Stare po nowemu. Konieczność i szansa dla bankowości spółdzielczej
Sharing economy w Polsce i na świecie to zjawisko tyleż coraz powszechniejsze, co nierozpoznane. W czym rzecz?
Sharing economy w Polsce i na świecie to zjawisko tyleż coraz powszechniejsze, co nierozpoznane. W czym rzecz?
Polscy deponenci płaczą, oprocentowania lokat spadają, depozyty terminowe się kurczą. A chcemy być zachodni, dążymy do tego wszelkimi siłami… No to proszę bardzo
Jak zmieniło się nasze postrzeganie i rozumienie technologii? − obecnie, gdy misja banku spółdzielczego w społeczności lokalnej daleko wykracza poza obszar technologii.
Zaledwie 40% pracowników przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 250 osób zdecydowało się oszczędzać w PPK. To wynik rozczarowujący, gdyż duże przedsiębiorstwa miały być poligonem doświadczalnym.
Niedawno zakończony IT@bank, był szansą uhonorowania reprezentantów obu zrzeszeń w związku z wdrożeniem rozwiązania znanego jako BSAPI
„Służba publiczna znajduje się na skraju załamania! W najbliższych 15 latach 1,5 mln zatrudnionych odejdzie na emeryturę – a narybku brak”. W takim duchu niemieckie media informują o sytuacji w urzędach miast, powiatów, gmin. Coraz trudniej znaleźć pracowników wydziałów budownictwa, opieki społecznej czy przedszkoli. Między innymi dlatego, że w gospodarce prywatnej płacą więcej.
Czarno słyszę. Co stacja radiowa, to zaraz Black Friday − czasem spolszczony. Czarny Piątek to jednak za mało − w niektórych (kryptoreklamy nie będzie, nie powiem których) sklepach mamy wręcz Black Weeks. Nawet nie Week…
Wczorajsze obchody 101 rocznicy odzyskania Niepodległości dotarły do każdej bez mała miejscowości na terenie kraju. Wspominaliśmy i czciliśmy twórców naszej niepodległości z Romanem Dmowskim, Ignacym Paderewskim, Józefem Piłsudskim na czele, ale także Wojciechem Korfantym czy Ignacym Daszyńskim.
Byłem 1 listopada na dwóch cmentarzach: na Powązkach i na Bródnie. Po Warszawie podróżowałem środkami miejskiej komunikacji, bo nie dość że sie inaczej nie dalo, to jeszcze cmentarne autobusy jeździły zupełnie nieźle. I zarówno spędzone w nich chwile, jak i wędrówki między grobami po raz kolejny dały wiele dowodów na to, że Polacy najbardziej kochają dwa miejsca: ciasne przejścia i okolice drzwi.
Zainicjowana przez aleBank.pl wymiana opinii na temat funduszy udziałowych, ich roli i znaczenia dla kondycji banków spółdzielczych oraz atrakcyjności dla spółdzielców ‒ jak dotąd umiarkowanej ‒ zatacza coraz szersze kręgi. Dlatego obok samych zainteresowanych, przedstawicieli sektora i reprezentantów środowisk naukowych, także my dorzucamy swoje trzy grosze.
Profesor Łukasz Hardt, członek Rady Polityki Pieniężnej w wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej wezwał do „przemyślenia średnioterminowej reguły wydatkowej w Polsce, by uczynić ją bardziej elastyczną i przyjazną cyklicznie”. Hardt został członkiem RPP w lutym 2016 roku.
Nie tylko Polacy lubią życiowe seriale. Anglicy również, a obecnie zwłaszcza Boris Johnson. „Brexit na krawędzi” trwa już kolejny sezon i tak się niektórym spodobał, że chcieliby go przedłużyć.
W krajach rozwiniętej gospodarki rynkowej, o utrwalonej i stabilnej pozycji bankowości spółdzielczej na rynku usług finansowych, że wymienię Francję, Holandię, Włochy, a z bliższego sąsiedztwa Niemcy, tak postawione pytanie potraktowano by jako retoryczne, czy nawet prowokacyjne.
My Polacy lubimy seriale. Niektóre trwają całymi sezonami − jak „Sprawa Frankowiczów”, „Indiana Jones i Amber Gold”, „SKOK w GetBack”. Ale właśnie pojawił się kolejny film.
Kim był ostatni klient Banku Spółdzielczego w Płośnicy w przededniu jego likwidacji w czasie tzw. transformacji? − dzisiaj chyba nikt już nie pamięta. Może spłacał ratę kredytu lub przyszedł zapłacić za fakturę wystawioną przez Kółko Rolnicze, przyszedł odebrać należność za dostarczone mleko, za żywiec odstawiony do miejscowego GS-u. A może wstąpił, aby się dowiedzieć, gdzie teraz będzie załatwiał swoje finansowe sprawy?
W zależności od sytuacji i wydarzeń budzą się w Polakach fachowcy. Przegraliśmy ze Słowenią − pojawiły się miliony trenerów, selekcjonerów, prezesów Polskiego Związku Piłki Nożnej. Ba, nawet piłkarzy z różnych pozycji.
Bez względu na to kto będzie rządził w Polsce po tych wyborach od pewnych problemów nie da się uciec.
Stało się to, czego wszyscy sie spodziewali: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok po myśli frankowiczów. Nikogo zatem to nie zaskoczyło – i wszyscy piszą o konsekwencjach. Mniej więcej to samo, co pisali wcześniej.
Bankrutują linie lotnicze i biura turystyczne. Z kim pojedziemy na kolejne wakacje?
Nagle otrzymujesz telefon z banku, który prowadzi rachunek firmy, że na podstawie przepisów o zwalczaniu terroryzmu i przeciwdziałaniu prania pieniędzy grozi firmie wypowiedzenie rachunku