Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu ’26 poniżej oczekiwań analityków

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu ’26 poniżej oczekiwań analityków
Fot. stock.adobe.com / Andrey Popov
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu 2026 r. wzrosła o 3,9 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 2,2 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w ubiegłym miesiącu wzrosła o 5,3 proc. rdr.

Konsensus przygotowany przez PAP Biznes wskazywał na wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych rdr o 4,2 proc. i wzrost o 2,4 proc. w ujęciu mdm.

W cenach bieżących, ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu o 5,1 proc. rdr.

„Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu 2026 r. była wyższa niż przed rokiem o 3,9% (wobec wzrostu o 4,8% w lipcu 2025 r.). W porównaniu z czerwcem 2026 r. nastąpił wzrost sprzedaży detalicznej o 2,2%. W okresie styczeń-lipiec 2026 r. sprzedaż wzrosła o 3,7% w skali roku (wobec wzrostu o 3,3% w analogicznym okresie 2025 r.)” – czytamy w komunikacie GUS

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym w lipcu 2026 r. sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 4,3% wyższa niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku oraz o 0,3% niższa w porównaniu z czerwcem 2026 r., podał także GUS.

W lipcu 2026 r. wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących była o 9% wyższa niż przed rokiem, a udział sprzedaży przez Internet w sprzedaży ogółem zwiększył się w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego z 8,6% do 8,9%, podano również.

Poniżej dane o dynamice sprzedaży detalicznej w cenach stałych w lipcu i czerwcu ’26:

 lipieclipiecczerwiecczerwiec
 rdrmdmrdrmdm
     
ogółem3,92,26,21,4
pojazdy mechaniczne8,11,79,63,2
paliwa-0,2-6,891,4
żywność, napoje, wyroby tytoniowe1,54,11,71,1
pozostała sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach
leki, kosmetyki10,84,710,2-2,4
odzież, obuwie-1,7-0,43,35
meble, AGD, RTV8,88,614,80,6
prasa, książki-1,2-1,03-1,3
pozostałe9,23,49,90,2

Źródło: PAP Biznes

Czytaj także: GUS: sprzedaż detaliczna w cenach stałych w czerwcu ’26 wzrosła o 6,2 proc. r/r

Konsumenci dosyć spokojnie reagują na szok paliwowy, co stabilizuje wzrost PKB

Dane o sprzedaży detalicznej za lipiec było nieco słabsze od oczekiwań analityków. W komentarzach po danych ekonomiści wskazują, że konsumenci dosyć spokojnie reagują na szok paliwowy, co stabilizuje wzrost PKB.

Monika Kurtek, Bank Pocztowy:

„Sprzedaż detaliczna na początku trzeciego kwartału br. miała się nieźle, a już na pewno dużo lepiej niż na początku II kwartału, co dość optymistycznie napawa co do wyników całego kwartału. W ujęciu nominalnym lipcowy odczyt okazał się nawet wyższy od średnich oczekiwań rynkowych, w ujęciu realnym z kolei nieco niższy, czego powodem jest zapewne niedoszacowanie deflatora sprzedaży detalicznej towarów w lipcu (jego przyspieszenie było większe niż ogólnego wskaźnika CPI). Sama struktura lipcowej sprzedaży detalicznej jest także pozytywna.

W stosunku do czerwca spadki w ujęciu realnym zanotowano w tylko trzech kategoriach: w tekstyliach, odzieży i obuwiu, w prasie i książkach i największy w przypadku paliw, co spowodowane było gwałtownym wzrostem ich cen po zakończeniu z dniem 30 czerwca programu CPN i ponowną eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Istotne jest natomiast to, że w tzw. kategoriach dóbr trwałego użytku, jak meble, sprzęt RTV/AGD, samochody – sprzedaż nadal rosła. Oznacza to, że gospodarstwa domowe czują się na tyle 'bezpieczne’ finansowo, że nie ograniczają tego rodzaju konsumpcji, choć z drugiej strony na pewno wykazują się także rozsądkiem w tego rodzaju wydatkach.

