Blogi

Blogi

Czas na egzorcyzmy!

Kontestacja – to słowo najpełniej oddaje atmosferę ostatnich wyborów prezydenckich. Nie dynamiczny, gwałtowny bunt, wobec którego nie sposób być biernym – ale też i nie rezygnacja, kiedy piwo, chipsy i telewizor zastępują obywatelskie obowiązki. Niezależnie od tego, kto może się już dziś poczuć zwycięzcą, kto zaś przegranym – polska klasa polityczna, od prawa do lewa, otrzymała od wyborców bardzo czytelny sygnał: czas na zmiany.

Agata Dąmbska

Forum Od-nowa: Ustawa samorządowa uchwalona

15 maja Sejm przyjął akt prawny, którego realizację zapoczątkował były Minister Administracji i Cyfryzacji, Michał Boni. To szeroko konsultowany projekt o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw, pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego. Jego główną propozycją systemową jest umożliwienie powoływania Centrów Usług Wspólnych i tworzenia związków powiatowo-gminnych oraz wprowadzenie skuteczniejszych zachęt do łączenia gmin. Postulaty te zostały zawarte w raporcie „Samorząd 3.0” Forum Od-nowa. Pozostałe punkty to korekty obowiązującej legislacji, zgodnie z duchem zbliżania usług do obywateli i zmniejszania biurokracji dla urzędów gmin.

Agata Dąmbska

Forum Od-nowa: Lokalny PIT coraz bliżej

Wiceminister Administracji i Cyfryzacji Marek Wójcik podczas konferencji Banku Gospodarstwa Krajowego „Finansowanie projektów samorządowych – czas na indywidualizm i innowacje” (6-7 mają, Warszawa) uchylił rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o projektowane w jego resorcie zmiany odnośnie prawa samorządowego. Jedną z propozycji przyjętych do dalszych prac jest PIT samorządowy, zakładający przekazanie do JST szczebla gminnego i wojewódzkiego całości wpływów z I progu podatkowego (stawka 18 proc.). Rozwiązanie to jest zgodne z koncepcją lokalnego PIT, zaczerpniętą z modelu szwedzkiego, jaką opracował i od kilku lat promuje think tank Forum Od-nowa.

Blogi

Filister powraca. W samą porę

Na pierwszy rzut oka wszystko układa się całkiem przewidywalnie. Dwaj kandydaci popierani przez rywalizujące partie zajmujące większą część sceny politycznej, słaba lewica i folklor po przeciwnej stronie – do tej konfiguracji zdążyliśmy się od pewnego czasu przyzwyczaić. A jednak atmosfera przedwyborcza A.D. 2015 wskazuje na pewną istotna, by nie rzec: fundamentalną zmianę – i nie chodzi tu bynajmniej o niespodziewany debiut rockowego muzyka w roli „kandydata antysystemowego”. Prawdziwa przemiana dokonuje się bowiem nie po biernej, ale po stokroć ważniejszej, czynnej stronie prawa wyborczego.

Blogi

Garażowe piractwo, korporacyjny absurd

Zdarza się – choć ma to miejsce niezmiernie rzadko – że szara rzeczywistość jest w stanie wprawić w zakłopotanie zwolenników najbardziej złowieszczych „spiskowych teorii dziejów”. Tropiciele nowego światowego rządu, poszukiwacze masońskich sprzymierzeń, naoczni świadkowie lądowania Marsjan na polu pod Rykami, ba! nawet zwolennicy tezy o ograniczaniu populacji ludzkiej przez zrzucanie z samolotów różnych toksycznych substancji muszą wtedy uderzyć się w pierś i powiedzieć: czegoś TAKIEGO nawet my, w naszej chorej wyobraźni, nie byliśmy w stanie wymyślić! Oczywiście, nie stanowi to bynajmniej powodu do chluby dla tych, za sprawą których spaczona wizja rzeczywistości staje się naszym udziałem.

Agata Dąmbska

Forum Od-nowa: Petent, klient, interesant… A może konsument?

