Visa Europe rozszerza zakres usługi tokenizacji o wsparcie m.in. dla rozwiązań opartych o chmurę
Wsparcie dla wizji szybkich i łatwych płatności w dowolnym miejscu i czasie, z dowolnego urządzenia
Wsparcie dla wizji szybkich i łatwych płatności w dowolnym miejscu i czasie, z dowolnego urządzenia
Wczorajszy komunikat FED-u ostudził nadzieje na rychły wzrost stóp procentowych za oceanem. Coraz więcej państw deklaruje niezwiększanie produkcji ropy.
Rozpoczynający się szczyt Unii Europejskiej, będzie obok sytuacji na rynku ropy i protokołu z ostatniego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (ECB), głównym wyznacznikiem nastrojów na rynkach finansowych w czwartek.
Styczniowe posiedzenie Fed to już historia, ale rynki chętnie się dziś jej przyjrzą, by zobaczyć, jaki jest układ sił w amerykańskim banku centralnym. Minutes z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej, które zostaną opublikowane o 20.00, pozwolą ocenić, ilu zwolenników w FOMC ma Janet Yellen. Jej ubiegłotygodniowe wystąpienia trochę zmroziły rynki, a dywagacje na temat ujemnych stóp procentowych podziałały jak kubeł zimnej wody. Ciekawe, czy podobne wątki pojawiły się w styczniu, kiedy o polityce monetarnej dyskutowała cała ekipa Fed. Dolar pewno nie zareaguje, ale wiedza na ten temat inwestorom nie zaszkodzi.
Z wypowiedzi Jerzego Kropiwnickiego wynika, że zapowiadana przez niektórych obniżka stóp w Polsce w pierwszym kwartale nie będzie miała miejsca. Funt znów spada. Zatrudnienie i płace w Polsce znów rosną.
Sięgająca niemal 20 proc. obecna zwyżka notowań złota stanowi najsilniejszy tego typu ruch od rozpoczęcia bessy na rynku kruszcu. Choć jeszcze za wcześnie, by mówić o trwałym przełamaniu negatywnej tendencji, niewątpliwie mamy do czynienia z istotnym wydarzeniem. Warto więc uważnie obserwować rozwój sytuacji, bo może on przynieść ważne sygnały, dotyczące także pozostałych segmentów rynku finansowego oraz globalnej gospodarki.
Indeks NY Empire State zainauguruje o 14.30 serię publikacji danych makro z gospodarki amerykańskiej. Od dzisiaj codziennie, aż do piątku, w USA pojawi się solidny pakiet informacji, który inwestorom da sporo do myślenia. Wczoraj Ameryka świętowała, co – przy niezłych nastrojach na giełdach azjatyckich – dało Europie chwilę oddechu. Dzisiaj od rana już tak wesoło nie jest.
Ropa, w oczekiwaniu na efekty spotkań największych producentów, idzie w górę. Chiny opublikowały zaskakujące dane na temat nowych kredytów w gospodarce. Czeska gospodarka rośnie o “zaledwie” 3,9% w skali roku.
Czekając na wielki rządowy program wspierania innowacyjności polskiej gospodarki, warto zwrócić uwagę na proste i praktyczne narzędzia, mogące pozwolić na szybkie oraz efektywne uruchomienie mechanizmów finansowania tego typu przedsięwzięć – realizowanych na poziomie firm, także tych małych i średnich, a w szczególności na etapie start-up.
Chińczycy wreszcie weszli do gry, po tygodniu świętowania. Jak na długą, 7-dniową przerwę, powrót był całkiem udany. Japońskie giełdy wystrzeliły, spodziewając się prawdopodobnie szybkiej reakcji Bank of Japan na słabe dane gospodarcze. Jen stracił. Poniedziałkowy start handlu to zapowiedź zwiększonego apetytu na ryzyko i odwrót od bezpiecznych przystani. Waluty defensywne – jen czy euro – mogą w najbliższych dniach znaleźć się w odwrocie.
