Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu ’26 poniżej oczekiwań analityków
Konsensus przygotowany przez PAP Biznes wskazywał na wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych rdr o 4,2 proc. i wzrost o 2,4 proc. w ujęciu mdm.
W cenach bieżących, ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu o 5,1 proc. rdr.
„Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu 2026 r. była wyższa niż przed rokiem o 3,9% (wobec wzrostu o 4,8% w lipcu 2025 r.). W porównaniu z czerwcem 2026 r. nastąpił wzrost sprzedaży detalicznej o 2,2%. W okresie styczeń-lipiec 2026 r. sprzedaż wzrosła o 3,7% w skali roku (wobec wzrostu o 3,3% w analogicznym okresie 2025 r.)” – czytamy w komunikacie GUS.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym w lipcu 2026 r. sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 4,3% wyższa niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku oraz o 0,3% niższa w porównaniu z czerwcem 2026 r., podał także GUS.
W lipcu 2026 r. wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących była o 9% wyższa niż przed rokiem, a udział sprzedaży przez Internet w sprzedaży ogółem zwiększył się w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego z 8,6% do 8,9%, podano również.
Poniżej dane o dynamice sprzedaży detalicznej w cenach stałych w lipcu i czerwcu ’26:
| lipiec | lipiec | czerwiec | czerwiec | |
| rdr | mdm | rdr | mdm | |
| ogółem | 3,9 | 2,2 | 6,2 | 1,4 |
| pojazdy mechaniczne | 8,1 | 1,7 | 9,6 | 3,2 |
| paliwa | -0,2 | -6,8 | 9 | 1,4 |
| żywność, napoje, wyroby tytoniowe | 1,5 | 4,1 | 1,7 | 1,1 |
| pozostała sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach | – | – | – | – |
| leki, kosmetyki | 10,8 | 4,7 | 10,2 | -2,4 |
| odzież, obuwie | -1,7 | -0,4 | 3,3 | 5 |
| meble, AGD, RTV | 8,8 | 8,6 | 14,8 | 0,6 |
| prasa, książki | -1,2 | -1,0 | 3 | -1,3 |
| pozostałe | 9,2 | 3,4 | 9,9 | 0,2 |
Źródło: PAP Biznes
Czytaj także: GUS: sprzedaż detaliczna w cenach stałych w czerwcu ’26 wzrosła o 6,2 proc. r/r
Konsumenci dosyć spokojnie reagują na szok paliwowy, co stabilizuje wzrost PKB
Dane o sprzedaży detalicznej za lipiec było nieco słabsze od oczekiwań analityków. W komentarzach po danych ekonomiści wskazują, że konsumenci dosyć spokojnie reagują na szok paliwowy, co stabilizuje wzrost PKB.
Monika Kurtek, Bank Pocztowy:
„Sprzedaż detaliczna na początku trzeciego kwartału br. miała się nieźle, a już na pewno dużo lepiej niż na początku II kwartału, co dość optymistycznie napawa co do wyników całego kwartału. W ujęciu nominalnym lipcowy odczyt okazał się nawet wyższy od średnich oczekiwań rynkowych, w ujęciu realnym z kolei nieco niższy, czego powodem jest zapewne niedoszacowanie deflatora sprzedaży detalicznej towarów w lipcu (jego przyspieszenie było większe niż ogólnego wskaźnika CPI). Sama struktura lipcowej sprzedaży detalicznej jest także pozytywna.
W stosunku do czerwca spadki w ujęciu realnym zanotowano w tylko trzech kategoriach: w tekstyliach, odzieży i obuwiu, w prasie i książkach i największy w przypadku paliw, co spowodowane było gwałtownym wzrostem ich cen po zakończeniu z dniem 30 czerwca programu CPN i ponowną eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Istotne jest natomiast to, że w tzw. kategoriach dóbr trwałego użytku, jak meble, sprzęt RTV/AGD, samochody – sprzedaż nadal rosła. Oznacza to, że gospodarstwa domowe czują się na tyle 'bezpieczne’ finansowo, że nie ograniczają tego rodzaju konsumpcji, choć z drugiej strony na pewno wykazują się także rozsądkiem w tego rodzaju wydatkach.
