Seminarium: „Kartą się opłaca”
Biurowiec OMEGA, ul. Jana Henryka Dąbrowskiego 79A/parter, Poznań
23 września 2015 r.
Biurowiec OMEGA, ul. Jana Henryka Dąbrowskiego 79A/parter, Poznań
23 września 2015 r.
Letnie wakacje to z reguły sezon ogórkowy nie tylko dla mediów, ale również instytucji kredytowych. Tendencja spadkowa w dziedzinie zaciągania kredytów dała się zaobserwować na polskim rynku finansowym również i w tym roku; w przeciwieństwie jednak do analogicznych okresów w latach poprzednich, spadek ten był zdecydowanie mniejszy – wskazuje najnowsza edycja badań, przeprowadzonych przez TNS Polska na zlecenie Związku Banków Polskich. To jedna z przyczyn, dla których sierpniowy indeks Pengab osiągnął poziom 20,6 – czyli o 1 punkt procentowy wyższy aniżeli miesiąc wcześniej. – W tym kontekście możemy mówić o stabilizacji – podkreśla Marcin Idzik z TNS Polska. Również prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz przypomina, że przez wszystkie kolejne miesiące tego roku wskaźnik Pengab osiągał wartości w okolicach 20 punktów.
Dokładnie osiem lat temu utworzenie Komisji Nadzoru Finansowego – która przejęła kompetencje Komisji Nadzoru Bankowego oraz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych – ujednoliciło system nadzoru nad polskim sektorem finansowym. Podpisana w ostatnią środę przez prezydenta ustawa o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym to kolejny krok w kierunku tworzenia instytucji, obejmujących swym zasięgiem różne branże działające na rynku finansowym. Tym razem kompetencje dotychczasowego Rzecznika Ubezpieczonych objęły całość instytucji działających na polskim rynku finansowym – w tym oczywiście sektor bankowy, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe oraz instytucje pożyczkowe, których status określa ustawa podpisana przez głowę państwa niemal równocześnie z przepisami regulującymi rozpatrywanie reklamacji w sektorze finansowym.
Już w przyszłym miesiącu osoby kupujące mieszkania będą mogły uzyskać większe dopłaty do zaciąganych kredytów. Wybór jest duży, deweloperzy nie budowali nigdy tak dużo jak teraz
Skierowanie nowej ustawy o restrukturyzacji walutowych kredytów hipotecznych do osób słabiej uposażonych, wydłużenie vacatio legis oraz terminu na rozpatrzenie wniosku kredytobiorcy oraz umożliwienie udziału NBP w procesie restrukturyzacji – oto najważniejsze postulaty zgłoszone przez Związek Banków Polskich do projektu ustawy, którym już za dwa dni zająć ma się senacka Komisja Budżetu i Finansów. – Batalia toczy się o zbudowanie takiego systemu wsparcia i asekuracji, który by jednocześnie nie demolował stabilności i potencjału polskiego sektora bankowego – powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.
Zwycięstwo Andrzeja Dudy traktowane jest przez wielu jako zagrożenie dla sektora bankowego. Część banków obawia się przewalutowania kredytów w CHF po kursie sprzed dnia jego uwolnienia lub nawet według ceny z dnia zawarcia umowy kredytowej, tak jak zrobił to na Węgrzech Wiktor Orban.
W drugim kwartale bieżącego roku nastąpił niespotykany od kilku kwartałów wzrost liczby i wartości nowych kredytów mieszkaniowych, który zatrzymał obserwowaną od pewnego czasu falę sukcesywnych spadków w tym segmencie. Liczba i wartość kredytów mieszkaniowych udzielonych przez banki wzrosła nie tylko w ujęciu kwartalnym, ale i rocznym. W sferze oprocentowania kredytów oraz cen mieszkań w największych aglomeracjach nie odnotowano natomiast istotnych wahań.
W poniedziałek panika na rynkach finansowych przybrała pokaźne rozmiary, co było efektem załamania zaufania do zdolności chińskich władz do stabilizowania rynku finansowego i gospodarki.
Atrakcyjność oferty kredytu hipotecznego zależy nie tylko od jego kosztu, ale również dostępności. Expander zwraca uwagę, że część banków wymaga nie 10%, lecz aż 20% wkładu własnego. Poza tym w poszczególnych bankach bardzo różnie liczona jest maksymalna dostępna kwota kredytu. Dla przykładu rodzina z dochodem 5 000 zł netto w Alior Banku dostanie nawet 573 000 zł, a w PKO BP tylko 348 000 zł.
Złoty doznał w piątek wyraźniej przeceny, wywołanej tym samym czynnikiem, który jest w centrum uwagi już od wielu dni – ryzykiem tąpnięcia gospodarczego w Chinach. Kurs eur/pln dopełzał do 4,205 zł, a gdy przekroczył ten poziom uruchomiła się silniejsza przecena, ponieważ był to poziom uważany za istotny z technicznego punktu widzenia.
