozwoju stają się ważniejsze, ponieważ techniczne umiejętności pracowników można z łatwością doszkolić – w przeciwieństwie do ciekawości i pasji. Według raportu No Fluff Jobs, głównym źródłem nauki programowania dla specjalistów IT była właśnie praca. Na drugim miejscu uplasowały się studia, a następnie tutoriale w Internecie i kursy internetowe. – Nawet bez żadnego wcześniejszego doświadczenia zawodowego można przekwalifikować się na IT – przekonuje Beata Pisula z Talinkme.pl. – Quality Assurance Specialist czy też Quality Analyst to stanowiska polegające na testowaniu różnych rozwiązań stworzonych przez programistów w celu wykrycia błędów i zgodności z funkcjonalnością. Nie wymagają one specjalistycznej wiedzy technicznej, a przede wszystkim dokładności i spostrzegawczości, dlatego stanowią częsty wybór dla pracowników zmieniających branżę – dodaje specjalistka portalu pracy.

Prognozy dla informatyków

Ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na specjalistów IT, firmy będą przeprowadzać roszady personalne wewnątrz przedsiębiorstwa lub zatrudniać na etaty stażystów. – Pracodawcy będą zapewniać takim pracownikom odpowiednie szkolenia, po których rozszerzy się zakres ich umiejętności. Poza skupieniem się na młodzieży, firmy będą przygotowywać także osoby starsze na odpowiednie przeszkolenia. W cenie będą też takie kierunki rozwoju, jak robotyka, mechatronika czy po prostu gry, dlatego warto rozważyć takie profilowanie zainteresowań – radzi Beata Pisula. Istotna staje się także lokalizacja pracy – na chwilę obecną najhojniejsze są firmy z Warszawy, głównie te z większością kapitału zagranicznego. Specjaliści IT zarabiają w warszawskim Comarchu ok. 4 tys. euro.

Mamy również dobrą wiadomość dla tych, którzy już pracują. Od kilku lat widoczny jest trend podwyżkowy dla specjalistów IT. Firma, by zatrzymać pracownika, regularnie będzie podnosić pensje, średnio nawet o kilka procent (5-8%) w skali roku. Programiści, w zależności od firmy i doświadczenia, zarabiają już od 6 tys. zł. – IT to obecnie nie tylko opłacalny kierunek, ale także branża przyszłości, której pozycja będzie jeszcze rosnąć przez kolejne lata – podsumowuje ekspertka.

Źródło: Talinkme.pl