Cudu nad urną nie było …i dobrze
W Szkocji cudu nad urną nie było. Tak jak sugerowały sondaże i na co nastawiły się rynki finansowe, Szkoci zagłosowali za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie. I dobrze. Dziś wszyscy się cieszą.
W Szkocji cudu nad urną nie było. Tak jak sugerowały sondaże i na co nastawiły się rynki finansowe, Szkoci zagłosowali za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie. I dobrze. Dziś wszyscy się cieszą.
Złoty był wczoraj nieznacznie słabszy niż w środę, ale dziś rano powrócił już w okolice środowego zamknięcia – ok. 4,19 zł za euro. Utrzymuje się bardzo wąskie pasmo wahań i trudno o nakreślenie jakiejś krótkookresowej perspektywy kierunkowej inna niż ta, że kurs utrzyma się w przedziale 4,175-4,21 zł za euro. Dużym wydarzeniem na rynku walutowym było gwałtowne umocnienie funta późno wieczorem, po sygnałach o wynikach szkockiego referendum.
W czwartek, gdy uwaga inwestorów była częściowo skoncentrowana na referendum w Szkocji, największe zaskoczenie przyniosły dane makro z peryferii Europy. Najpierw wyższy niż oczekiwano wzrost PKB pokazała gospodarka szwedzka, gdzie w II kw. wyniósł on 0,7% k/k wobec oczekiwań na poziomie 0,2%. W południe opublikowano dane o wzroście PKB Irlandii w II kw., tutaj zaskoczenie było większe, bo prognozy mówiły o spadku -0,5% k/k, zaś zobaczyliśmy wzrost o 1,5% k/k. Dane te przysłoniły niezbyt optymistyczny wydźwięk komunikatu SNB, w którym znalazło się obniżenie ścieżki inflacji w ramach projekcji.
Zakładane przed rokiem 12 miesięczne depozyty bankowe przyniosły średnio 2,32 proc. realnego zysku. To doskonały obraz tego, że nawet przy niskim oprocentowaniu, z jakim mieliśmy do czynienia już w zeszłym roku, nie warto rezygnować z oszczędzania na lokatach.
Czwartek na rynku walutowym upłynął pod znakiem osłabienia złotego. Przyczyniły się do tego bodźce płynące z Fed, SNB i Szkocji. Jutro polska waluta może pozostawać pod presją sprzedających.
Inwestorzy w Stanach Zjednoczonych już od dłuższego czasu wyczekują debiutu spółki reprezentującej sektor e-commerce chińskiego giganta Alibaba. Akcje będą dostępne dla inwestorów już jutro (19.09) na giełdzie w Nowym Jorku.
Szkoci już głosują, a wstępne wyniki referendum niepodległościowego pojawią się najwcześniej jutro (19 września), około godziny 6:00-7:30 rano. Ostatnie badania z wieczora przed referendum dają niewielka przewagę przeciwnikom odłączenia od korony. Notowania FTSE100 otworzyły się dziś płasko i przy niskich obrotach, podczas gdy inwestorzy z niepokojem czekają na wyniki sondaży przeprowadzanych w miejscach głosowania. Wartość GBP rośnie w stosunku do koszyka walut, w tym do euro.
Euro (EUR) straciło na wartości i osiągnęło w ten sposób nowe roczne minimum na poziomie 1.2833 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta straciła 150 pipsów po spotkaniu FOMC, kiedy Fed zmniejszył skup aktywów i ogłosił zakończenie programu QE w październiku. Fed do końca 2015 roku chce zwiększyć swoją kluczową stopę do poziomu 1.375%.
Słabe dane produkcyjne za sierpień utrwalające oczekiwania na redukcję stóp o 50 pb podczas październikowego posiedzenia Fed zostały spokojnie przejęte przez złotego. Fed osłabił zaś euro do 1,283 USD wskazując na możliwe szybsze niż wskazywał w czerwcu podwyżki stóp w USA w okresie do 2017 roku. Dzisiaj w centrum uwagi posiedzenie SNB oraz referendum niepodległościowe w Szkocji, stąd tytuł dzisiejszego dziennika dedykujemy Szkotom
Środowa sesja została zdominowana przez informacje napływające zza Oceanu. Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, na wrześniowym posiedzeniu FOMC podjęto decyzję o ograniczeniu programu QE3 o kolejne 10 mld dolarów oraz zapowiedziano utrzymaniu stóp procentowych na rekordowo niskim poziomie jeszcze przez dłuższy czas po – planowanym na październik – zakończeniu skupu aktywów.
