RPP sygnalizuje obniżkę stóp w marcu
Dziś ok. 11.00 Komisja Europejska opublikuje prognozy makroekonomiczne. Poza tym, brak ważnych wydarzeń i publikacji makroekonomicznych. W centrum uwagi inwestorów może znajdować się problem Grecji.
Dziś ok. 11.00 Komisja Europejska opublikuje prognozy makroekonomiczne. Poza tym, brak ważnych wydarzeń i publikacji makroekonomicznych. W centrum uwagi inwestorów może znajdować się problem Grecji.
Dziś posiedzenie decyzyjne kończy Rada Polityki Pieniężnej. Ja sądzę, że prawdopodobieństwo zmiany stóp procentowych jest bardzo niskie. Od ostatniego posiedzenia RPP bilans czynników makroekonomicznych nie jest na tyle proobniżkowy, by wywołać zmianę postawy większości członków Rady.
Po gwałtownym umocnieniu w ostatnim tygodniu stycznia, złoty ustabilizował się w pobliżu poziomu 4,18 zł za euro, choć to może być przystanek na drodze do dalszego umocnienia. Polskie obligacje na razie nie notują większych zmian – powrót do hossy blokują m.in. dobre dane makroekonomiczne z kraju, a z drugiej strony do przeceny potrzebny byłby jakiś impuls z globalnego rynku.
Dziś w centrum uwagi dane o PKB Stanów Zjednoczonych o godz. 14.30. Konsensus wskazuje na wzrost o 3,3 proc. kwartał do kwartału w ujęciu zannualizowanym. O 16.00 pojawi się indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (konsensus: 98,2).
O 16.00 poznamy wstępne dane o inflacji w Niemczech za styczeń (konsensus: -0,2 proc.). Na razie jednak dane inflacyjne nie powinny mieć wielkiego wpływu na kursy, ponieważ wiadomo, że i tak EBC będzie prowadził pokaźny program skupu aktywów.
Dziś w centrum uwagi decyzja i komunikat Fed o godz. 20.00. Zmiany stóp procentowych są wykluczone, ale inwestorzy będą dopatrywali się sygnałów, czy Fed jest gotów nieco złagodzić ton komunikatu i dać sygnał, że jest gotów odsunąć pierwszą podwyżkę stóp procentowych na drugą połowę 2015 r. lub nawet 2016 r.
Dziś w centrum uwagi wstępne odczyty indeksów PMI. Między 9.00 a 10.00 pojawią się indeksy we Francji, Niemczech i całej strefie euro. Oczekiwania rynkowe wskazują na niewielkie wzrosty indeksów. O 15.45 pojawi się wstępny odczyt indeksu PMI dla przemysłu w USA. Konsensus wskazuje na jego stabilizację. O 16.00 dane o sprzedaży
domów na rynku wtórnym w grudniu (konsensus: 5,06 mln).
Dziś w centrum uwagi wstępne odczyty indeksów PMI. Między 9.00 a 10.00 pojawią się indeksy we Francji, Niemczech i całej strefie euro. Oczekiwania rynkowe wskazują na niewielkie wzrosty indeksów. O 15.45 pojawi się wstępny odczyt indeksu PMI dla przemysłu w USA. Konsensus wskazuje na jego stabilizację. O 16.00 dane o sprzedaży
domów na rynku wtórnym w grudniu (konsensus: 5,06 mln).
Dziś w centrum uwagi decyzja EBC o godz. 13.45 (oczekiwane utrzymanie stóp procentowych bez zmian) oraz konferencja prezesa EBC, na której poznamy szczegóły programu skupu obligacji skarbowych o godz. 13.45 (patrz następna strona).
Dziś w centrum uwagi dane o produkcji przemysłowej i budowlanej w Polsce (konsensus odpowiednio: 5 proc., 3,5 proc.) oraz cenach producentów (konsensus: -2,1 proc.). Najważniejsza będzie dynamika produkcji, która może mieć wpływ na Radę Polityki Pieniężnej i decyzje o stopach procentowych. Moja prognoza jest wyższa od rynkowej i wydaje mi się, że dzisiejsze dane mogą wypaść bardzo pozytywnie. O 14.30 dane z rynku mieszkaniowego w USA – pozwolenia na budowę domów (konsensus: 1,058 mln) oraz nowe budowy (konsensus: 1,04 mln). Dane mogą mieć niewielki wpływ na kurs dolara.