Podstawowe konto bankowe o ograniczonej funkcjonalności, dostępne dla każdego mieszkańca Unii Europejskiej – oto jedno z głównych założeń dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady o numerze 2014/92/WE (tzw. dyrektywy PAD). Na wdrożenie jej postanowień kraje członkowskie otrzymały od unijnego ustawodawcy czas do września przyszłego roku. Na początku sierpnia br. Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt zmian w ustawie o usługach płatniczych oraz ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym, mający za cel implementację prawa wspólnotowego. W jakim stopniu propozycja resortu finansów odzwierciedla intencje unijnego legislatora?
Rynek usług bankowych nieuchronnie zmierza w kierunku rynku użytkownika. To on – na podstawie subiektywnego odczucia – będzie dokonywał wyboru instytucji finansowej, z którą chce współpracować. Taką właśnie podstawową tezę przyjęła w swojej strategii firma Asseco, prezentując najnowsze, wielokanałowe systemy informatyczne dla banków i ich klientów.
Złoty był w środę nieznacznie słabszy, a obligacje mocniejsze, co tradycyjnie oznacza wycenę gorszego scenariusza makroekonomicznego.
Jeśli w tzw. ustawie frankowej Senat utrzyma obecny zapis mówiący, że banki ponoszą 90% kosztów przewalutowania, to powinien również uszczegółowić ustalenia mówiące o podziale kredytu na dwie części. Z wyliczeń Expandera wynika bowiem, że przy tak wysokim umorzeniu, w niektórych przypadkach dodatkowy (niezabezpieczony) kredyt może mieć wartość ujemną. Ustawa nie mówi jednak, co w takiej sytuacji należy zrobić. Ponadto w ustawie jest błędny zapis mówiący, że banki przeliczały raty po kursie kupna, a nie, jak było w rzeczywistości, po kursie sprzedaży.
Uchwalony kilka dni temu przez parlament pakiet zmian w ustawach, mający na celu uregulowanie prawnej sytuacji sektora pożyczkowego odnosi się do wielu aspektów funkcjonowania przedsiębiorstw z tej branży. Jednym z istotniejszych uregulowań jest określenie jednoznacznych zasad wymiany informacji kredytowej pomiędzy bankami a firmami pożyczkowymi, w tym również w zakresie korzystania przez podmioty niebankowe z baz danych stworzonych z inicjatywy sektora bankowego – w szczególności Biura Informacji Kredytowej.
Złoty był w poniedziałek wyraźnie mocniejszy, podobnie jak obligacje. Możliwe, że to napływ kapitału na rynek obligacji umacniał krajową walutę. Niektórzy tłumaczyli umocnienie złotego spadkiem obaw o podwyżki stóp procentowych Fed, ale wydaje się, że na ten czynnik złoty za bardzo nie ma co liczyć – Fed pewnie podniesie we wrześniu stopy procentowe (patrz niżej). Dlatego na razie widziałbym złotego w przedziale 4,15-4,20 – w bardzo krótkim okresie kurs eur/pln może osiągnąć 4,15, ale im bliżej września i tematu podwyżki stóp w USA tym większe mogą być bariery przed silniejszym umocnieniem złotego.
Ostatni tydzień przyniósł w końcu dobre informacje i zdecydowanie poprawił nastroje panujące na rynku metali szlachetnych. Nagła dewaluacja chińskiej waluty przez tamtejszy bank centralny pozwoliła na gwałtowne wybicie, przekraczające nawet 1120 USD za uncję. Koniec tygodnia dodatkowo przyniósł nam najnowszy raport WGC, potwierdzający rosnące zakupy kruszcu w Europie, a także doniesienia o kolejnym powiększeniu bulionowych rezerw przez Chiny.
Media donoszą o kolejkach osób wypłacających pieniądze z SK Banku. To wynik wprowadzenia w nim zarządu komisarycznego przez KNF. Expander zwraca jednak uwagę, że nie ma powodów do panicznego podejmowania oszczędności. Pieniądze ulokowane w bankach, bankach spółdzielczych i SKOK-ach są objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Nawet w razie upadłości klienci odzyskują wszystkie swoje środki i to wraz z odsetkami. Warunkiem jest jedynie to, że kwota nie może przekraczać ok. 418 000 zł.
W bandyckim światku międzywojennej Warszawy poczesne miejsce zajmował niejaki Łukasz Siemiątkowski, lepiej znany jako „Tata Tasiemka”. Ów mafioso z urodzenia – jako jeden z niewielu Polaków zasłużył na miano prawdziwego ojca chrzestnego – osiągnął coś, o czym nadaremnie marzył choćby taki Al Capone, przez kilka lat piastując urząd… przewodniczącym tzw. Komisji Przedmieść w radzie miejskiej, zajmującej się bezpieczeństwem i porządkiem publicznym na peryferiach stolicy.
Złoty był w piątek notowany bez większych zmian w stosunku do czwartku. Nieznacznie umocniły się obligacje skarbowe na dłuższym końcu krzywej, co zawdzięczamy wzrostom cen w USA czy Niemczech, wywołanym m.in. spadającymi cenami ropy. Na razie temat wrześniowej podwyżki stóp procentowych przez Fed nie wywołuje wielkich wahań na rynkach.