Rynek złota coraz bardziej kapryśny
O złocie trudno zapomnieć, nawet jeśli gorączka związana z rekordami cen lub ich spadkiem ostygnie. Atmosferę podgrzewają wówczas szokujące prognozy ekspertów. Ostatnio rozbieżności między nimi są wyjątkowo duże.
O złocie trudno zapomnieć, nawet jeśli gorączka związana z rekordami cen lub ich spadkiem ostygnie. Atmosferę podgrzewają wówczas szokujące prognozy ekspertów. Ostatnio rozbieżności między nimi są wyjątkowo duże.
Ekonomiści z Rady Gospodarczej przy premierze ostrzegają przed spowolnieniem gospodarczym. Wskazują na to dane Głównego Urzędu Statystycznego. W marcu przyhamowała nieco produkcja i wzrost wynagrodzeń, co może przełożyć się na spowolnienie sprzedaży. – Fundamenty polskiej gospodarki są stabilne – uważa prof. Elżbieta Chojna-Duch i prognozuje, że w I kwartale wzrost PKB może wynieść 3-3,5 proc.
Po tym, jak w Europie nastała łagodna recesja, a chińska gospodarka spowolniła tempo wzrostu, oczy inwestorów i analityków zwróciły się ku Ameryce. Po okresie poprawy i tam widać oznaki zadyszki.
Kontrakty na budowę autostrad zamiast żyły złota, stały się dla większości zaangażowanych w nie giełdowych spółek bardziej gwoździem do trumny. Przykład DSS, choć najbardziej spektakularny, nie jest odosobniony.
Deficyt budżetowy po marcu wynosi blisko 23 mld zł, czyli 2/3 planu na cały 2012 rok. Zgodnie z ustawą budżetową na koniec roku nie może być wyższy niż 35 mld zł.
Nad nowym projektem kontrowersyjnej ustawy wciąż pracuje Ministerstwo Gospodarki. Jednak wprowadzane do niego zmiany idą w dobrym kierunku – ocenia Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Resort chce, by ustawa zaczęła obowiązywać od przyszłego roku.
Indeks naszych największych spółek od ośmiu miesięcy nie może wyrwać się z trendu bocznego. Obserwacja tych zmagań, prowadzona z punktu widzenia jego składu sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z meczem KGHM kontra reszta świata.
Opublikowany dzisiaj przez GUS komunikat o zmianach cen (inflacji) w marcu br. może niepokoić zarówno przedsiębiorców jak i gospodarstwa domowe. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2012 r. wzrosły o 0,5 punktu procentowego (pp) w porównaniu do poprzedniego miesiąca, natomiast w ujęciu rocznym inflacja wyniosła 3,9% – podał GUS. W lutym było to 4,3%.
3 proc. – w takim tempie według OECD w tym roku będzie rozwijać się polska gospodarka. – To nieźle, ale nie zadowala nas to – uważa prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club. By zmniejszyć bezrobocie i dogonić rozwinięte kraje UE potrzebujemy co najmniej 4-procentowego wzrostu.
Ponad jedna trzecia małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce to firmy rodzinne. Mimo to wciąż jest to sektor często niedoceniany w gospodarce – przyznaje Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP. Ponad 300 osób z całej Polski uczestniczyło w programie szkoleniowym dla firm rodzinnych, organizowanym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Inicjatywę Firm Rodzinnych.
Jeszcze niedawno liczono, że Chiny będą lokomotywą globalnej gospodarki. Teraz mówi się o nich w kontekście zagrożeń. Ich skalę oddaje zachowanie indeksów w Szanghaju. Od niemal trzech lat idą w dół.
Przez kilka ostatnich dni warszawska giełda nie radziła sobie najlepiej. Poprawę sytuacji przyniosły dopiero sesje piątkowa i poniedziałkowa. Ale zapał kupujących wciąż hamowany jest przez spodziewane spowolnienie gospodarcze.
Przewidywania, mówiące o kiepskiej pierwszej połowie roku na giełdach, na razie się nie sprawdzają. Wygląda na to, że większość znów nie miała racji. Jednak przesłanki, na których budowano prognozy, nadal są aktualne. A półrocze jeszcze się nie skończyło.
Miło popatrzeć na rosnące indeksy giełd krajów eksportujących ropę. Nie mogą też narzekać inwestorzy z Wall Street i głównych giełd europejskich. Ale wkrótce naftowe eldorado odbije się czkawką.
Prezes NBP nie jest przeciwny wprowadzeniu opłaty bankowej, którą zaproponował minister finansów Jacek Rostowski. W przeciwieństwie do sektora bankowego, który ostrzega, że koszty podatku poniosą również klienci. – Każdy podatek jest nielubiany – komentuje prof. Marek Belka.
W minionym roku nasza gospodarka potwierdziła swoje możliwości. W tym będzie miała szansę ponownie wykazać się odpornością na globalne zawirowania. Wiele wskazuje na to, że da sobie z nimi radę.
Styczniowy wzrost sprzedaży detalicznej zaskoczył skalą. Jednocześnie stopa bezrobocia była najwyższa od roku. Takie niekonsekwencje się zdarzają, ale nie trwają długo. Słabość rynku pracy będzie widoczna w sklepach.
300 mld euro – tyle Międzynarodowy Fundusz Walutowy potrzebuje jeszcze na ratowanie eurolandu. Próbuje przekonać do tego kraje spoza Europy. Pozostałą kwotę z 500 mld euro pożyczą kraje europejskie, w tym Polska. W MFW trwają rozmowy nad szczegółowymi warunkami pożyczki.
Bez reformy systemu emerytalnego polskiej gospodarce grozi zapaść – ostrzegają ekonomiści. Według prof. Krzysztofa Rybińskiego dług publiczny kraju z tytułu starzenia się społeczeństwa za 40 lat może sięgnąć 350 proc. PKB. Dlatego trzeba przekonać Polaków do pomysłu wydłużenia wieku emerytalnego.
Sytuacja na amerykańskim rynku pracy ulega poprawie. Można się jednak obawiać, że jej potencjał wyczerpuje się, przynajmniej chwilowo. Byłaby to zła wróżba dla rynku akcji, zwiastująca głębszą korektę.