Konsumpcja pozostaje stabilnym filarem wzrostu polskiej gospodarki – taki nasuwa się wniosek z opublikowanych dziś danych. Co więcej, biorąc pod uwagę dane z rynku pracy, takim filarem pozostanie w kolejnych kwartałach. Ten fakt, plus nabierające rozmachu inwestycje, wskazują, że dynamika PKB w Polsce dość szybko może znaleźć się w okolicach 4,0 proc.”.

ING BSK :

„Zgodnie z oczekiwaniami lipiec przyniósł spowolnienie tempa wzrostu sprzedaży względem czerwca, kiedy zawarto zawieszenie broni między USA i Iranem, ceny ropy spadały i funkcjonował rządowy program CPN (Ceny Paliwa Niżej). Skala spowolnienia tempa wzrostu sprzedaży w lipcu okazała się jednak mniejsza od naszych prognoz. Lipiec przyniósł wzrost cen paliw na stacjach, do czego przyczynił się ponowny wzrost cen ropy naftowej po re-eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, a także przywrócenie podstawowej stawki VAT na paliwa. W ujęciu realnym poziom zakupów paliw był podobny jak rok wcześniej, pomimo dwucyfrowego wzrostu cen. W efekcie gospodarstwa domowe dysponowały mniejszym budżetem na inne wydatki, ale zostały one ograniczone w umiarkowanej skali.

Utrzymuje się solidny popyt na dobra trwałe, a skala spowolnienia rocznego wzrostu względem czerwca była niewielka (…). Nadal w dwucyfrowym tempie rosły zakupy farmaceutyków i sprzętu ortopedycznego. Drugi miesiąc z rzędu wzrosła sprzedaż żywności. Lipiec przyniósł natomiast spadek sprzedaży odzieży i obuwia.

Pomimo zawirowań na rynku paliw konsumenci zachowują względny spokój, a sprzedaż dóbr trwałych rośnie w solidnym tempie. Wzrost konsumpcji w 2026 będzie w naszej ocenie nieco mniej dynamiczny niż w roku ubiegłym, z uwagi na dalsze hamowanie tempa wzrostu płac i droższe paliwa, ale konsumpcja pozostaje ważnym stabilizatorem wzrostu gospodarczego. Podtrzymujemy prognozę wzrostu PKB w 2026 na poziomie 3,4 proc. i liczymy na solidny wzrost inwestycji”.

mBANK:

„Sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła 3,9 proc. rdr, co było wynikiem tylko marginalnie niższym niż konsensus (4,2 proc. rdr). W porównaniu z czerwcem mocno negatywnie wyróżnia się sprzedaż paliw, która obniżyła się o blisko 7 proc., co można bezpośrednio wiązać z zakończeniem programu CPN. Jednocześnie słabsze wyniki odnotowaliśmy w przypadku sprzedaży odzieży, prasy i książek oraz dóbr trwałych (meble, RTV, AGD).

Zaznaczmy jednak, że sprzedaż w kategorii mebli, sprzętu AGD i RTV wzrosła wyraźnie od początku ubiegłego roku i aktualnie znajdujemy się już na poziomie szczytów z odbicia popytu po pandemii. Bardzo dobry wynik utrzymuje wciąż sprzedaż pojazdów samochodowych, która po słabszym początku roku (sroga zima) zdołała już wspiąć się na nowe szczyty. W horyzoncie kolejnych kilku kwartałów zakładamy umiarkowane ochłodzenie wzrostu spożycia prywatnego, co powinno korespondować ze wzrostem PKB poniżej 3 proc. w drugiej połowie 2027 r.”.

BANK PEKAO:

„Sprzedaż detaliczna wyhamowała w lipcu o przeszło 2 pkt. proc., do 3,9 proc. rdr. Co w środku? Przede wszystkim efekt wygasania pakietu CPN (tankowanie pod korek w czerwcu, brak takowego w lipcu), niezła sprzedaż dóbr trwałych, słaba sprzedaż odzieży i obuwia (kiepska pogoda). Werdykt: u konsumentów stabilnie”.

Źródło: PAP BIZNES, ISBnews