Spadek bezrobocia w Japonii
Mimo usilnych starań premiera Shizo Abe, sytuacja ekonomiczna w Kraju Kwitnącej Wiśni w dalszym ciągu nie wygląda zbyt optymistycznie.
Mimo usilnych starań premiera Shizo Abe, sytuacja ekonomiczna w Kraju Kwitnącej Wiśni w dalszym ciągu nie wygląda zbyt optymistycznie.
Wydarzeniem weekendu były rozmowy przedstawicieli międzynarodowych pożyczkodawców z Grecją. Rozmowy upłynęły ponoć w dobrej atmosferze i były owocne, ale do ostatecznego porozumienia nadal nie doszło. Greckie reformy mają się skupić na lepszej egzekucji należności podatkowych, a także na walce z korupcją.
Wczorajsze wyhamowanie zwyżki na EUR/USD zatrzymało również aprecjację złotego. W piątek ponownie losy polskiej waluty będą zależne od sytuacji na tej głównej parze. Póki co dominuje podaż.
Wczorajsze wyhamowanie zwyżki na EUR/USD zatrzymało również aprecjację złotego. W piątek ponownie losy polskiej waluty będą zależne od sytuacji na tej głównej parze. Póki co dominuje podaż.
Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła bardzo mocne spadki. S&P 500 i DJIA traciły w okolicy 1,5%, zaś technologiczny Nasdaq stracił niemal 2,4% notując najgorszą sesję od 12 miesięcy. Przyczyny należy upatrywać w rosnącej awersji do ryzyka i słabych danych ze Stanów Zjednoczonych.
Jednym z najważniejszych czynników, w istotny sposób wpływających na sytuację panującą na rynku walutowym, pozostają w ostatnim czasie rozmowy prowadzone pomiędzy Grecją a krajami Unii Europejskiej w sprawie przedłużenia programu pomocy finansowej dla Aten.
Niewielkie ożywienie gospodarcze widoczne w Europie sprawiło, że podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęły informacje napływające ze Stanów Zjednoczonych.
Początek tygodnia został zdominowany przez wystąpienia przedstawicieli największych banków centralnych. W czasie przemówienia wygłoszonego przed komisją ds. gospodarczych i monetarnych Parlamentu Europejskiego, Mario Draghi podkreślił, że rozpoczęty dwa tygodnie temu program luzowania ilościowego przebiega bez zakłóceń, a na rynku panuje wystarczająca płynność do jego realizacji.
Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu br. o 4,9 procent w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku. Jednocześnie sprzedaż detaliczna była niższa o 1,3 procent r/r. – podał GUS.
W piątek uwagę inwestorów przyciągnęły informacje napływające z Brukseli, gdzie w czasie spotkania przedstawicieli Grecji i państw Unii Europejskiej podjęto decyzję o przyśpieszeniu prac nad realizacją warunków przedłużenia programu pomocy finansowej dla Aten.
Wiosenna odnowa indeksu naszych największych spółek wzbogaci go już dziś o dwóch przedstawicieli energetyki, zwiększając branżową koncentrację jego składu. Zobaczymy więc, jak zmiany wpłyną na zachowanie WIG20 i czy utrzyma on dobrą passę z ostatnich dni. Przestanie straszyć JSW, niewiele pomoże Cyfrowa stabilność. Miniony tydzień pokazał, że i tak najwięcej zależy od miedzi. Pod warunkiem, że nic nie dzieje się w bankach.
Osłabienie amerykańskiej waluty, spowodowane publikacją komunikatu z ostatniego posiedzenia FOMC, okazało się krótkoterminowe – po znaczących wzrostach głównej pary walutowej w środę, podczas wczorajszej sesji kurs EUR/USD zniżkował o 1.48%, spadając do poziomu 1.0615.
Po dwóch dniach podwyższonej zmienności notowań EUR/USD, piątek przynosi stabilizację kursu w pobliżu poziomu 1,0650 dolara. Stabilizacja ta powinna poprzedzać osłabienie amerykańskiej waluty w kierunku poziomu 1,10 dolara.
Ostatnia sesja tego tygodnia rozpoczyna się od wzrostów. Wczorajsza sesja na Wall Street przebiegała pod znakiem korekty środowego optymizmu, ale już sesja w Azji przyniosła solidne wzrosty. Shanghai Composite zyskiwał około 1%, natomiast japoński Nikkei225 zwiększył swoją wartość o około 0,5%.
Luty nie przyniósł inwestorom Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie dużych zysków. Powodów do zadowolenia nie ma też giełda ze względu na niższe niż w styczniu, i w porównaniu do ubiegłego roku, obroty.
Wczorajszy komunikat FED, nowe projekcje makroekonomiczne i wystąpienie Janet Yellen wywołało niespotykaną zmienność na rynku walutowym. Tylko podczas jednej sesji kurs USDPLN zmienił się od szczytu do dołka aż o ponad 18 groszy! Komitet Otwartego Rynku ostatecznie zdecydował się na usunięcie słowa „patient” z komunikatu, pod co od dawna grali inwestorzy kupujący dolara. Fakt ten został jednak przyćmiony przez nowe projekcje.
Fed zrezygnował ze sformułowania o cierpliwości dotyczącej zaostrzenia polityki pieniężnej, otwierając drogę do podwyżki stóp w czerwcu, ale jednocześnie obniżył prognozy wzrostu amerykańskiej gospodarki, sugerując że tempo poprawy może okazać się niewystarczające, by podjąć taką decyzję. Rynki podchwyciły ten drugi wątek. Dolar potężnie się osłabił, a indeksy na Wall Street poszły w górę po ponad 1 proc.
We wtorek uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęły informacje napływające z rynku surowców, gdzie w ostatnim czasie obserwujemy znaczące spadki cen czarnego złota.
Prawdopodobnie już dziś amerykańskie władze monetarne zapowiedzą koniec ponad sześcioletniego okresu zerowych stóp procentowych. To byłaby najważniejsza od lat decyzja. Jak to wpłynie na wartość dolara? Większość banków inwestycyjnych przewiduje, że w tym roku będzie kosztował tyle, co euro. A może jeszcze drożej – wyjaśnia Marcin Lipka, analityk walutowy Cinkciarz.pl.
Wyniki posiedzenia amerykańskiego Fed-u, a w mniejszym stopniu seria danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki, zdecydują dziś o losach złotego. O tym, czy na koniec dnia umocni się, czy może jednak osłabi do głównych walut.