Trwa dobra passa dla złotego
Sierpień rozpoczął się w bardzo optymistyczny sposób dla notowań złotego, który to nabrał wiatru w żagle po opublikowaniu szczegółów dotyczących ustawy frankowej już na początku tego miesiąca.
Sierpień rozpoczął się w bardzo optymistyczny sposób dla notowań złotego, który to nabrał wiatru w żagle po opublikowaniu szczegółów dotyczących ustawy frankowej już na początku tego miesiąca.
Wtorek 9 sierpnia nie przyniósł większych zmian na rynku eurodolara i eurozłotego. Kurs EUR/USD pozostawał w okolicach poziomu 1,11 natomiast kurs EUR/PLN fluktuował pomiędzy 4,26 a 4,27.
Notowania podczas poniedziałkowej sesji przebiegały w bardzo spokojnym nastroju. Większość indeksów na Starym Kontynencie zakończyła sesję wzrostami. Kalendarz makroekonomiczny był praktycznie pozbawiony ważnych publikacji, przez co na rynkach była zauważalna niewielka zmienność. W rezultacie, niemiecki DAX zakończył dzień wzrostem o 0,63%, francuski CAC40 zyskał 0,11%, natomiast brytyjski FTSE100 wzrósł o 0,23%. Warszawski indeks największych polskich spółek przez większość dnia zachowywał się podobnie do zachodnich rynków Europy. Finalnie, WIG20 zakończył dzień wzrostem o 0,64%, a obroty na całym rynku wyniosły niewiele ponad 500 mln zł.
Najważniejszym wydarzeniem piątkowych notowań były bez wątpienia bardzo dobre dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Stopa bezrobocia utrzymała się na niezmienionym poziomie, wynoszącym 4,9%, jednak, co ważniejsze, zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 255 tys. etatów, podczas gdy prognoza zakładała 175 tys. W sektorze prywatnym odnotowano natomiast wzrost o 217 tys. (prognoza 170 tys.). Mocniej niż zakładał konsensus wzrosła też płaca godzinowa, która wyniosła 0,3% (prognoza 0,2%).
Przedstawiciele Komitetu ds. Polityki Monetarnej (MPC) przy Banku Anglii jednogłośnie zagłosowali za obniżką głównej stopy procentowej z 0,5 proc. do 0,25 proc. Jest to tym samym pierwsza obniżka stóp od ponad 7 lat.
Europejskie giełdy odnotowały we wtorek spadki wywołane niskimi akcjami sektora bankowego, które zdecydowanie pogorszyły nastroje. O ile głównym pretekstem strat na zachodnich parkietach Starego Kontynentu były banki, to na giełdzie w Warszawie stały się „motorem napędowym” wzrostów. Wszystko za sprawą praktycznie nowej ustawy frankowej, która z założenia ma generować dużo mniejsze koszty dla całego sektora, co z kolei wpływało na silne wzrosty cen akcji instytucji bankowych.
Podczas, gdy amerykańskie giełdy biją historyczne rekordy, warszawski parkiet może patrzeć za ocean z zazdrością. Jednak zarówno hossa w USA, jak stagnacja na GPW stwarzają ciekawe okazje inwestycyjne.
Dzisiaj trzecia część cyklu dotyczącego szeroko rozumianego przepływu pieniądza w naszym kraju w pierwszej połowie br. W poprzednich odcinkach prezentowaliśmy dane odnoszące się do pieniądza oraz rynku giełdowego. Dzisiaj prezentujemy przepływy pieniężne w ramach budżetu państwa, które zawiera wielowątkowy i szczegółowy raport Głównego Urzędu Statystycznego pt. „Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju w I półroczu 2016 r.”
Na europejskich parkietach podczas czwartkowych notowań przeważały słabsze nastroje. Większość rynków bazowych na Starym Kontynencie traciła na wartości. W rozruszaniu handlu nie pomogła środowa decyzja FOMC o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. W samym komunikacie, który był trudny do zinterpretowania dla rynków, znalazły się stwierdzenia o mocniejszym rynku pracy i wciąż możliwych podwyżkach stóp procentowych w tym roku.
Kontynuujemy prezentację wybranych przez nas danych dotyczących przepływów pieniężnych w pierwszej połowie roku, zawartych w najnowszym raporcie Głównego Urzędu Statystycznego pt. „Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju w I półroczu 2016 r.” Dziś: rynek giełdowy.