Konsumpcja pozostaje stabilnym filarem wzrostu polskiej gospodarki – taki nasuwa się wniosek z opublikowanych dziś danych. Co więcej, biorąc pod uwagę dane z rynku pracy, takim filarem pozostanie w kolejnych kwartałach. Ten fakt, plus nabierające rozmachu inwestycje, wskazują, że dynamika PKB w Polsce dość szybko może znaleźć się w okolicach 4,0 proc.”.
ING BSK :
„Zgodnie z oczekiwaniami lipiec przyniósł spowolnienie tempa wzrostu sprzedaży względem czerwca, kiedy zawarto zawieszenie broni między USA i Iranem, ceny ropy spadały i funkcjonował rządowy program CPN (Ceny Paliwa Niżej). Skala spowolnienia tempa wzrostu sprzedaży w lipcu okazała się jednak mniejsza od naszych prognoz. Lipiec przyniósł wzrost cen paliw na stacjach, do czego przyczynił się ponowny wzrost cen ropy naftowej po re-eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie, a także przywrócenie podstawowej stawki VAT na paliwa. W ujęciu realnym poziom zakupów paliw był podobny jak rok wcześniej, pomimo dwucyfrowego wzrostu cen. W efekcie gospodarstwa domowe dysponowały mniejszym budżetem na inne wydatki, ale zostały one ograniczone w umiarkowanej skali.
Utrzymuje się solidny popyt na dobra trwałe, a skala spowolnienia rocznego wzrostu względem czerwca była niewielka (…). Nadal w dwucyfrowym tempie rosły zakupy farmaceutyków i sprzętu ortopedycznego. Drugi miesiąc z rzędu wzrosła sprzedaż żywności. Lipiec przyniósł natomiast spadek sprzedaży odzieży i obuwia.
Pomimo zawirowań na rynku paliw konsumenci zachowują względny spokój, a sprzedaż dóbr trwałych rośnie w solidnym tempie. Wzrost konsumpcji w 2026 będzie w naszej ocenie nieco mniej dynamiczny niż w roku ubiegłym, z uwagi na dalsze hamowanie tempa wzrostu płac i droższe paliwa, ale konsumpcja pozostaje ważnym stabilizatorem wzrostu gospodarczego. Podtrzymujemy prognozę wzrostu PKB w 2026 na poziomie 3,4 proc. i liczymy na solidny wzrost inwestycji”.
mBANK:
„Sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła 3,9 proc. rdr, co było wynikiem tylko marginalnie niższym niż konsensus (4,2 proc. rdr). W porównaniu z czerwcem mocno negatywnie wyróżnia się sprzedaż paliw, która obniżyła się o blisko 7 proc., co można bezpośrednio wiązać z zakończeniem programu CPN. Jednocześnie słabsze wyniki odnotowaliśmy w przypadku sprzedaży odzieży, prasy i książek oraz dóbr trwałych (meble, RTV, AGD).
Zaznaczmy jednak, że sprzedaż w kategorii mebli, sprzętu AGD i RTV wzrosła wyraźnie od początku ubiegłego roku i aktualnie znajdujemy się już na poziomie szczytów z odbicia popytu po pandemii. Bardzo dobry wynik utrzymuje wciąż sprzedaż pojazdów samochodowych, która po słabszym początku roku (sroga zima) zdołała już wspiąć się na nowe szczyty. W horyzoncie kolejnych kilku kwartałów zakładamy umiarkowane ochłodzenie wzrostu spożycia prywatnego, co powinno korespondować ze wzrostem PKB poniżej 3 proc. w drugiej połowie 2027 r.”.
BANK PEKAO:
„Sprzedaż detaliczna wyhamowała w lipcu o przeszło 2 pkt. proc., do 3,9 proc. rdr. Co w środku? Przede wszystkim efekt wygasania pakietu CPN (tankowanie pod korek w czerwcu, brak takowego w lipcu), niezła sprzedaż dóbr trwałych, słaba sprzedaż odzieży i obuwia (kiepska pogoda). Werdykt: u konsumentów stabilnie”.
