Przedświąteczne pogorszenie nastrojów
Sytuacja na wschodzie Ukrainy oraz ostatnie słabe zachowanie Wall Street psuje w poniedziałek nastroje na europejskich giełdach. Odciska to też niekorzystne piętno na notowaniach złotego.
Sytuacja na wschodzie Ukrainy oraz ostatnie słabe zachowanie Wall Street psuje w poniedziałek nastroje na europejskich giełdach. Odciska to też niekorzystne piętno na notowaniach złotego.
Dziwnym trafem europejskiej konwencji PO w Sopocie towarzyszyły obrazki, które bardziej przypominały reality show niż poważne wydarzenie, mające nadać nowy impuls dyskusji o j roli Polski w Europie i nadziejom z jakimi przystąpimy do majowych wyborów naszych w niej reprezentantów.
WIG20M4 walczy z kluczowym oporem
Całkiem niedawno pisaliśmy o możliwych kłopotach kontraktów na WIG20. Zamknięcie rynku w poniedziałek przy krótkoterminowych dołkach nie wróżyło za dobrze. Dodatkowo cena utworzyła formację głowy z ramionami i doszło wtedy do przebicie linii szyi, co przez techników uważane jest za sygnał sprzedaży.
O sytuacji na rynkach akcji rozmawiamy z Tomaszem Matrasem, zastępcą dyrektora Inwestycyjnego ds. akcji Union Investment TFI.
Gwałtowna fala wyprzedaży akcji przetoczyła się wczoraj przez Wall Street, dziś dotarła do giełdy w Tokio i prawdopodobnie ogarnie europejskie parkiety. Dużo mniejszej przeceny doświadczyły natomiast giełdy rynków wschodzących. To przypadek?
Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Jest to zgodne z oczekiwaniami rynku. Analitycy przewidują, że zmian należy spodziewać się dopiero w drugiej połowie roku.
Czwartek na rynkach akcji upłynął pod znakiem konsternacji w jaką wprawiły inwestorów dane z Chin i nadziei płynącej z USA i Grecji, na rynku walutowym trwała natomiast wyprzedaż amerykańskiego dolara.
Czwartek stanowi mix nastrojów ukształtowanych przez wczorajszą wieczorną publikację protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, dzisiejsze nocne dane z Chin i oczekiwanie na wyniki aukcji greckich obligacji.
Bez wątpienia jednym z najważniejszych wydarzeń środowej sesji okazała się publikacja protokołu z marcowego posiedzenia Fed, podczas którego Janet Yellen podjęła decyzję o zmianie założeń forward guidance.
Środa powinna przynieść ograniczone wahania złotego. Większych emocji na rynku walutowym nie wzbudzi ani posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, ani czynniki globalne.
Pierwszy kwartał rozczarował warszawskich inwestorów. Choć główne indeksy zyskały na wartości, apetyty były większe, szczególnie w odniesieniu do segmentu dużych spółek. Nastroje się pogorszyły, a analitycy nie wróżą hossy w najbliższych miesiącach. Zagrożeń rzeczywiście nie brakuje, ale z pewnością będzie można znaleźć okazje do zarobku, a pesymizm często stanowi dobrą pożywkę dla byków.
O tym czy oszczędzamy, decyduje nie tylko zasobność naszego portfela, ale również to co dzieje się w naszym umyśle. Ogromny wpływ na podejmowane przez nas finansowe decyzje mają czynniki psychologiczne.
W mediach wciąż jeszcze dominują doniesienia ze wschodniej Ukrainy. To jednak nie przeszkadza inwestorom kierować duże strumienie pieniędzy na rynki wschodzące. Pytanie, czy to chwilowym czy bardziej trwały proces?
Zgodnie z oczekiwaniami inwestorów, początek tygodnia na rynku walutowym upłynął dosyć spokojnie.
Wczorajszy dzień przyniósł kolejne już w ostatnim czasie potwierdzenie, że złoty pozostaje mocną i odporną na globalne zawirowania walutą. Nie musi to jednak wcale zapowiadać jego silniejszego umocnienia.
![]()
Szwajcar kończy korektę spadkową
Szwajcar wybronił przez ostatnie kilka dni kluczowe wsparcie powstałe z poziomów 38,2% i 41,4% Fibonacciego zniesienia fali wzrostowej trwającej od połowy marca.
Inwestorzy z ulgą przyjęli dane z amerykańskiego rynku pracy. W marcu nastąpiła bowiem poprawa, ale nie na tyle duża, żeby martwić się o wcześniejsze zacieśnianie polityki monetarnej przez Fed.
Wydarzeniem piątku na rynkach finansowych będzie popołudniowa publikacja miesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy. To one zdecydują, gdzie na koniec dnia będzie eurodolar, złoty i giełdowe indeksy.
Na zakończonym dziś posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego dyskutowano o ujemnych stopach procentowych i ilościowym łagodzeniu polityki monetarnej (QE). To wystarczyło, żeby inwestorzy zaczęli wyprzedawać euro.
W obliczu zbliżającego się posiedzenia ECB, podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów zdominowały informacje docierające z Europy, gdzie trwa dyskusja na temat przyszłości polityki monetarnej Wspólnoty. Jak wynika z informacji opublikowanych przez Eurostat, dynamika PKB w IV kwartale wyniosła 0.2% k/k, co było słabszym wynikiem od prognozowanego – analitycy spodziewali się jej wzrostu o 0.3% k/k.