Po wszystkich najważniejszych wydarzeniach w tym miesiącu złoty jest tam gdzie był, co pokazuje obserwowaną już od dawna tendencję do zawężania wahań polskiej waluty. Fed wysłał wczoraj mieszane sygnały w swoim komunikacie. Zapowiedział, że utrzyma niskie stopy procentowe przez „znaczny okres”, co jest odczytywane jako gotowość do utrzymania ich bez zmian co najmniej do połowy 2015 r.
W tym tygodniu trzy dojne krowy wyszły na pastwisko. Pierwsza już daje mleko. Dwie kolejne mogą uraczyć gospodarza w najbliższych godzinach. Nie jest wykluczone, że dołączy do nich jeszcze jedna.
Przewaga rentowności obligacji długoterminowych nad krótkoterminowymi instrumentami dłużnymi jest zjawiskiem normalnym. Malejąca różnica lub całkowite jej zniwelowanie świadczy zazwyczaj o tym, że w gospodarce dzieje się nie najlepiej. Z taką sytuacją mamy do czynienia od roku.
Po siedmiu latach panowania rozstajemy się z premierem Donaldem Tuskiem. To rekord na politycznej scenie III Rzeczpospolitej. Od 1989 roku żadnemu z szefów rządu nie udało się zaliczyć reelekcji, a większości z nich nie udało się nawet dotrwać do końca kadencji. Dlaczego udało się Donaldowi Tuskowi? Czy był tak dobrym premierem?
Obecnie obserwujemy chwilowy marazm na głównej parze na rynku Forex. Ewidentnie widzimy dużo mniejszą zmienność. Ponadto po ruchu ponad 200 pipsów w dół po decyzji ECB o obniżeniu głównej stopy procentowej na wykresie dziennym tworzy się formacja trójkąta.
W tym tygodniu spokojnie na rynku walutowym prawdopodobnie już było. Druga połowa tygodnia ma szansę obfitować w emocjonujące zwroty akcji i podwyższoną zmienność na forexie. Dotyczy to tak samo głównych walut, jak i złotego.
W Europie wczorajsza sesja została zdominowana przez publikację indeksu instytutu ZEW, który w ostatnim miesiącu spadł do najniższego poziomu od grudnia 2012 roku (6.9 pkt). Wiele wskazuje na to, że pogorszenie nastrojów panujących wśród niemieckich analityków i inwestorów instytucjonalnych jest spowodowane przede wszystkim narastającymi obawami o koniunkturę największej gospodarki regionu – we wrześniu liczba osób pozytywnie oceniających jej stan zmniejszyła się o 17.4 punktów procentowych, wynosząc 31.9%.
We wtorek do wczesnego popołudnia obserwowaliśmy powolne zsuwanie się amerykańskiej i niemieckiej krzywej dochodowości, na co wpływ miały spadki na giełdach w Europie. Od strony danych makro zniżki dochodowości zyskały wsparcie w postaci publikacji słabszych niż poprzednie (dla obu subindesków) i słabszych niż prognozowane (dla subindeksu sytuacji bieżącej) danych ZEW dla niemieckich firm. Mimo niższego niż miesiąc wcześniej odczytu ogółem, w danych widać było pozytywne oddziaływanie spadku kursu EURUSD.
Złoty był wczoraj nieznacznie mocniejszy, obligacje zaś słabsze. Na rynku wdać było osłabienie dolara, tak jakby rynek przestał się nieco obawiać jakiś negatywnych niespodzianek ze strony Fed dzisiaj. Komunikat Fed pojawi się o godz. 20.00 polskiego czasu. Kluczowe dla rynku będzie, czy z komunikatu będzie wynikało, że bank jest gotowy do podnoszenia stóp procentowych szybciej niż w połowie 2015 r.
Po sześciu latach od upadku Lehman Brothers, większość kategorii funduszy inwestycyjnych z oferty krajowych instytucji jest na plusie. Nie można jednak zapominać, że wydarzenie to było tylko punktem kulminacyjnym kryzysu finansowego, a spadki na giełdach zaczęły się sporo wcześniej. Funduszom akcji, zwłaszcza polskich, wciąż wiele brakuje do ich odrobienia.