Krym przestał straszyć
Uspokojenie sytuacji wokół Krymu pozwoliło dziś rynkom finansowym odetchnąć i stało się pretekstem do mocnego odreagowania poniedziałkowej wyprzedaży.
Uspokojenie sytuacji wokół Krymu pozwoliło dziś rynkom finansowym odetchnąć i stało się pretekstem do mocnego odreagowania poniedziałkowej wyprzedaży.
Uwagę inwestorów z Europy przyciągnęły nieco lepsze od prognozowanych dane z niemieckiej oraz francuskiej gospodarki, gdzie wysokość tego wskaźnika wyniosła w ostatnim miesiącu odpowiednio 49.7 oraz 54.8 pkt.
Sytuacja wokół Krymu wciąż pozostaje tematem numer jeden na rynkach finansowych. Jednak w odróżnieniu od poniedziałku, gdy dominował strach, a na niektórych rynkach nawet panika, dziś królować będzie nadzieja i uczucie ulgi. Chyba, że nastroje popsuje Putin.
Jeszcze przed tygodniem mało kto mógł się spodziewać, że sytuacja wokół Krymu zrodzi tak duży kryzys na rynkach finansowych i doprowadzi do tak potężnego wzrostu napięcia geopolitycznego. Jutro ponownie będzie to numer jeden na rynkach.
Po gołębim wystąpieniu nowej szefowej Fed, która w czasie czwartkowego wystąpienia przed Komisją Bankową Senatu zapowiedziała dopasowanie tempa ograniczenia programu QE3 do aktualnej sytuacji ekonomicznej w Stanach Zjednoczonych, koniec tygodnia sprzyjał dalszemu umocnieniu euro.
Sytuacja wokół Krymu staje się coraz bardziej napięta. To sprawia, że geopolityka zdecydowanie staje się tematem numer jeden na rynkach finansowych, co będzie przekładać się na ucieczkę od ryzykownych aktywów w kierunku tych bardziej bezpiecznych.
Wahania kursu naszej waluty mają znaczenie nie tylko dla wytrawnych graczy, ale także dla oszczędzających i inwestujących na przykład w złoto, czy fundusze zagranicznych akcji i obligacji. Zmiany kursów warto śledzić także i uwzględniać w planowaniu niektórych zakupów i zagranicznych wycieczek. Mocny złoty nie zawsze działa na naszą korzyść, a co gorsza, niełatwo przewidzieć kierunek zmian jego wartości.
Jeśli chcesz by twoje oszczędności przynosiły pokaźne zyski, nie wystarczy, że dobrze je ulokujesz. Musisz jeszcze wystrzegać się złych nawyków i pochopnych decyzji – pisze Tomasz Gomółka, ekspert Banku BGŻOptima.
Po znaczącym umocnieniu amerykańskiego dolara w stosunku do większości walut, związanym ze wzrostem sprzedaży nieruchomości na rynku pierwotnym w Stanach Zjednoczonych, podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów w dalszym ciągu przyciągały informacje napływające zza Oceanu. Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, w trakcie wystąpienia przed Komisją Bankową Senatu, Janet Yellen potwierdziła plany dalszego ograniczania programu QE3, podkreślając jednak, że przyszłość luzowania ilościowego nie jest jeszcze przesądzona.
USDCHF na drodze ku linii trendu
W dniu dzisiejszym główne pary walutowe z frankiem są głównie pod wpływem EURUSD, który mocno traci wypychając USDCHF na nowe krótkoterminowe topy i spychając EURCHF w kierunku wsparć. USDCHF jest także pod wpływem niemocy niedźwiedzi na 0,8855, gdzie już po raz trzeci próbowano przebić ten poziom i trzeci raz skończyło się na samych chęciach. Byki odczytały to, jako mocny sygnał do odwrotu.
W czwartek głównym tematem na europejskich rynkach finansowych stała się Ukraina i Krym. Najpierw psując nastroje, a później pomagając w ich częściowym odbudowaniu. To zainteresowanie jednak szybko minie i najpóźniej po weekendzie rynki zaczną ignorować wszystkie doniesienia z tego regionu.
Podobnie jak początek tygodnia, środowa sesja upłynęła pod znakiem optymistycznych prognoz dla światowej gospodarki. Jak wynika z danych opublikowanych przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, wskaźnik wyprzedzający koniunktury, obrazujący przyszłe tendencje w gospodarce, wzrósł w ostatnim miesiącu do poziomu 151.7 pkt.
Trudna sytuacja polityczna na ukraińskim Krymie psuje nastroje na rynkach finansowych. Rośnie awersja do ryzyka. Traci ukraińska hrywna, rosyjski rubel, ale też i polski złoty.
Jedną z najprzyjemniejszych rzeczy w inwestowaniu w obligacje korporacyjne są regularnie wypłacane odsetki, często kilkukrotnie wyższe niż na lokacie bankowej. Przy tym inwestycja pozbawiona jest stresujących codziennych wahań wartości, jak to dzieje się w przypadku akcji. O ile przeprowadzi się ją mądrze.
Złoty w oczekiwaniu na nowe impulsy może pozostać stabilny nie tylko w dniu dzisiejszym, ale nawet do przyszłego tygodnia, gdy pojawią sie pierwsze czynniki mogące nadać rynkowi walutowemu nowe dynamiki.
Po ogłoszeniu wyjątkowo optymistycznych prognoz dla światowej gospodarki, przyszedł czas na publikację informacji na temat przyszłości Unii Europejskiej. Jak wynika z raportu przygotowanego przez Komisję Europejską, wzrost PKB w strefie euro wyniesie w tym roku 1.2%, natomiast w 2015 roku osiągnie poziom 1.8%. Tempa nabierze również gospodarka Unii Europejskiej, gdzie PKB wzrośnie o odpowiednio 1.5% w 2014 roku i 2% w 2015 roku.
Narastają obawy przed deflacją w strefie euro, a strach potęguje przykład Japonii, która ze spadkiem cen zmagała się przez kilkanaście lat. Choć dynamika inflacji obniża się, deflacja występuje w nielicznych krajach, głównie najbardziej dotkniętych kryzysem i nic nie wskazuje na to, by miała stanowić zagrożenie na większą skalę. Groźna może być natomiast walka z nią.
Kiedy Ryszard Czarnecki beszta Marka Siwca, że ten był na Majdanie, gdy było tam bezpiecznie, a nie kiedy świstały kule – w domyśle taką odwagą?! wykazał się eurodeputowany PiS, to zwykła błazenada.
W spokojnej atmosferze, ignorując pojawiające się na rynku nowe impulsy, złoty we wtorek lekko umocnił się do dolara i euro oraz w równie niewielkim stopniu osłabił do szwajcarskiego franka.
Ostatni tydzień lutego może przynieść osłabienie złotego w relacji do szwajcarskiego franka. Proces ten powinny wspierać dobre dane ze Szwajcarii i oczekiwane pogorszenie klimatu inwestycyjnego na świecie.