W Warszawie tanio, ale może być jeszcze taniej
Wartości wskaźników wyceny akcji na warszawskiej giełdzie zbliżają się do historycznych minimów. Można by uznać to za okazję do zakupów, gdyby nie perspektywa gospodarczego spowolnienia i spadku zysków.
Wartości wskaźników wyceny akcji na warszawskiej giełdzie zbliżają się do historycznych minimów. Można by uznać to za okazję do zakupów, gdyby nie perspektywa gospodarczego spowolnienia i spadku zysków.
Nad naszą gospodarką zbierają się chmury. Prognozy są coraz gorsze, a dane wskazują na scenariusz bardziej pesymistyczny niż zakładano. Zaciskanie pasa, zaostrzanie polityki pieniężnej i spowolnienie na świecie dają znać o sobie.
W środę, 1 sierpnia, minął termin konsultacji społecznych projektu rozporządzenia ministra finansów w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących z 18 lipca 2012 r. Jego wejście w życie spowoduje obniżenie z 40 do 20 tys. zł limitu obrotów, których przekroczenie oznacza konieczność prowadzenia ewidencji sprzedaży przy zastosowaniu kas rejestrujących. Obniżenie limitu obrotów nie przyczyni się w istotnym stopniu do zmniejszenia szarej strefy, co jest formalnym motywem rozporządzenia, natomiast będzie stanowiło kolejną, istotną barierę dla działalności małych firm. BCC ocenia projekt negatywnie.
Gospodarka słabnie, a inflacja nie odpuszcza. Wszystkiemu winne ceny surowców rolnych i energetycznych. Ich wzrostu podwyżkami stóp okiełznać się nie da. Na czynniki polityczne i pogodowe nie ma rady.
W pierwszych dniach sierpnia minie rok od czasu gdy WIG20 utknął w przedziale 2000-2400 punktów. To niezbyt częsta, choć nieodosobniona sytuacja w historii tego indeksu. Zwykle kończy się dynamicznym ruchem, najczęściej w górę.
Indeksy największych azjatyckich giełd zniżkują po ponad 20 proc. Mniejsze parkiety trzymają się lepiej, ale i one odczuwają zadyszkę. A wszystko zaczęło się w Chinach. I stamtąd nadejdą sygnały poprawy.
Przedmiotem dyskusji w ostatnich tygodniach jest spadkowa tendencja rentowności polskich obligacji skarbowych. Choć zjawisko nie jest nowe, jego zwiększająca się dynamika skłania do poszukiwania przyczyn oraz możliwych konsekwencji.
Skwapliwie niczym żydowscy chłopcy w chederze siedzimy i notujemy myśli uczestników spotkania. Boimy się uronić choćby jedno słowo, choćby jedną uwagę, która może okazać się tą szczerozłotą. Jest nas kilkanaście osób w różnym wieku, z różnym doświadczeniem, różnymi nawykami, różną tradycją i mówiących różnymi językami. Angielski to taka nasza lingua franca, bankowe esperanto.
Kolejna fala łagodzenia polityki pieniężnej jest faktem. Do kompletu brakuje tylko amerykańskiej rezerwy federalnej. Licząc na Fed, rynki popełniły falstart, ale dały sygnał, kto i co może najbardziej zyskać na luzowaniu.
Wbrew obawom i niesprzyjającym okolicznościom, pierwszych sześć miesięcy roku było dla większości giełd udanych. Straty zaliczyły tylko te parkiety, które na to zasłużyły. WIG znalazł się w doborowym towarzystwie.
Obserwacja obrotów może być źródłem interesujących sygnałów. Najczęściej informuje o sile giełdowych tendencji. Gwałtowne zmiany aktywności inwestorów mogą też ostrzegać przed zwrotem na rynku.
Polska gospodarka zaczyna odczuwać skutki recesji w Europie oraz spowolnienia w Azji i Ameryce. Na razie nasze hamowanie przebiega łagodnie, ale trzeba się liczyć z jego pogłębieniem. Jest szansa, że unikniemy najgorszego scenariusza.
Można oczekiwać spadku dynamiki wzrostu PKB z około 3,5% w pierwszym półroczu br. do około 2,5% w drugim półroczu i około 2% w 2013 roku. Ale prognoza na przyszły rok jest teraz obciążona dużym błędem, ze względu na znów rosnącą niepewność dotyczącą niektórych krajów (Grecja, Hiszpania). Z drugiej strony osłabienie euro wobec dolara podtrzymuje sektor eksportowy strefy euro, szczególnie Niemiec.
Spadają ceny towarów wykorzystywanych w przemyśle, drożeją surowce żywnościowe. Taka mieszanka wskazuje na spowolnienie gospodarcze i utrzymywanie się tendencji inflacyjnych.
O złocie trudno zapomnieć, nawet jeśli gorączka związana z rekordami cen lub ich spadkiem ostygnie. Atmosferę podgrzewają wówczas szokujące prognozy ekspertów. Ostatnio rozbieżności między nimi są wyjątkowo duże.
Ekonomiści z Rady Gospodarczej przy premierze ostrzegają przed spowolnieniem gospodarczym. Wskazują na to dane Głównego Urzędu Statystycznego. W marcu przyhamowała nieco produkcja i wzrost wynagrodzeń, co może przełożyć się na spowolnienie sprzedaży. – Fundamenty polskiej gospodarki są stabilne – uważa prof. Elżbieta Chojna-Duch i prognozuje, że w I kwartale wzrost PKB może wynieść 3-3,5 proc.
Po tym, jak w Europie nastała łagodna recesja, a chińska gospodarka spowolniła tempo wzrostu, oczy inwestorów i analityków zwróciły się ku Ameryce. Po okresie poprawy i tam widać oznaki zadyszki.
Kontrakty na budowę autostrad zamiast żyły złota, stały się dla większości zaangażowanych w nie giełdowych spółek bardziej gwoździem do trumny. Przykład DSS, choć najbardziej spektakularny, nie jest odosobniony.
Deficyt budżetowy po marcu wynosi blisko 23 mld zł, czyli 2/3 planu na cały 2012 rok. Zgodnie z ustawą budżetową na koniec roku nie może być wyższy niż 35 mld zł.
Nad nowym projektem kontrowersyjnej ustawy wciąż pracuje Ministerstwo Gospodarki. Jednak wprowadzane do niego zmiany idą w dobrym kierunku – ocenia Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Resort chce, by ustawa zaczęła obowiązywać od przyszłego roku.