Poznań staje się coraz ważniejszym punktem na mapie wydarzeń samorządowych. Przyczyniła się do tego konferencja „Petent 2.0”, czyli Contact Center i Customer Care w sektorze publicznym, która 22 i 23 kwietnia gościła w oryginalnych wnętrzach byłej drukarni, a aktualnie centrum biznesowo-innowacyjnym Concordia Design. Impreza, dobrze zorganizowana przez firmę Evention z Przemysławem Gamdzykiem na czele, przyciągnęła ponad setkę przedstawicieli sektora prywatnego, samorządów (głównie pracowników Urzędów Miast) i władz centralnych.

Blogi

Prezent od Zgrywusa

Bohater ponadczasowej bajeczki o Smerfach – niejaki Zgrywus – miał w zwyczaju wręczać komu popadnie pokaźnych rozmiarów pudełko z równie wielką kokardą. Biada obdarowanemu, który pociągnąl za wstążkę, w nadziei na sowity upominek! Wewnatrz opakowania ukryta była bowiem petarda, której wybuch okrywał nieszczęśnika tumanami sadzy – wywołując równoczesny paroksyzm śmiechu u niebieskiego huncwota. Stokroć śmieszniejszy od samego „upominku” był wszakże jeden fakt: wyczyny Zgrywusa i jego wybuchowe prezenty znane były w całej wiosce smerfów od niepamiętnych czasów – a jednak każdy z bohaterów, próbując otworzyć pudełko miał taką minę, jakby naprawdę spodziewał się, że TYM RAZEM trafi na coś innego niż do tej pory…

Blogi

Nie był obojętny

W piątkowy wieczór w wieku lat 93 zakończył długie i pracowite życie Władysław Bartoszewski. Więzień Auschwitz, współpracownik  Rady Pomocy Żydom, żołnierz Armii Krajowej, powstaniec, ofiara stalinowskich represji, w stanie wojennym internowany, wykładowca, publicysta,minister, ambasador, pełnomocnik Premiera, wymieniać można by długo. Równie długa jest lista nagród i wyróżnień profesora, z Legią Honorową i Orderem Orła Białego włącznie.

Blogi

Czy prawo zawsze prawo znaczy?

Wyroków trybunałów się nie komentuje – głosi stara zasada, toteż i ja powstrzymam się od oceny wtorkowego werdyktu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie BTE. Rzecz w tym, że wyroki sądowe – wbrew tyleż powszechnemu, co mylnemu rozumieniu twierdzenia o niezawisłości sądów – nie są wydawane przez przybyszy z innej planety, kompletnie niezorientowanych w realiach panujących w danej społeczności. Istnieje wszak takowe zjawisko jak „kultura prawna”, która – czy tego chcemy, czy też nie – wywiera potężny wpływ na całokształt funkcjonowania systemu prawnego państwa, w tym również na wyroki wydawane przez sądy.

Blogi

Precz z preczem!

Czwartkowa wizyta na Poznań Motor Show utwierdziła mnie w jednym – jakże smutnym – przeświadczeniu: gdyby prezentowane na targach polskie superauto miało dorównać poziomem  naszej narodowej specjalności – czyli hejtowi i narzekaniu – musiałoby osiągać prędkość powyżej 2 machów, mieć karoserię pokrytą 24 karatowym zlotem, wnętrze wysadzane brylantami i kosztować – bagatela – jakieś kilkadziesiąt milionów euro. Dotyczy to zresztą każdego rodzimego produktu, który – chcąc osiągnąć poziom wyznaczany przez wszechobecnych nad Wisłą hejterów – musiałby zostać wyposażony w fajerwerki, jakich na całym świecie nie planuje się stosować przez najbliższych 50 lat. Taki poziom zaawansowania gwarantowałby, że na forach internetowych pojawią się – a jakże by inaczej – krytyczne głosy innego sortu: po kiego grzyba tyle forsy (dodajmy – z naszych podatków, niezależnie od tego, czy producent w ogóle otrzymał jakąkolwiek dotację) wpakowano w tak niepotrzebne gadżety…

STRONA 33 Z 58