O 11.00 indeks ZEW w Niemczech (konsensus: 40). O 14.00 dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw w Polsce (konsensus odpowiednio: 3,2 proc. i 1 proc. rok do roku). Dane bez wpływu na rynek, ale mogą mieć znaczenie dla oceny stanu gospodarki.
Wydarzeniem dnia był oczywiście największy od upadku systemu Bretton Woods jednorazowy ruch na franku szwajcarskim. EUR/CHF jednego dnia spadł o 20 proc. Wpływ na kurs EUR/PLN był ograniczony – złoty osłabił się wyraźnie wobec euro, ale nie było oznak paniki. To jednak wystarczyło, by złoty był najsłabszą walutą wśród rynków wschodzących. Ponieważ frankowy szok zwiększa ryzyko dla polskiej gospodarki, ceteris paribus oznacza to słabszego złotego. Wpływ na stopy procentowe jest niejednoznaczny.
Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe bez zmian, ale w jej komunikacie nastąpiła zmiana, która sugeruje gotowość do obniżenia kosztu pieniądza w najbliższych miesiącach. Do tej pory RPP wskazywała w komunikacie, że obniży stopy jeżeli wzrost gospodarczy osłabnie. Teraz dodano drugi warunek – przedłużającą się deflację. To oznacza, że Rada szykuje się do cięcia stóp, wiadomo bowiem, że deflacja będzie dłuższa od tego, co można było oczekiwać jesienią.
Złoty był w piątek wyraźnie mocniejszy, spadając poniżej dolnej granicy pasma wahań z poprzednich dni – 4,28 zł za euro. Trudno zidentyfikować jednoznaczną przyczynę.
Dziś na godz. 8.00 zaplanowana jest publikacja danych o produkcji przemysłowej w Niemczech za listopad (konsensus: 0,4 proc. mdm), a na 8.45 o produkcji we Francji (konsensus: 0,3 proc. mdm). O 14.30 najważniejsze dane tygodnia, czyli o zatrudnieniu w Stanach Zjednoczonych w grudniu (konsensus: +240 tys.) i bezrobociu
(konsensus: 5,7 proc.). Dane mogą mieć duży wpływ na kurs dolara.
Dane Eurostatu potwierdzają szybki spadek bezrobocia w Polsce – w Unii Europejskiej są tylko dwa kraje z szybszym spadkiem bezrobocia: Hiszpania i Bułgaria. Przy czym oba mają stopę bezrobocia wyraźnie wyższa niż Polska.
Dziś ważna będzie publikacja wstępnych danych o inflacji w strefie euro za grudzień o godz. 11.00 (konsensus: 0 proc.). Bardzo możliwe, że dane będą niższe od konsensusu i strefa zanotuje deflację. O godz. 14.30 pojawią się dane firmy o ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym w USA w grudniu (konsensus: 225 tys.), które bywają traktowane jako przygrywka przed najistotniejszymi danymi z całej gospodarki, które pojawią się w piątek. O 20.00 pojawi się dziś relacja z ostatniego posiedzenia komitetu Fed, w której rynek będzie szukał informacji, kiedy Fed planuje pierwszy raz podnieść stopy procentowe. Publikacja może mieć wpływ na kurs dolara.
Złoty był we wtorek wyraźnie słabszy, należał też do najsłabszych walut w koszyku rynków wschodzących. Euro umocniło się do złotego niemal o 1 proc. Były dwa katalizatory tego ruchu. Po pierwsze, słabsze dane o sprzedaży detalicznej w Polsce, które wzmocniły oczekiwania na obniżki stóp procentowych.
Dziś o 10.00 dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu w Polsce (więcej na kolejnej stronie). O trzeci odczyt danych o PKB za trzeci kwartał. Konsensus wskazuje na odczyt na poziomie 4,1 proc., w stosunku do 3,9 proc. w drugim odczycie. Dane mogą mieć wpływ na kurs dolara. O 15.55 pojawi się drugi odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytety Michigan – pierwszy odczyt był zaskakująco wysoki (93,8). A o 16.00 dane o wydatkach konsumentów za listopad (konsensus: +0,5 proc.) oraz sprzedaży nowych domów (460 tys.).
Dziś brak istotnych danych makro. Pewne znaczenie dla kursu dolara mogą mieć dane o sprzedaży domów w listopadzie na rynku wtórnym w USA o godz. 16.00 (konsensus: 0,8 proc. mdm). Ale ich wpływ może być widoczny tylko, gdyby bardzo różniły się one od konsensusu.