Wczoraj wieczorem o godzinie 20:00 poznaliśmy decyzję dotyczącą poziomu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz komunikat do decyzji. Zgodnie z oczekiwaniami rynku, Rezerwa Federalna USA nie podjęła działań zmieniających koszt pieniądza, a w opublikowanym komunikacie odniosła się do gospodarki, ryzyka i inflacji.
Poprawa globalnego sentymentu inwestycyjnego, wzrosty na rynkach akcji, większe zaangażowanie w bardziej ryzykowne inwestycje, zmniejszenie awersji do ryzyka, te wszystkie czynniki powodują, że inwestorzy zaprzestali kupna franka szwajcarskiego na szerokim rynku i jest on wyprzedawany. Dodatkowo wiedzą oni, że Bank Szwajcarii stoi na straży i w razie potrzeby będzie swoją walutę osłabiać, co np. miało miejsce po referendum odnośnie Brexitu.
Europejskie giełdy rozpoczęły wtorek od spadków. Wskazuje to, że wśród inwestorów nadal panują mieszane uczucia. W głównej mierze byli skoncentrowani na wynikach spółek i czekają na środową decyzję Fed, a także czwartkową Banku Japonii.
„W większości obszarów gospodarki utrzymywały się tendencje wzrostowe, a dynamika w drugim kwartale kształtowała się nieco korzystniej niż w pierwszym” – czytamy w najnowszym, wielowątkowym i obszernym raporcie Głównego Urzędu Statystycznego pt. „Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju w I półroczu 2016 r.”. Z wielu szczegółowych wyliczeń olbrzymią uwagę zwracają dane ilustrujące przepływy pieniężne. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej trzem – najistotniejszym z naszego punktu widzenia – elementom raportu dotyczącym: pieniądza. rynku giełdowego oraz budżetu państwa. Dzisiaj prezentujemy część pierwszą.
Polskie firmy za granicą sprzedają coraz więcej – szacują branżowi eksperci. – Zachęcamy przedsiębiorców, aby bez względu na profil działalności próbowali swoich szans za granicą. Naprawdę działalność eksportową można z sukcesem prowadzić operując nawet w najmniejszej niszy – ocenia Radosław Jarema, szef Akcenty instytucji płatniczej obsługującej transakcje walutowe eksporterów i importerów w Polsce podając m.in. przypadek guzików..
Notowania na europejskich parkietach w poniedziałek przyniosły głównie wzrosty. Giełdy na Starym Kontynencie w najmniejszym stopniu nie przejęły się weekendowymi, kolejnymi atakami w Europie i w USA. Można odnieść wrażenie, że rynki już całkiem nie reagują na akty terroru. Niemiecki DAX wzrósł o 0,50%, francuski CAC40 zyskał 0,16%, a brytyjski FTSE100 stracił 0,30%.
Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia, podobnie jak dwie poprzednie, nie przyniosła większych rozstrzygnięć. Dzień zaczął się w bardzo słabych nastrojach na giełdach w Azji. Straty na głównym indeksie w Hong Kongu sięgnęły 0,16%, jednak już japoński Nikkei225 stracił na koniec notowań 1,09%. Taki nastrój przełożył się na inwestorów w Europie, a w rezultacie na mieszane zamknięcia bazowych indeksów na Starym Kontynencie. Nie pomogły nawet lepsze od oczekiwań odczyty indeksów PMI z najważniejszych gospodarek europejskich.
Z opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wyników badań obecnego stanu polskiej gospodarki wynika, iż w lipcu dyrektorzy przedsiębiorstw z większości badanych sekcji zgłaszają pozytywne oceny koniunktury, zbliżone do opinii formułowanych w poprzednim miesiącu.
7-letnie Euroobligacje o wartości 750 mln EUR z oprocentowaniem 2,5% w skali roku zadebiutowały w środę na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. To pierwsze euroobligacje PKN ORLEN, które pojawiły się na warszawskim parkiecie i jednocześnie największa emisja euroobligacji o ratingu inwestycyjnym wyemitowana przez polską firmę. PKN ORLEN zadebiutował na rynku euroobligacji w roku 2014 emitując je na 500 mln EUR, także na siedem lat.
Notowania na europejskich parkietach w środę przebiegły w dobrych nastrojach. Przez większość dnia rynki bazowe na Starym Kontynencie rosły, starając się przykryć obraz kiepskiego wtorkowego sentymentu. W momencie zamknięcia, niemiecki DAX wzrósł o 1,61%, brytyjski FTSE100 zyskał 0,47%, a francuski CAC40 1,15%.