Chińskie odczyty były wielokrotnie gorsze od oczekiwań analityków. Również dane z Japonii nie powinny zachwycić inwestorów. Reakcja rynków była jednak bardzo wyrozumiała dla tych wydarzeń. W UE wraca temat Brexit-u.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Inwestorzy przypomną sobie o Chinach, za sprawą ważnych publikacji dotyczących tego kraju. Kolejne dane rzucą światło na kondycję amerykańskiej gospodarki. Dowiemy się także jak radzą sobie nasz przemysł i sprzedaż detaliczna oraz co słychać w sprawie inflacji.
Mijający tydzień był nerwowy. A miało być spokojnie. Chiny świętowały Nowy Rok, Japonia też przez jeden dzień miała wolne. Wydawało się, że bez nieprzewidywalnego Pekinu świat wreszcie stanie na nogi, bo to on był głównym sprawcą niepokojów. Tymczasem okazało się, że kłopotów jest wiele, i to w różnych częściach rynku.
Złoty w piątek lekko umacnia się do euro i traci do dolara. Polska waluta reaguje w ten sposób na zmiany na rynku EUR/USD, zupełnie ignorując opublikowane rano wyniki rodzimej gospodarki za ostatni kwartał 2015 roku.
Na rynkach nie ma nudy. Ropa wyznacza nowe minima, złoto maksima. Problemy widać wyraźnie w systemach bankowych, gdzie pojawiły się ujemne stopy procentowe. Szwecja mimo tego obniża stopy procentowe.
Według najnowszego raportu Cushman & Wakefield „Property Times Office Poland” rok 2015 był rekordowy pod względem podaży na rynku biurowym w Polsce. W raporcie zbadano sytuację w dziewięciu największych miastach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Szczecin i Lublin). Całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej wyniosły na koniec analizowanego okresu 8,2 miliona m kw., a 56% ubiegłorocznej podaży dostarczono poza Warszawą. Popyt wyrażony wartością transakcji najmu wzrósł o 40% względem poprzedniego roku, zaś najwyższą aktywność najemców i deweloperów odnotowano w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście.
Ministerstwo Rozwoju zadeklarowało ostatnio wprowadzenie przez rząd ulg inwestycyjnych dla przedsiębiorców, którzy będą wdrażać w swych firmach innowacje. Na takie rozwiązanie, jak pokazuje raport EFL „Innowacje w MŚP. Pod lupą”, czeka co piąty polski przedsiębiorca działający w sektorze MŚP.
Okres przed kryzysem finansowym w 2007/2008 roku to w Polsce czas zaciągania kredytów we franku szwajcarskim. Niskie oprocentowanie i niski kurs franka spowodowały masowe zainteresowanie zapożyczeniem się w helweckiej walucie, a ryzyko jej aprecjacji nie było w najmniejszym stopniu brane pod uwagę.
Szefowa Fed, Janet Yellen, nie wypadła wczoraj najlepiej, i dzisiaj, podczas jej drugiego występu, tym razem przed komisją bankową w Senacie, też trudno spodziewać się rewelacji. Inwestorzy nieśmiało liczyli na to, że Yellen uspokoi rynki, i że da im nadzieję na kolejne podwyżki stóp w tym roku. Takiej gwarancji nie otrzymali, więc reakcja – choć trochę spóźniona – była do przewidzenia. Dolar słabnie, giełdy się sypią, rosną notowania złota. Mocno zyskuje jen, z czego Bank of Japan na pewno nie jest zadowolony. Tokio może zareagować szybko i zdecydowanie. To kolejny element niepewności na rynku.
Kolejna sesja spadkowa na ropie i znów zbliżamy się do poziomu 25 dolarów za baryłkę. Trwają spory wokół flagowych projektów PiS-u. Słabsze dane z Wielkiej Brytanii.